0,00 USD

Brak produktów w koszyku.

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona głównaSportEuro 2020 - Szwecja - Słowacja 1:0. Rozstrzygnął rzut karny

Euro 2020 – Szwecja – Słowacja 1:0. Rozstrzygnął rzut karny

-

W meczu grupowych rywali Polaków w mistrzostwach Europy, w Sankt Petersburgu Szwecja wygrała ze Słowacją 1:0 (0:0) po golu Emila Forsberga w 77. minucie z rzutu karnego.

Po dwóch kolejkach Szwedzi mają cztery punkty, a Słowacy trzy. W sobotę Polacy zagrają w Sewilli z faworytem gr. E Hiszpanią. Biało-czerwoni rozpoczęli turniej od porażki ze Słowacją 1:2 i na kolejne niepowodzenie nie mogą sobie pozwolić. Hiszpania na inaugurację zremisowała bezbramkowo ze Szwecją.

REKLAMA

W meczu Szwecja – Słowacja, rozgrywanym w trudnych warunkach atmosferycznych (upał), długo zanosiło się na podział punktów. Jedyny gol padł z “jedenastki” podyktowanej za faul bramkarza Martina Dubravki na wprowadzonym niewiele wcześniej na murawę Robinie Quaisonie. Pewnym wykonawcą okazał się Forsberg.

Wcześniej szansę na strzelenie gola miał m.in. Alexander Isak. W 66. minucie wygrał pojedynek główkowy z dwoma obrońcami, lecz nie zdołał skierować piłki do siatki. Z kolei w 71. przeprowadził popisową akcję, długo prowadząc piłkę ograł kilku rywali, jednak nie znalazł sposobu na Dubravkę.

W ogóle druga połowa była znacznie ciekawsza od niemrawej pierwszej. Jeszcze początek zwiastował emocje, było kilka dośrodkowań i uderzenie m.in. Mikaela Lustiga, lecz później z boiska wiało nudą. Niewiele się działo, a jeśli bramkarze i defensorzy popełniali proste błędy, to nie miały one wpływy na wynik. Wczesna pora – jak na spotkanie piłkarskie – nie była atutem. Brakowało strzałów i trochę wyglądało to tak, że bezbramkowy rezultat zadowala oba zespoły.

W 43. minucie z dystansu uderzał Marek Hamsik, miał sporo wolnego miejsca, ale piłka poszybowała daleko od bramki.

Remis nie był korzystny dla Szwedów, którzy z większą werwą zaczęli drugie 45 minut. Po kilkudziesięciu sekundach trochę przypadkowa piłka trafiła pod nogi Isaka, lecz został zablokowany przez Milana Skriniara. To ten zawodnik przesądził o zwycięstwie Słowacji nad Polską.

Słowacy nie zamierzali tylko się bronić, w 50. minucie strzelał Ondrej Duda, potem bliski szczęścia był Juraj Kucka. Gol i tak nie zostałby uznany, gdyż był na spalonym. W odpowiedzi groźnie główkował Ludwig Augustinsson i świetnie interweniował Dubravka.

Po tej “wymianie” decydujący cios zadał wspomniany Forsberg z karnego. Na 2:0 mógł podwyższyć w 82. minucie Isak. Za długo zwlekał z podaniem do Quaissona i szansa przepadła.

W ostatnich minutach Słowacy mieli serię rożnych, poza tym domagali się podyktowania “jedenastki” za zagranie ręką – ich zdaniem – Sebastiana Larssona w polu karnym. Rezultat już się nie zmienił, co oznaczało pierwszą tegoroczną porażkę podopiecznych Stefana Tarkovica.

Po meczu powiedzieli:

Janne Andersson (trener reprezentacji Szwecji): “Dobrze jest mieć cztery punkty po dwóch meczach. W tym roku rozegraliśmy siedem meczów i straciliśmy tylko jednego gola. Ale w ofensywie zasłużyliśmy dziś na więcej, powinniśmy strzelić drugiego gola, by uniknąć nerwowej końcówki. W pierwszej połowie graliśmy dobrze przez pierwsze 30 minut. W drugiej potrafiliśmy przejąć kontrolę nad spotkaniem. A jeśli chodzi o Alexandra Isaka, dobrze jest widzieć go na boisku, to ogromny talent. Jest młody, utalentowany, wciąż może się poprawić. Jak na młodego zawodnika zagrał naprawdę dobrze, w dojrzały sposób”.

Emil Forsberg (strzelec bramki): “To jest absolutnie niesamowite i jestem niezwykle szczęśliwy. Bardzo fajnie jest wygrać. Oczywiście zawsze można coś poprawić, ale ogólnie podsumowując, spisaliśmy się dobrze. Byliśmy lepsi w drugiej połowie. Wiemy, że jesteśmy silni mentalnie. Świetnie zachował się Quaison i mieliśmy rzut karny”.

Stefan Tarkovic (trener reprezentacji Słowacji): “Żadna z drużyn nie podjęła ryzyka w pierwszej połowie. Dla nas ważne było zdobycie przynajmniej jednego punktu, a dla Szwecji zwycięstwo. Widzieliśmy indywidualną jakość Szwedów, szczególnie w ostatnich 30 minutach. Zmieniłem ustawienie na 4-1-4-1, ale zabrakło nam czasu. Zawodnicy dali z siebie wszystko. Sytuacja w tabeli grupy jest wyrównana. Wszyscy chcieli z nami zdobyć trzy punkty, a tymczasem pokonaliśmy Polskę i niewiele zabrakło do remisu ze Szwecją. Jestem zadowolony i z optymizmem patrzę w przyszłość. Trudno ocenić nasze szanse na awans. Liczy się, że pokazujemy w grze to, nad czym pracujemy na treningach. Pokazujemy, że robimy postęp, nawet jeśli brakuje nam skuteczności. Budujemy zespół”

(PAP)

REKLAMA

2121766600 views

REKLAMA

REKLAMA

2121766620 views

REKLAMA

REKLAMA

2123562940 views

REKLAMA

2121766631 views

REKLAMA

2121766640 views

REKLAMA

2121766644 views