REKLAMA

REKLAMA

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona główna Sport Liga angielska - wygrane Liverpoolu i Manchesteru City, Fabiański bez szans

Liga angielska – wygrane Liverpoolu i Manchesteru City, Fabiański bez szans

-

- Advertisement -

Łukasz Fabiański nie miał szans na skuteczną interwencję przy strzale Jaya Rodrigueza fot.Javier Garcia/EPA-EFE/Shutterstock

Pewny już tytułu mistrza Anglii Liverpool pokonał na wyjeździe Brighton & Hove Albion 3:1 w 34. kolejce. Swój mecz wysoko wygrał wicelider Manchester City, natomiast porażkę poniósł walczący o utrzymanie West Ham United, którego bramkarzem jest Łukasz Fabiański.

Piłkarze niemieckiego trenera Juergena Kloppa prowadzili dwoma bramkami już po ośmiu minutach, a na listę strzelców wpisali się Egipcjanin Mohamed Salah (6.) i Jordan Henderson (8.). Chwilę przed przerwą stratę zmniejszył Belg Leandro Trossard.

W drugiej połowie wynik ustalił Salah, trafiając do siatki głową po rzucie rożnym w 76. minucie. Egipcjanin, który był królem strzelców dwóch poprzednich sezonów (w 2018/19 wspólnie z dwoma innymi piłkarzami) ma 19 ligowych trafień. Skuteczniejsi od niego są jedynie Jamie Vardy z Leicester City – 22 oraz Gabończyk Pierre-Emerick Aubameyang z Arsenalu Londyn – 20.

Wcześniej w środę odbyły się trzy inne spotkania. W najciekawszym z nich mistrz z poprzedniego sezonu Manchester City rozgromił u siebie Newcastle United 5:0 i umocnił się na pozycji wicelidera. Ma 69 punktów, a Liverpool zgromadził o 23 więcej.

Tylko 31 ma West Ham United, który po bramce Jaya Rodrigueza przegrał w Londynie z Burnley 0:1. “Młoty” zajmują 16. miejsce i wciąż nie mogą być pewne utrzymania w Premier League.

Na ostatniej bezpiecznej pozycji (siedemnastej) jest Watford również z dorobkiem 31 pkt, a znajdujące się w strefie spadkowej AFC Bournemouth i Aston Villa zgromadziły po 27, przy czym te zespoły w tej kolejce jeszcze nie grały. Tabelę zamyka Norwich City – 21 pkt.

W ostatnim środowym meczu piłkarze Sheffield United pokonali u siebie Wolverhampton Wanderers 1:0, a zwycięską bramkę zdobył w doliczonym czasie drugiej połowy Irlandczyk John Egan.

(PAP)

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Enable Notifications.    Ok No thanks