REKLAMA

REKLAMA

0,00 USD

Brak produktów w koszyku.

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona głównaSportEkstraklasa piłkarska - sobotnie niepowodzenia gospodarzy

Ekstraklasa piłkarska – sobotnie niepowodzenia gospodarzy

-

Piłkarze gospodarzy nie wygrali w sobotę żadnego meczu 4. kolejki ekstraklasy. Kończąca w dziewiątkę Jagiellonia Białystok uległa Radomiakowi 1:2, Lechia Gdańsk przegrała z Koroną Kielce 0:1, a Śląsk Wrocław zremisował 0:0 z Widzewem Łódź, który nie wykorzystał rzutu karnego.

Jagiellonia prowadziła od 12. minuty po golu Hiszpana Marca Guala, ale tuż przed przerwą drugą żółtą i w konsekwencji czerwoną kartkę zobaczył jej obrońca Mateusz Skrzypczak.

REKLAMA

Goście wyrównali w 63. minucie, gdy rzut karny wykorzystał Portugalczyk Filipe Nascimento.

Krótko potem sytuacja Jagiellonii stała się jeszcze trudniejsza – tym razem czerwoną kartkę zobaczył Andrzej Trubeha.

Gospodarze walczyli ambitnie, ale w ostatnich sekundach doliczonego czasu gry gola dla Radomiaka strzelił Brazylijczyk Maurides.

„Nie ukrywam, że decyzje podejmowane przez sędziego były dla mnie kontrowersyjne, tak to ujmę. Wciąż się też uczymy nowych sytuacji, dla nas była nią na pewno gra w dziewiątkę i tutaj myślę, że gdzieś nas na boisku zabrakło, ale było to konsekwencją dłuższej gry w osłabieniu” – przyznał trener Jagiellonii Maciej Stolarczyk.

Dla Radomiaka, który ma 5 pkt, to pierwsze zwycięstwo w sezonie. Jagiellonia pozostała z trzema punktami.

Kiepskie nastroje w Gdańsku. Mająca trzy punkty i mecz zaległy Lechia przegrała z Koroną Kielce 0:1 po samobójczym trafieniu Michała Nalepy w 22. minucie.

„Bez dwóch zdań, to był niesamowicie słaby mecz z naszej strony. Możliwe, że najgorszy od kiedy jestem w Gdańsku trenerem. Dzisiaj można teoretycznie przyczepić się do każdego mojego wyboru oraz do dyspozycji wielu zawodników” – przyznał trener gospodarzy Tomasz Kaczmarek.

Dla beniaminka z Kielc (7 pkt) to drugie zwycięstwo z rzędu.

Bliski zwycięstwa był również inny beniaminek – Widzew. Łodzianie (4 pkt) zremisowali bezbramkowo we Wrocławiu ze Śląskiem (5 pkt), choć mieli idealną okazję do zdobycia bramki.

W 39. minucie Bartłomiej Pawłowski, były piłkarz Śląska, nie wykorzystał rzutu karnego. Strzał piłkarza Widzewa obronił w dobrym stylu Michał Szromnik.

Dzień wcześniej mecze miały zupełnie inny przebieg, bowiem zwycięstwa odnieśli gospodarze. Stal Mielec niespodziewanie wygrała z wiceliderem Cracovią 2:0. „Pasy” straciły nie tylko pierwsze punkty w sezonie, ale również pierwsze bramki.

Mielczanie mają obecnie siedem punktów, a Cracovia pozostała z dziewięcioma.

Identyczny dorobek jak Stal ma Legia, która pokonała u siebie pozostającego bez żadnego punktu Piasta Gliwice 2:0.

Mecz na Łazienkowskiej był również okazją do uczczenia 78. rocznicy Powstania Warszawskiego. Nie zabrakło hymnu narodowego, a na trybunach zasiedli uczestnicy walk o stolicę z 1944 roku.

„Cześć i chwała bohaterom” – skandowali kibice, zaś piłkarze wystąpili w koszulkach z okolicznościowymi opaskami.

„Cała Legia jest dumna, że po raz kolejny mogła gościć na swoim stadionie bohaterów walki o wolną stolicę. Warszawa nie zapomni!” – napisano na stronie stołecznego klubu.

Na niedzielę zaplanowano mecze Warty Poznań z Pogonią Szczecin, KGHM Zagłębia Lubin z broniącym tytułu i pozostającym na razie bez żadnego punktu Lechem Poznań oraz Górnika Zabrze z wicemistrzem Rakowem Częstochowa.

Natomiast w poniedziałek zaprezentuje się lider. Imponująca grą (komplet punktów) i skutecznością (10 goli) Wisła Płock podejmie beniaminka Miedź Legnica.

(PAP)

REKLAMA

2102940526 views

REKLAMA

2102940759 views

REKLAMA

2104737151 views

REKLAMA

2102940902 views

REKLAMA

2102941002 views

REKLAMA

2102941111 views