REKLAMA

2132650772 views

REKLAMA

2132650770 views
0,00 USD

Brak produktów w koszyku.

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona głównaSportEl. ME koszykarzy - Polska - Rumunia 88:81. Znakomity debiut Sochana

El. ME koszykarzy – Polska – Rumunia 88:81. Znakomity debiut Sochana

-

Polska pokonała Rumunię 88:81 w “bańce” w Gliwicach w ostatnim meczu eliminacji mistrzostw Europy koszykarzy i awansowała do Eurobasketu 2022 zajmując trzecie miejsce w tabeli grupy A. Biało-czerwoni zakończyli rywalizację z bilansem 3-3.

Polska zagra siódmy raz z rzędu w mistrzostwach Europy; występuje w nich nieprzerwanie od 2007 roku.

REKLAMA

Izrael, lider grupy (5-1) na ME pojedzie 14 raz. z rzędu. Hiszpania, mistrz globu 2019, która w Gliwicach wygrała dwa spotkania (z Polską 89:88 i Izraelem 78:73) melduje się w imprezie tej rangi nieprzerwanie od 1959 r., zaś od 2007 r. nie schodzi z podium.

Polacy rozpoczęli odmłodzoną piątką – z doświadczonymi A.J. Slauhgterem i Adamem Waczyńskim i Michałem Michalakiem oraz Dominikiem Olejniczakiem i debiutantem Jeremym Sochanem, mającym 17 lat, dziewięć miesięcy i dzień. Tym samym został on najmłodszym graczem w historii reprezentacji, który wyszedł w pierwszym składzie w meczu o punkty. To właśnie on, obok Michalaka, był czołowym strzelcem zespołu, popisał się także ważnym blokiem w końcówce spotkania, gdy ważyły się jego losy.

Jako pierwszy punkty uzyskał Bogdan Popa – rzutem za linii 6,75 m, ale potem nastąpił popis Michalaka. 27-letni czołowy strzelec ligi niemieckiej grał jak w transie, zdobywając 10 punktów, w tym dwa razy trafiając za trzy z rogu boiska. W 4. minucie Polska prowadziła 15:9. Trener Mike Taylor dokonywał hokejowych zmian wprowadzając na parkiet kolejnych młodych graczy: 21-letniego rozgrywającego Łukasza Kolendę, czy innego debiutanta, 18-letniego Igora Milicica jr.

Młodzi grali szybko i efektownie, ale popełniali też błędy w defensywie. W 7. minucie Polska prowadziła tylko 27:26, ale udane akcje 23-letniego Marcela Ponitki, który nie tylko dobrze bronił – z czego jest znany – ale popisywał się pięknymi podaniami do “fruwającego” nad koszem Aleksandra Balcerowskiego (trzy z rzędu wsady piłki do kosza) sprawiły, że po 10. minutach biało-czerwoni prowadzili 34:26.

W drugiej kwarcie trwała ofensywa Polaków, którzy powiększali przewagę, prowadząc 38:28, 43:30, a nawet 50:36 po przechwycie Walczyńskiego i akcji zakończonej wsadem Aleksandra Dziewy. Rumuni starali się niwelować prowadzenie gospodarzy rzutami z dystansu, mając niezłą skuteczność w tym elemencie gry. Trzy razy do przerwy punkty zdobył w ten sposób Popa. Fatalna końcówka drugiej kwarty – sześć straconych punktów w sześć sekund właśnie po rzutach rywali zza linii 6,75 m sprawiła, że po dwóch kwartach Polska prowadziła tylko 50:47.

Drugą połowę biało-czerwoni ponownie rozpoczęli skoncentrowani po reprymendzie w szatni od trenera Taylora. Wybronili dwie akcje, zbierali piłki pod tablicami i po dwóch minutach prowadzili 56:47. W połowie tej kwarty Polacy po akcjach przebojowego i grającego żywiołowo Sochana oraz rzutach z dystansu Michalaka oraz asystach Ponitki (najwięcej w całym zespole – pięć) uzyskali najwyższą przewagę w spotkaniu 68:50. Najstarszym zawodnikiem piątki na parkiecie był wówczas 27-letni Michalak.

Po 30. minutach biało-czerwoni prowadzili 75:63. Spotkanie było zacięte do końca, bo młoda ekipa nie potrafiła utrzymać stabilnego poziomu gry. Gorsze chwile przytrafiły się drużynie w ostatniej części, gdy w jej szeregi wkradło się ponownie za dużo improwizacji, przestały też wpadać rzuty z dystansu. Rywale wykorzystywali błędy Polaków i rzutami z dystansu – w całym meczu trafili 16 razy zza linii 6,75 m (z 37 prób) – zmniejszali dystans. Po akcjach Bogdana Nicolescu i Raresa Uty Rumunia przegrywała tylko 78:81 na 2.44 przed końcem.

Kosz rywali “odczarował” sfaulowany Michalak, a Balcerowski (po raz pierwszy uzyskał w reprezentacji powyżej 10 pkt, przy stuprocentowej skuteczności – 5/5 za dwa i 1/1 z wolnych także cztery zbiórki) po podaniu Ponitki zakończył kolejną akcję wsadem piłki do kosza i to z faulem rywala.

Przy prowadzeniu biało-czerwonych 86:78 efektownym blokiem popisał się Sochan, gdy zegar wskazywał 74 sekundy do końca czwartej kwarty. Rumuni jeszcze raz trafili za trzy punkty, ale potem zgubili piłkę i to Polacy cieszyli się z wygranej. Doświadczeni zawodnicy siedzący na ławce bili brawom swoim następcom.

Michalak miał najwyższy indeks efektywności – 23, na co złożyły się 24 pkt (3/4 za dwa, 4/5 za trzy i 6/6 z wolnych), trzy zbiórki, trzy asysty oraz pięć strat. Debiutant Sochan uzyskał 18 pkt (5/9 za dwa, 1/1 za trzy i 5/5 z wolnych).

(PAP)

REKLAMA

2129605846 views

REKLAMA

REKLAMA

2129605861 views

REKLAMA

REKLAMA

2131402181 views

REKLAMA

2129605871 views

REKLAMA

2129605874 views

REKLAMA

2129605878 views