REKLAMA

REKLAMA

0,00 USD

Brak produktów w koszyku.

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona głównaSportEkstraklasa piłkarska - przełamanie Legii, Lech lepszy w derbach Poznania

Ekstraklasa piłkarska – przełamanie Legii, Lech lepszy w derbach Poznania

-

Piłkarze Legii Warszawa po serii siedmiu porażek wygrali z Jagiellonią Białystok 1:0 na zakończenie 16. kolejki ekstraklasy. Mimo zdobycia pierwszych ligowych punktów od… 19 września mistrz Polski pozostał w strefie spadkowej. Na czele tabeli umocnił się Lech Poznań.

Legioniści na siedmiu zakończyli najdłuższą ligową serię porażek od 1936 roku. W tym czasie przegrali też trzy spotkania Ligi Europy, a zwycięstwo odnieśli tylko w Pucharze Polski, ale rywalem był trzecioligowym Świt Skolwin.

REKLAMA

To jednocześnie pierwsze ligowe punkty pod wodzą trenera Marka Gołębiowskiego.

Jedyny gol padł tuż przed przerwą, a uzyskał go z bliska po rzucie rożnym Mattias Johansson. To pierwsze w barwach Legii trafienie pozyskanego latem szwedzkiego obrońcy.

W bramce warszawskiej drużyny po dłuższej przerwie spowodowanej kontuzją wystąpił Artur Boruc. W ostatniej akcji meczu 41-latek uratował swój zespół od straty gola w sytuacji, kiedy piłkę zgrywał mu głową Kacper Sibicki.

Legia – przy dwóch meczach zaległych – ma w dorobku 12 punktów i jest 16. w tabeli. Za nią tylko Warta Poznań – 11 oraz Górnik Łęczna – 9.

Warciarze w derbach Poznania przegrali w niedzielę 0:2 z Lechem, który umocnił się na prowadzeniu w tabeli, korzystając też na stracie punktów przez Lechię Gdańsk.

Przy Bułgarskiej, w obecności 22 799, gospodarze długo nie mogli sforsować defensywy „Zielonych”. Udało się to dopiero w 53. minucie, a kolegów z formacji ofensywnej wyręczył stoper Antonio Milic. Niedługo później wynik ustalił Mikael Ishak. To dziewiąte trafienie Szweda w sezonie, który na czele klasyfikacji strzelców dogonił Hiszpana Erika Exposito ze Śląska Wrocław i Hiszpana Iviego Lopeza z Rakowa Częstochowa.

„Za nami kolejny mecz, w którym przez większość czasu musieliśmy być w ataku pozycyjnym i szukać rozwiązań na bardzo skomasowaną obronę przeciwnika. Nasza cierpliwość została nagrodzona po przerwie. Zdobyliśmy bramkę po powtórnym dośrodkowaniu, a później gol drugi po stałym fragmencie gry. Bardzo cieszy mnie to, że potrafiliśmy znaleźć sposób na Wartę wykorzystując to, co tak często trenujemy, czyli stałe fragmenty gry. Cieszymy się z kolejnego zwycięstwa i że nie straciliśmy bramki. Trzeba mocno podkreślić świetne interwencje Filipa Bednarka, który stanął na wysokości zadania i bardzo nam pomógł” – ocenił trener „Kolejorza” Maciej Skorża.

Lech z dorobkiem 35 punktów o trzy wyprzedza Pogoń Szczecin, która w sobotę pokonała dotychczasowego wicelidera – Lechię Gdańsk 5:1. Dwa gole dla „Portowców” zdobył Słoweniec Luka Zahovic, a trzy asysty zaliczył Kamil Grosicki.

Pogoń na swoim stadionie jest niezwykle skuteczna. W ośmiu meczach tego sezonu zanotowała siedem zwycięstw i jeden remis, bilans bramek w tych potyczkach wynosi 23-6.

Gdańszczanie po serii świetnych występów w dwóch ostatnich kolejkach wywalczyli tylko punkt, a sobotnia porażka była pierwszą pod wodzą Tomasza Kaczmarka, który ten sezon rozpoczął w roli asystenta Kosty Runjaica w… Pogoni.

„Zasłużona wygrana Pogoni. Różnica czterech bramek jest za duża. Wygrała drużyna gotowa, my jesteśmy w procesie zmian” – przyznał Kaczmarek i dodał, że „lepiej w jednym spotkaniu stracić pięć bramek, niż przegrać pięć meczów”.

Lechia traci do lidera pięć punktów i o jeden wyprzedza czwarty Raków, który ma jednak mecz zaległy. Ekipa z Częstochowy rozbiła u siebie Zagłębie Lubin 4:0. Dwie bramki – ósmą i dziewiątą w rozgrywkach – zdobył Hiszpan Ivi Lopez.

W 21. minucie meczu w Częstochowie, przy stanie 0:0, doszło do awarii instalacji elektrycznej. Grę wznowiono po około godzinie.

Po serii siedmiu meczów bez porażki tym razem wyższość rywala musiała uznać Stal. Mielczanie przegrali we Wrocławiu ze Śląskiem 1:2, choć od 45. minuty – gdy było jeszcze 0:0 – goście grali z przewagą zawodnika. Czerwoną kartkę zobaczył wówczas obrońca miejscowych Konrad Poprawa.

Wszystkie bramki w tym meczu padły między 77. i 81. minutą, a decydującą zdobył Petr Schwarz.

„Każda passa się kiedyś kończy, ale nasza skończyła w najgorszych możliwych okolicznościach i nie ma na to żadnego wytłumaczenia” – przyznał trener Stali Adam Majewski.

Śląsk z 24 pkt jest szósty, a tuż za nim z punktem mniej dość niespodziewanie pojawiła się Wisła Płock. „Nafciarze” pokonali Cracovię 2:1.

Na własnym terenie są w tym sezonie niepokonani, a z ośmiu spotkań aż sześć wygrali. Lepiej na własnych obiektach punktują tylko Lech i Pogoń.

Kibice w Płocku mają podwójne powody do radości, gdyż w niedzielę po raz pierwszy zasiedli na nowej trybunie wschodniej. To pierwszy zakończony etap modernizacji stadionu przy ul. Łukasiewicza.

Ostatni w tabeli pozostał Górnik Łęczna (9 pkt). Beniaminek przegrał u siebie z Górnikiem Zabrze 1:2. Ozdobą meczu był gol po strzale z dystansu Lukasa Podolskiego – mistrz świata z 2014 roku trafił w drugim kolejnym spotkaniu.

W piątek Piast Gliwice wygrał z Bruk-Betem Termalicą Nieciecza 2:1, a Wisła Kraków przegrała 0:1 z rewelacyjnym beniaminkiem z Radomia. Radomiak, który odniósł piąte z rzędu zwycięstwo, z 28 pkt jest piąty. Ostatniej porażki doznał 25 września w 9. kolejce.

(PAP)

REKLAMA

2115246195 views

REKLAMA

2115246427 views

REKLAMA

REKLAMA

2117042817 views

REKLAMA

2115246567 views

REKLAMA

2115246666 views

REKLAMA

2115246774 views