REKLAMA

REKLAMA

0,00 USD

Brak produktów w koszyku.

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona główna Sport Batalia o Super Bowl rozpoczęta. Bears na dzień dobry z Saints

Batalia o Super Bowl rozpoczęta. Bears na dzień dobry z Saints

-

Chicago Bears w pierwszej rundzie play-off zagrają w niedzielę o godz. 15.40 w Nowym Orleanie z miejscowymi Saints. Tego samego dnia Tennessee Titans podejmą Baltimore Revens, a Pittsburgh Steelers Cleveland Browns. W sobotę natomiast Buffalo Bills spotkają się z Indianapolis Colts, Seattle Seahawks z Los Angeles Rams, a Washington Football Team z Tampa Buccaneers. W przyszły weekend do zwycięzców sobotnio-niedzielnych pojedynków dołączą Kansas City Chiefs i Green Bay Packers. Za dwa tygodnie rozegrane zostaną finały konferencji, które wyłonią uczestników tegorocznego Super Bowl, który odbędzie się 7 lutego w Tampie na Florydzie.

W tym roku władze NFL w związku z pandemią COVID-19 zmienili posezonowy format. Do play-off z obu konferencji, zamiast po sześć, jak dotychczas, awansowało  po siedem drużyn. Drugą zmianą jest to, że tylko zwycięzcy AFC (Kansas City Chiefs) i NFC (Green Bay Packers), a nie po dwa zespoły zapewnili sobie odpoczynek w pierwszej rundzie.

REKLAMA

Z tej sytuacji najbardziej zadowoleni powinni być Bears i Colts, którzy przejęli dodatkowe miejsca. Szczególnie ci pierwsi, bo rekord 8-8, jakim mogą się pochwalić, zazwyczaj nie gwarantuje awansu. Colts natomiast zostali nagrodzeni za wynik 11-5. Odpadnięcie z takim osiągnięciem byłoby  dla nich wyjątkowo trudne do przełknięcia.

Siła Saints

Zdecydowanym faworytem niedzielnego pojedynku wydają się być Saints, nie tylko dlatego, że sezon regularny ukończyli z dorobkiem 12-4 i wygrali z Bears w listopadzie na Soldier Field. “Święci” mają większą szansę na wygraną głównie dlatego, że są zespołem lepszym praktycznie pod każdym względem. 

Linia ofensywna Saints w dwóch ostatnich meczach nabrała niebywałego rozpędu. “Wybiegała” 264 jardów i zaliczyła siedem przyłożeń w Boże Narodzenie przeciwko Minnesota Vilings (52:33). Tydzień później dorzuciła kolejne 156 jardów w wyjazdowej wygranej 33-7 z Carolina Panthers, mimo że musiała sobie radzić bez swojej największej gwiazdy Alvina Kamary. 

Podczas gdy obrona “Niedźwiedzi” obniżyła loty w drugiej połowie sezonu, defensywa “Świętych” znacznie się poprawiła, stając się koszmarem dla każdego przeciwnika. Należy też do najlepszych w lidze w utrzymywaniu rywali poza strefą końcową. Zaczęło się to naprawdę tydzień po tym, jak wygrali z Bears, kiedy rozbili Toma Brady’ego i jego Buccaneers 38-3. Teraz jest znacznie wyżej notowana od obrony Packers, która w minioną niedzielę zatrzymała “Niedźwiedzi” na zaledwie jednym przyłożeniu.

Siłą Saints niezmiennie pozostaje Drew Brees. Wprawdzie 41 lat robią swoje i moc jego ramienia nie jest już tak mocna, ale wciąż jest on wyśmienity w odczytywaniu obron i podejmowaniu mądrych decyzji.

Trey Hendrickson i Cameron Jordan siali przez cały sezon spustoszenie wśród rozgrywających. Pierwszy dopadł ich 13 razy, drugi natomiast siedmiokrotnie. Linebacker Demario Davis powstrzymywał rywali 73 razy, a cornerback Marshon Lattimore jest jednym z najlepszych na swojej pozycji. Pozostają, wspomniany już Kamara i Michael Thomas. Wymieniani są na końcu, ponieważ ich udział w niedzielnym meczu nie jest jeszcze ostatecznie pewny.

