REKLAMA

REKLAMA

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona główna Rozmaite Nowy Jork. Urodzinowa msza i film o Mariuszu Handzliku

Nowy Jork. Urodzinowa msza i film o Mariuszu Handzliku

-

W nowojorskim kościele pod wezwaniem Świętej Franciszki de Chantal, patronki żołnierzy udających się na wojnę, w tegoroczny Dzień Ojca odprawiono mszę za Mariusza Handzlika, ministra Kancelarii Prezydenta RP odpowiadającego za sprawy międzynarodowe i organizatora po stronie prezydenckiej podróży na obchody tragedii katyńskiej, zakończonej tragiczną katastrofą pod Smoleńskiem. Data mszy sąsiadowała w kalendarzu z dniem 46. urodzin zmarłego.

Mszę celebrował proboszcz parafii ks.kanonik Andrzej Kurowski. Przypomniał biografię Mariusza Handzlika: studia w Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, pracę w gabinecie premier Hanny Suchockiej, następnie staż amerykański w Waszyngtonie, gdzie  poznał profesora Jana Karskiego, co w zasadniczy sopsób wpłynęło na jego decyzję poświęcenia się dyplomacji. Potem – sześcioletni okres pracy w  Ambasadzie RP w Waszyngtonie i zaangażowanie w proces akcesyjny Polski do NATO, do czego kluczem była decyzja prezydenta Billa Clintona, zaakceptowana następnie przez Senat USA.  Po krótkim okresie pracy w MSZ,  Mariusz Handzlik powrócił do Ameryki, tym razem jako zastępca ambasadora RP przy ONZ. W tej roli – jak wspominał ks. Kurowski – uczestniczył nie tylko w ważnych negocjacjach międzynarodowych (m.in. w lobbowaniu na rzeczpozycji Sekretarza Generalnego  ONZ dla Polski), ale także w… poświęceniu stojącego przed kościołem Świętej Franciszki imponującego pomnika Jana Pawła II.

REKLAMA

Z Nowego Jorku dyplomata został zaproszony do zorganizowania  służby zagranicznej prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego, trzeciego, po Lechu Wałęsie i Aleksandrze Kwaśniewskim, z jakim przyszło mu pracować. W nowej roli, organizował wszystkie zagraniczne wizyty prezydenckie, w tym tę ostatnią, katyńską, z której już nie powrócił.

– Był dobrym człowiekiem, oddanym katolikiem i  wspaniałym ojcem dla swych dzieci… – mówił ks. Kurowski.

W mszy uczestniczyli  przyjaciele zmarłego, w tym dyplomaci.   Obecna była także ekipa filmowa realizująca dokumentalny film o Mariuszu Handzliku.

fot. Słynny pub McSorley’s przy East 7 Street na manhatańskiej East Village słynie z tego, że odwiedzali go wszyscy prezydenci od Abrahama Lincolna do George’a Busha. Wpadają tu znani politycy, artyści, bankowcy, dziennikarze i dyplomaci. Bywał tu także Mariusz Handzlik…

Jak dowiedzieliśmy się, wcześniej nagrywane były zdjęcia w siedzibie ONZ  i Stałego Przedstawicielstwa RP przy ONZ na Manhattanie, gdzie zarejestrowano  m.in. wypowiedź polskiego ambasadora Witolda Sobkówa, który wspominał swoją długoletnią znajmość i współpracę z Mariuszem Handzlikiem sięgającą poczatku lat 90-tych.

Wcześniej, w Waszyngtonie zarejstrowano wypowiedzi wielu amerykańskich znajomych i przyjaciół polskiego ministra, w tym byłego ambasador USA w Warszawie Daniela Frieda. Ekipa filmowała odwiedziła także ulubione nowojorskie miejsca Mariusza Handzlika, w tym kultowy pub McSorley’s  w  East Village na Manhattanie.

Wypowiadał się także  ambasador Czarnogóry przy ONZ Milorad Šćepanović znający zmarłego wiele lat. Przypominał wielkie zaangażowanie min. Handzlika we wsparcie Polski dla uzyskania niepodległości Czarnogóry,  nawiązania stosunków dyplomatycznych z Polską oraz budowanie przyjacielskich relacji prezydentów  obu państw Lecha Kaczyńskiego i Filipa Vujanovića.  Ich efektem będzie w niedługim czasie otwarcie w Podgoricy,  stolicy Czarnogóry, ambasady RP.                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                            – Stosunek do małych państw, ich aspiracji niepodległościowych i dążenia do  suwerenności na arenie międzynarodowej było politycznym “biletem wizytowym” Mariusza Handzlika. Tak było w przypadku państw bałtyckich, tak było w przypadku Gruzji, tak było w przypadku Czarnogóry – mówi inny z przyjaciół zmarłego, prof. Michael Szporer z University of Maryland.           

Podczas realizacji zdjęć w Polsce o Mariuszu Handzliku mówili jego nabliżsi, w tym matka w rodzinnym Bielsku-Białej , koledzy ze studiów w Lublinie i przyjaciele w Warszawie.

– Powstaje bardzo ważny dokument mówiący o  ideałach służby publicznej realizowanych w planie biografii oddanego Polsce i bardzo utalentowanego człowieka oraz o kosztach osobistych, jakie oddanie takiej sprawie niesie…  – powiedział producent filmu, Sławomir Ciok.

Waldemar Piasecki, Nowy Jork

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Enable Notifications.    Ok No thanks