REKLAMA

REKLAMA

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona główna Sport Andre Voigt o przyszłości Marcina Gortata: Dallas albo przeciętność

Andre Voigt o przyszłości Marcina Gortata: Dallas albo przeciętność

-

Andre “Dre” Voigt, najlepszy niemiecki dziennikarz specjalizujący się w NBA, założyciel i redaktor naczelny koszykarskiego magazynu “Five”,  śledzi karierę Marcina Gortata od dnia, kiedy Polak grał jeszcze w jego rodzinnej Kolonii. Podczas 62. Meczu Gwiazd w Hosuton, tuż przed zakończeniem sezonu transferowego, rozmawiamy  z Voigtem na temat przyszłości jedynego Polaka w najlepszej lidze świata.

fot. Keith Allison/ Marcin Gortat podczas meczu z Washington Wizards w 2011 roku
fot. Keith Allison/ Marcin Gortat podczas meczu z Washington Wizards w 2011 roku

REKLAMA

–          Gdzie wyląduje Marcin Gortat?

Andre Voigt: Z jego punktu widzenia, najlepsze byłoby pewnie miejsce, gdzie wszyscy myśleliśmy, że wyląduje już kilka lat temu – w Dallas Mavericks. Z finansowego i sportowego punktu widzenia, to jedyne miejsce, gdzie gracz taki taki jak Marcin miałby sens, gdzie od razu miałby miejsce w zespole mającym duże aspiracje. Phoenix, jeśli jest już zdecydowane, że “eksperyment Gortat” nie wypalił, mogłoby wymienić za Chrisa Kamana, Marcin z Dirkiem grałby przynajmniej 30 minut w każdym meczu. Dallas zrobiłoby taką roszadę w sekundę, bo Marcin idealnie uzupełniałby się z Dirkiem Nowitzkim. Nie widzę  innych zespołów mogących zrobić taką roszadę biorąc pod uwagę  finanse, górną granicę wydatków na drużynę, koszykarzy, których Suns mogliby pozyskać. Możemy się bawić w kombinacje, że byłby idealny w Miami, ale to nie jest realne. Mam nadzieję, że Gortat nie będzie miał kariery polegającej na przeskakiwaniu z jednej średniej drużyny do innej. Nie zdziwiłbym się też, gdyby pozostał w Phoenix. Podczas jego gry w zespole z Kolonii wiadomo było, że Marcin trafi do NBA, wiedział czego chce, miał talent, ale języka za zębami nigdy nie potrafił trzymać, choć nie zawsze było to z korzyścią dla niego samego.

–           Polak jest w pierwszej piątce środkowych NBA?

AV: Na piątym miejscu, z kilkoma innymi. W dobrej drużynie dostanie tylko jedno pytanie: czy będziesz gotowy poświęcić swoje ambicje drużynie? Poświęcić się dla końcowego zwycięstwa? Kasa zawsze się będzie u niego zgadzała, ma niespełna 29 lat, przed sobą przynajmniej jeden bardzo duży kontrakt. Pytanie tylko czy generalni menedżerowie podejmą takie ryzyko czytając jego ostatnie wypowiedzi. Taka jest NBA, to jest biznes, i nigdy nie jest dobrze jak powstają pytania czy Gortat się nie obrazi, jak nie będzie dostawanał piłek w ataku. Wszyscy wiemy, że potrafi grać, że dodaje zespołowi natychmiastowej energii. To, że w ostatnich meczach grał gorzej nie ma żadnego znaczenia, jeśli w grę nie wchodzi kontuzja. W NBA wszyscy wiedzą jak gra, w większości zespołów grałby w pierwszej piątce. Takich decyzji nie podejmuje się  na podstawie kilkudziesięciu minut, tylko kilku miesięcy.

Przemek Garczarczyk z Houston @garnekmedia


przemek-sponsorzy

1 KOMENTARZ

  1. Nie potrafie zrozumiec “fenomenu” Gortata i podniecania sie jego osoba przez polonijne media. Kto uwaza go za wspanialego zawodnika ? Jest zwyklym zolnierzem,jakich tysiace w Nba. A bicie piany przez polonijnych “znawcow” sportu to tragedia. Kazdy,kto ma choc troche czegos w glowie wie dobrze co to jest liga Nba i po co tu sie gra. Chodzi tylko o bycie championem-tak po chamsku nazywane mistrzem swiata-chociaz druzyna nigdy nie wyjechala z kraju na rozgrywki miedzynarodowe. W przypadku Gortata przelata cala swoja kariere jako chlopiec do wszystkiego. A co z tego ma ? Kasa i nic wiecej. Bo gdyby tylko Gortat chociaz troche pomyslal,to by mogl nauczyc sie wiecej w lidze i poprawic swoje mozliwosci. W jego przypadku zatrzymal sie juz w jednym miejscu i nic nie osiagnie. W przypadku znawcow polonijnych jest to drugi Jordan lub Kobe. Ale popatrzec co robia “jego slonca” to mowi samo za siebie. Nawet nie pomoze sloncom loteria. Wiec w przypadku Gortata ten pojazd spada juz w przepasc i pora pozegnac sie z kasa i pomyslec o przejsciu nawet za mniejsze pieniadze do druzyny gdzie wpadnie na prawdziwego trenera co jeszcze go cos nauczy. Znajac Gortata zostanie w Arizonie i bedzie klepal sezon za sezonem z rekordem przy dobrych wiatrach 20-60 przegranych gier. Pora popatrzec realnie na swiat Nba. Takich Gortatow jest w lidze tysiace,a nastepna porcja juz czeka na uniwersytecie. Teraz pytanie czy warto placic Gortatowi tyle kasy czy lepiej wydac na porzadnego i zwinnego murzyna z uniwerku co Gortata przeskoczy piec razy. Jak sam Gortat nie zdecyduje sie o odejsciu z Arizony to bedzie tam mial takie seozny jak ten az do konca kontraktu,a latka leca. Pomysl Marcin co chcesz robic tak powaznie w lidze ? Grac i rozwijac sie czy byc gosciem,dla ktorego sezon z rekordem 20-60 to szczyt marzen.

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Enable Notifications.    Ok No thanks