Kamara znajduje się na liście rezerwowej NFL COVID-19. Jest uprawniony do powrotu do aktywnego składu, ale tylko w dniu meczu, po całotygodniowej izolacji. Biegacz Saints rozegrał w tym sezonie kilka znakomitych spotkań, m.in. na Soldier Field z Bears oraz z historyczny z Vikings, podczas którego popisał się sześcioma przyłożeniami, ustanawiając rekord NFL. Jest niezmiernie skuteczny, zarówno biegnąc (932 jardy, 16 przyłożeń), jak i łapiąc piłkę (83 razy, 756 jardów, 5 przyłożeń).

Thomas z kolei z powodu kontuzji kostki i ścięgna podkolanowego zagrał w tym roku tylko w siedmiu meczach. To uniemożliwiło mu obronę korony Ofensywnego Gracza Roku ubiegłego sezonu, kiedy złapał 149 piłek na łączną długość 1,725 jardów.

Prawdopodobnie obaj wystąpią w niedzielę, jednak jaka będzie ich dyspozycja, nikt nie jest teraz w stanie przewidzieć.

Nadzieje Bears

Choć “Niedźwiedziom” będzie ciężko pokonać “Świętych”, z pewnością nie oddadzą pola, bo jak powiadał klasyk, “dopóki piłka w grze wszystko jest możliwe”. ​​Mają oni również w pamięci to, że dwa razy w play-off okazali się lepsi. Wprawdzie było to dawno temu, ale było. Zdecydowanie lepiej pamiętają natomiast ubiegłoroczną pierwszą rundę, w której faworyzowani Saints przegrali na własnym stadionie z Vikings i pożegnali się z marzeniami o drugim w historii klubu Super Bowl. Skoro powiodło się ” Wikingom” to dlaczego ma się nie udać “Niedźwiedziom”…

Do tego potrzebne są jednak wyżyny umiejętności i konsekwentne przestrzeganie  kilku zasad. Pierwszą z nich jest wykorzystanie dyspozycji biegacza Davida Montgomerego, drugą natomiast zachowanie opanowania i dokładności przez ich rozgrywającego Mitchella Trubisky’ego, a kolejną dyspozycja Khalila Macka i Eddiego Jacksona, którzy muszą zneutralizować Breesa i powstrzymać Kamarę. To są klucze do ewentualnego sukcesu. 

Kilku graczy Bears zakończyło sezon regularny z całkiem dobrymi dokonaniami. Montgomery po raz pierwszy w karierze przebiegł ponad tysiąc jardów (dokładie 1070), co dało mu piąte miejsce wśród biegaczy NFL. 80-metrowy bieg Montgomery przeciwko Houston Texans był z kolei czwartym najdłuższym w tym roku.  Allen Robinson II złapał 102 podania, co dało mu szóste miejsce, a dziewiąte za łączną długość 1250 jardów. 

Po raz pierwszy od kilku lat Bears mieli niemal niezawodnego kopacza. Cairo Santos zajął siódme miejsce pod względem procentowej skuteczności (93,8), myląc się tylko dwa razy na 32 wykonywane próby i piąte za dodatkowy punkt (97,3). Pobił również klubowy rekord 27 celnych kopnięć z rzędu, wymazując z listy najlepszych osiągnięć Robbiego Goulda. 

Kick returner Cordarrelle Patterson przewodzi ligowej stawce z 1017 jardami, a linebacker Roquan Smith jest drugi w “powalaniu”, robiąc to aż 98 razy. Również wide receiver Darnell Mooney zaliczył udany sezon, plasując się na piątym miejscu w kategorii pierwszoroczniaków.

Dwaj ostatni doznali kontuzji w meczu przeciwko Packers i jak poinformowano w sobotnie popołudnie, ich występ w Nowym Orleanie jest wykluczony. Ich absencja jest olbrzymią stratą, szczególnie w przypadku Smitha, który miał być kluczową postacią w strategii powstrzymywania niebezpiecznie uciekającego Kamary.

Dariusz Cisowski

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA