REKLAMA

REKLAMA

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona główna Sport Bjoergen zmienia strategię PR, do zdjęć zawsze w swetrze

Bjoergen zmienia strategię PR, do zdjęć zawsze w swetrze

-

fot.Edi Engeler/EPA
Zdaniem Marit Bjoergen dziennikarze “nienormalnie” interesują się jej mięśniami fot.Edi Engeler/EPA

Multimedalistka olimpijska i świata w biegach narciarskich Marit Bjoergen postanowiła zmienić strategię public relations i w kontaktach z mediami będzie zawsze zakładać sweter, aby zakryć swoje mięśnie.

REKLAMA

Norweżka wyjaśniła w obszernym wywiadzie na łamach szwedzkiego dziennika “Aftonbladet”, że powodem takiej decyzji jest “nienormalne” zainteresowanie dziennikarzy jej mięśniami. – Zwłaszcza ci spoza Skandynawii koniecznie chcą fotografować moje ramiona i są wręcz sfiksowani na tym punkcie – powiedziała.

Powodem jest zdjęcie zrobione w styczniu 2012 roku w Val di Fiemme zaraz po zakończeniu Tour de Ski. Podczas transmisji satelitarnej norweskiej telewizji NRK z okazji zdobycia przez biegaczkę nagrody “sportowca roku” Bjoergen ubrana w sukienkę bez ramion pokazuje na nim swoje lewe ramię, które wygląda wręcz nieprawdopodobnie na tle stojącej obok Therese Johaug.

W szwedzkich mediach stwierdzono, że mięśnie są “bardzo męskie”, a w Finlandii skomentowano że “Bóg nie był w stanie stworzyć takiego ciała”.

– Fotografia obiegła cały świat, a komentarze niektórych mediów sugerujących doping i stosowanie sterydów były niesmaczne i bardzo dla mnie przykre – podkreśliła Bjoergen.

Podkreśliła, że jest zadowolona ze swojego ciała i nie zamierza zmieniać treningu.

– Taką mam już budowę, a przecież nie spędzam w siłowni więcej czasu niż drobna Therese Johaug. Teraz jednak zaczynając już od Tour de Ski (3-11 stycznia) będę zawsze zakładać sweter, aby nie pojawiły się nowe zdjęcia, kolejne komentarze i sugestie – dodała Bjoergen.

Autorką słynnego zdjęcia jest norweska fotografka Lise Aserud pracująca dla agencji Scanpix.

W rozmowie wyjaśniła, że był to przypadek. – Sesja zdjęciowa w Val di Fiemme już się zakończyła, lecz znając dobrze Marit postanowiłam zrobić jeszcze jedno zdjęcie, ponieważ świetnie wyglądała w sukience i celem było ujęcie połączenia kobiecości i siły. Użyłam szerokokątnego obiektywu, krótkiej odległości i specyficznego kąta ujęcia oraz poprosiłam ją, aby maksymalnie napięła mięśnie. Tak powstało zdjęcie, które ku mojemu zaskoczeniu obiegło cały świat.

(PAP)

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Enable Notifications.    Ok No thanks