REKLAMA

REKLAMA

0,00 USD

Brak produktów w koszyku.

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona głównaSportEkstraklasa piłkarska - remis w Poznaniu, przełamanie Górnika

Ekstraklasa piłkarska – remis w Poznaniu, przełamanie Górnika

-

Piłkarze Lecha zremisowali w niedzielę w Poznaniu z Piastem Gliwice 0:0 w ciekawie zapowiadającym się spotkaniu 21. kolejki ekstraklasy. Serię trzech meczów bez zwycięstwa zakończył tego dnia Górnik Zabrze, który pokonał u siebie Zagłębie Lubin 2:0.

Lech to aktualny wicemistrz Polski, a Piast w poprzednim sezonie był trzeci, ale w obecnym obie drużyny mają dość dużą stratę do czołówki. Dlatego remis w niedzielnym meczu tak naprawdę niewiele im daje.

REKLAMA

Dla “Kolejorza” oznacza zakończenie serii trzech ligowych zwycięstw. Drużyna Dariusza Żurawia ma obecnie 29 punktów i zajmuje szóste miejsce. Piast z dorobkiem 28 jest dziewiąty, ale gliwiczanie – w przeciwieństwie do Lecha – wciąż liczą się w rywalizacji o Puchar Polski. Dotarli już do półfinału, podczas gdy “Kolejorz” odpadł w ćwierćfinale.

Po trzech meczach bez zwycięstwa przełamał się piąty w tabeli Górnik. Zabrzanie pokonali u siebie KGHM Zagłębie 2:0, a bramki zdobyli Piotr Krawczyk w pierwszej połowie oraz gambijski piłkarz Alasana Manneg w 65. minucie, tuż po wejściu na boisko.

“Zrobiliśmy dziś Górnikowi dwa prezenty przy straconych bramkach. Mogliśmy lepiej zagrać w obronie w tych sytuacjach” – przyznał trener lubinian Martin Sevela.

Dzień wcześniej piłkarze lidera Legii pokonali w Warszawie osłabioną brakiem pauzującego za kartki Łukasza Trałki Wartę 3:2.

Beniaminek z Poznania jest jedną z rewelacji sezonu, zwłaszcza po zimowej przerwie. Sobotnie spotkanie było emocjonujące. Dla Legii dwie bramki zdobył reprezentant Serbii Filip Mladenovic, a jedną Paweł Wszołek. Goście odpowiedzieli trafieniami Jana Grzesika (na 1:1) i Mateusza Kupczaka, który w 79. minucie ustalił wynik po strzale z rzutu karnego.

Legia dość pewnie zmierza po kolejny tytuł mistrza kraju, choć trener Czesław Michniewicz wspominał niedawno, że na razie nikt w szatni o tym nie rozmawia.

Obrońcy tytułu po czwartym z rzędu ligowym zwycięstwie mają 45 punktów i o siedem wyprzedzają Pogoń, która w piątek – dzięki bramce byłego legionisty Michała Kucharczyka w 64. minucie – pokonała na wyjeździe Jagiellonię 1:0.

W końcówce meczu sędzia pokazał aż trzy czerwone kartki (za drugie żółte) – dwie graczom z Białegostoku i jedną rywalom.

Jagiellonia, która spadła na 12. miejsce, przegrała trzeci mecz z rzędu, a na zwycięstwo czeka od sześciu kolejek.

Na trzeciej pozycji, z coraz większą stratą do lidera, jest Raków (36 pkt). Częstochowski zespół zremisował w sobotę w Płocku z Wisłą 2:2, a mogło być jeszcze gorzej, ponieważ do 72. minuty przegrywał 0:2.

Po dobrym początku roku nieco zwolniła Wisła Kraków. W sobotę “Biała Gwiazda” przegrała w Gdańsku z Lechią 0:2, nie strzelając gola w drugim kolejnym spotkaniu (poprzednio 0:0 z Górnikiem). W tabeli jest 11. z dorobkiem 25 punktów.

Natomiast gdańszczanie, który umocnili się na czwartym miejscu (33 pkt), z pięciu ostatnich meczów wygrali cztery, a jeden zremisowali.

W piątek, oprócz rywalizacji Jagiellonii z Pogonią, odbyło się także spotkanie Cracovii ze Śląskiem Wrocław, zakończone remisem 1:1.

Obecną kolejkę zakończy w poniedziałek niezwykle ważny mecz pod kątem walki o utrzymanie – zamykająca tabelę Stal Mielec podejmie przedostatnie Podbeskidzie Bielsko-Biała.

Oba zespoły dzielą dwa punkty i w razie ewentualnej porażki mielczanie znajdą się w bardzo trudnym położeniu. W tym roku Stal, choć często chwalona za postawę na boisku, jeszcze ani razu nie wygrała.

(PAP)

REKLAMA

2128888545 views

REKLAMA

REKLAMA

2128888560 views

REKLAMA

REKLAMA

2130684880 views

REKLAMA

2128888570 views

REKLAMA

2128888574 views

REKLAMA

2128888579 views