REKLAMA

REKLAMA

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona główna Sport 1. liga piłkarska - ŁKS i Termalica nie zwalniają tempa, przełamanie Widzewa

1. liga piłkarska – ŁKS i Termalica nie zwalniają tempa, przełamanie Widzewa

-

- Advertisement -

Merveille Fundambu zapewnił Widzewowi pierwsze zwycięstwo fot.Facebook

Cztery zwycięstwa w czterech meczach i bilans bramek 11-1 – to dorobek prowadzących w tabeli 1. ligi piłkarzy ŁKS Łódź. W sobotę pokonali na wyjeździe Zagłębie Sosnowiec 2:1. Pierwsze punkty zdobył ich lokalny rywal Widzew, który u siebie wygrał ze Stomilem Olsztyn 2:0.

Prowadzenie ŁKS dał w 16. minucie Michał Trąbka. W 50. z rzutu wolnego podwyższył Hiszpan Pirulo. Gospodarzy stać był jedynie na trafienie Portugalczyka Goncalo Gregorio w 57. min. To była pierwsza stracona przez łodzian bramka w tym sezonie.

12 punktów ma także Bruk-Bet Termalica Nieciecza. Co więcej, “Słoniki” nie dały sobie jeszcze wbić gola, ale zdobyły tylko sześć. Tym razem pokonały u siebie Resovię Rzeszów 2:0 po bramkach Ukraińca Artema Putiwcewa i Słowaka Romana Gergela.

Do czołowej dwójki dołączyły mające po dziewięć punktów Arka Gdynia i Górnik Łęczna. Zespół z Gdyni rozbił u siebie Miedź Legnica 4:0. Na listę strzelców dwukrotnie wpisał się Mateusz Żebrowski, a po jednym golu dołożyli Maciej Jankowski i Juliusz Letniowski. Gdynianie mają do rozegrania zaległy mecz w Łęcznej z Górnikiem, który w niedzielę pokonał spadkowicza z ekstraklasy Koronę Kielce 2:0.

Od dna tabeli odbił się Widzew. Po porażkach 1:4 z Radomiakiem, 0:3 z Chrobrym Głogów i 0:2 z ŁKS zdołał pokonać Stomil, który w tym sezonie nie strzelił jeszcze gola. Bramki zdobyli Kongijczyk Merveille Fundambu i Marcin Robak z rzutu karnego.

Widzew awansował na 13. miejsce, a bez punktu pozostają jeszcze Sandecja Nowy Sącz i GKS Jastrzębie. Ta pierwsza przegrała u siebie z Odrą Opole 1:2. Decydującą bramkę gospodarze stracili z rzutu karnego w doliczonym przez sędziego czasie gry. Jego skutecznym wykonawcą był Dawid Kort.
GKS natomiast uległ na wyjeździe Chrobremu 0:1 po golu Mateusza Machaja w 69. minucie.

(PAP)

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Enable Notifications    Ok No thanks