REKLAMA

REKLAMA

0,00 USD

Brak produktów w koszyku.

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona główna Sport Ekstraklasa piłkarska – niespodziewany remis Legii, Raków ponownie liderem

Ekstraklasa piłkarska – niespodziewany remis Legii, Raków ponownie liderem

-

- Advertisement -

Raków pokonał Wartę i odzyskał prowadzenie w piłkarskiej ekstraklasie fot.Facebook

Piłkarze Legii Warszawa – w meczu aktualnego z poprzednim mistrzem Polski – zremisowali u siebie z Piastem Gliwice 2:2 w 11. kolejce ekstraklasy i spadli na drugie miejsce w tabeli. Liderem został Raków Częstochowa, który wygrał z Wartą Poznań 1:0.

Gliwiczanie przed meczem z Legią zajmowali ostatnie miejsce w tabeli, ale biorąc pod uwagę ich kadrę, a także fakt, że to czołowy polski zespół ostatnich lat (mistrz 2019 i trzeci w poprzednim sezonie), spotkanie zapowiadało się ciekawie.

I rzeczywiście, emocji nie brakowało. Wprawdzie piłkarze trenera Czesława Michniewicza dwukrotnie obejmowali prowadzenie, po golach Bartosza Kapustki i Czecha Tomasa Pekharta z rzutu karnego, ale gliwiczanie za każdym razem potrafili odpowiedzieć.

W 29. minucie gola na 1:1 strzelił Piotr Malarczyk, a w 79. na 2:2 – Jakub Świerczok.

Legioniści nie wygrali piątego z rzędu (trzy porażki, dwa remisy) spotkania z zespołem z Gliwic. Ta seria zaczęła się 4 maja 2019 roku, gdy Piast zwyciężył w Warszawie 1:0 i wkrótce potem sięgnął po tytuł.

Niedzielny wynik oznacza, że gliwiczanie awansowali na 14. miejsce – 9 pkt, natomiast Legia spadła na drugie – ma 23 punkty.

Liderem znów jest Raków – 24. Częstochowianie w Bełchatowie, gdzie występują jako gospodarze, dość szczęśliwie pokonali beniaminka Wartę Poznań 1:0. Jedynego gola strzelił w 90. minucie z rzutu karnego zdobył łotewski napastnik Vladislavs Gutkovskis.

Gospodarze musieli sobie radzić bez kontuzjowanego Czecha Tomasa Petraska i zawieszonego przez Komisję Ligi trenera Marka Papszuna.

“Byliśmy świadomi, że jesteśmy w pewnych momentach słabsi, bo Raków lepiej operował piłką i przeważał, ale nie stwarzał sobie klarownych sytuacji, które mogły grozić stratą bramki. Tak naprawdę ułatwiliśmy Rakowowi odniesienie zwycięstwa, niż wynikało to z jego siły czy gry. Zdecydował rzut karny w ostatniej minucie” – przyznał trener Warty Piotr Tworek.

Kolejka nr 11 zakończy się w poniedziałek, gdy Lechia zmierzy się w Gdańsku z Lechem Poznań.

(PAP)

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA