REKLAMA

REKLAMA

0,00 USD

Brak produktów w koszyku.

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona głównaSportLE piłkarzy ręcznych - Orlen Wisła - Constanta 25:14. Spora zaliczka przed...

LE piłkarzy ręcznych – Orlen Wisła – Constanta 25:14. Spora zaliczka przed rewanżem

-

Piłkarze ręczni Orlen Wisły Płock pokonali we własnej hali HC Dobrogea Sud Constanta 25:14 (7:6) w pierwszym meczu drugiej rundy kwalifikacyjnej Ligi Europejskiej. Rewanż odbędzie się 28 września w Rumunii.

W poniedziałek SPR Wisła Płock przedłużyła kontrakt z trenerem Xavi Sabate do 30 czerwca 2024 roku. Hiszpan rozpoczął współpracę z drużyną w lipcu 2018 roku, jest już najdłuższej pracującym szkoleniowcem Orlen Wisły.

REKLAMA

Pierwszym ważnym sprawdzianem płockiej drużyny w tym sezonie jest dwumecz drugiej rundy kwalifikacyjnej do Ligi Europejskiej z drugą drużyną Rumunii, zespołem Dobrogea Sud Constanta. Rozstrzygnięcie, która drużyna awansuje do fazy grupowej zapadnie za tydzień, 28 września. Zwycięzca dwumeczu będzie już w fazie grupowej EHF LE.

Pierwsze 18 minut spotkania zakończyło się wynikiem 2:1. Kibice zamiast bramek zobaczyli niesamowitą walkę w obronie, trochę błędów i kilka parad bramkarzy. W 20. min goście prowadzili 3:2, a gospodarze nie mogli znaleźć sposobu na coraz lepiej broniącego Luciana Vasile. Kiedy w 22. min na tablicy był wynik 5:5, trener Sabate poprosił o przerwę w grze. Za chwilę to samo zrobił szkoleniowiec gości Djorde Cirkovic, choć miał znacznie mniej powodów, by uspokoić grę swoich podopiecznych.

W 27. min karę dwuminutową otrzymał Tin Lucin, a za chwilę, za dyskusję z sędziami – Mirsad Terzic. Rzut karny obronił Adam Morawski, ale sędziowie nakazali jego powtórzenie i goście wyszli na prowadzenie 6:5, ale ostatecznie to płocczanie schodzili na przerwę z przewagą jednej bramki.

Nie wiadomo, jak przebiegała rozmowa w szatni, faktem jest, że na drugą odsłonę wyszła już inna Orlen Wisła. W 34. min na tablicy był wynik 10:6, kolejnych dwóch minutach płocczanie prowadzili 12:7, a trener Cirkovic poprosił o czas.

Goście doprowadzili jeszcze w 44. min do wyniku 14:11, potem cztery gole z rzędu rzucili Nafciarze. Jednym z autorów wysokiego prowadzenia był bramkarz Adam Morawski, który bronił górne i dolne piłki.

Zgodnie z zapowiedzią Orlen Wisła wypracowała sobie wysoką przewagę, grając skutecznie zwłaszcza w drugiej połowie i kończąc spotkanie wynikiem 25:14. Czy 11-bramkowa zaliczka wystarczy do awansu do fazy grupowej, okaże się za tydzień.

(PAP)

REKLAMA

2118740704 views

REKLAMA

REKLAMA

2118740807 views

REKLAMA

REKLAMA

2120537163 views

REKLAMA

2118740883 views

REKLAMA

2118740945 views

REKLAMA

2118741003 views