REKLAMA

REKLAMA

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona główna Sport Liga MLS - klęska Fire w Orlando. Czwarty gol Niezgody

Liga MLS – klęska Fire w Orlando. Czwarty gol Niezgody

-

- Advertisement -

Piłkarze Orlando City SC udzielili Fire surowej lekcji fot.Facebook

Piłkarze Chicago Fire bez kontuzjowanego Przemysława Frankowskiego przegrali na wyjeździe z Orlando City SC 1:4 i z dorobkiem dziewięciu punktów spadli na ostatnie miejsce w Konferencji Wschodniej. Okazję do odbicia się od dna będą mieli w środę o godz. 18.30, podejmując na Soldier Field Houston Dynamo. Czwartą swoją bramkę w sezonie zdobył natomiast Jarosław Niezgoda. Jego Portland Timbers rozgromili 6:1 w San Jose miejscowe Earthquakes.

Fire ponieśli jedną z najwyższych porażek w ostatnich latach, ale wcale nie musiało do niej dojść. Robert Beric już w czwartej minucie miał szansę na zdobycie prowadzenia, ale piłka odbiła się od poprzeczki. Z kolei Ignacio Aliseda w 22 minucie trafił w słupek. Pięć minut później Francisco Calvo zdobył bramkę, ale sędzia po wideo weryfikacji orzekł, że wcześniej Elliot Collier był na spalonym i gola nie uznał. Jednak największą szansę na pierwszą bramkę zmarnował w 34 min Alvaro Modran, nie wykorzystując rzutu karnego. Jego intencje wyczuł bramkarz, zachowując czyste konto.

Gospodarze w pierwszej połowie mieli tylko dwie sytuacje bramkowe i wykorzystując bierną postawę obrońców Fire, obydwie wykorzystali. W 11 minucie Chris Mueller zdobył prowadzenie, a w 24. Nani główką ustalił wynik pierwszej połowy.

Początek drugiej był nadzieją dla Fire. Trzy minuty po jej rozpoczęciu Beric stanął przed szansę zdobycia kontaktowego gola z rzutu karnego i ją bezbłędnie wykorzystał. Tym razem bramkarz gospodarzy nie miał nic do powiedzenia.

W 56 minucie Fire zdołali wyrównać po trafieniu Borisa Sekulica. Radość trwała jednak krótko, bo ponownie sędzia skorzystał z “usług” VAR i bramki nie uznał, tym razem dopatrując się zagrania ręką Mauricio Pinedy.

Później gole były już tylko dziełem gospodarzy. Najpierw trafił w 78 min Brazylijczyk Junior Urso, a w piątej minucie doliczonego czasu gry Benji Michel ustalił wynik meczu. Przy obu bramkach ponownie bierną postawę zachowali obrońcy Fire, będący w sobotnim spotkaniu najsłabszym ogniwem gości.

Jarosław Niezgoda zdobył swoją czwartą bramkę w lidze. Były zawodnik warszawskiej Legii wpisał się na listę strzelców w 87. minucie meczu Timbers z Earthquakes, wygranym przez zespół z Portland 6:1. Timbers zajmują piąte miejsce w tabeli Konferencji Zachodniej. Zdobyli 18 punktów i tracą trzy do lidera Seattle Sounders.

Dariusz Cisowski

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Enable Notifications    Ok No thanks