Rozwiązanie konkursu: Rok 2022 w 365 słowach

Konkurs „Rok 2022 w 365 słowach” to dla młodych osób co roku okazja do refleksji oraz przelania swoich myśli i uczuć na papier. Podobnie jak w poprzednich latach, każda z nadesłanych prac i w tym roku była na swój sposób wyjątkowa, co sprawiło, że wytypowanie laureatów i wyróżnionych stanowiło nie lada wyzwanie. Obraz polonijnej młodzieży ukazujący się w tekstach ujawnia ich niesamowitą wrażliwość, dojrzałość oraz świadomość otaczającego świata. Nie sposób nie zauważyć, jak duży wpływ na rzeczywistość młodych ludzi mają obecne wydarzenia na świecie. Wojna w Ukrainie, zmiany klimatyczne, walka o prawa człowieka – to tematy, które nie są im obce, lecz są częścią ich świata oraz skłaniają do wielu refleksji, jak i wywołują wiele emocji. Większość autorów jako motyw przewodni swoich prac obrała swoją ojczyznę. Utożsamiają się oni jako Polacy, znają i są dumni ze swojej historii i kultury. Poprzez wizyty w Polsce i działania podejmowane tu, na obczyźnie, starają się wzmacniać swoje więzi z krajem oraz pielęgnować poczucie polskiej tożsamości narodowej i kulturowej.
Serdecznie dziękujemy zarówno rodzicom i nauczycielom, którzy czuwają nad rozkwitem talentów pisarskich polonijnej młodzieży, jak i uczestnikom konkursu za ich zaangażowanie oraz chęć spotkania się z rówieśnikami na wspólnej twórczej płaszczyźnie i dbania o rozwój języka narodowego poza granicami ojczyzny.


Styczeń zaczął się miło i bardzo wesoło, więcej niż przed rokiem uśmiechniętych twarzy naokoło. Zagościły znów szczere spojrzenia tak, jak byśmy wyszli ze strefy milczenia, zapomnienia. Nowy Rok, następnie luty i moje urodziny, i inne ważne i piękne zbliżające się terminy. Ale w lutym nagle Boom!!! Zatrważające o wojnie wieści! Strach, smutek, płacz… W głowie się nie mieści. Marzec, kwiecień i kolejne miesiące to setki, tysiące marzeń ludzi tonące. Powiadają, że w maju jak w raju, naszym oczom kłaniają się cudno-zielone, kwitnące drzewa, krzewy i pachnące kwiaty, a w głowie i w sercu nie chcemy dać przemocy i wojnie aprobaty. Mieszane, trudne do ułożenia w myślach odczucia, kiedy jeden kraj drugi z istnienia wyklucza. Czerwiec to już prawie wakacje dla dzieci i młodzieży, a tuż obok Polski w Ukrainie tysiące żołnierzy. I choć to rzecz oczywista, że wakacje to czas cudownych momentów i beztroski, to w naszych sercach obraz, zdewastowane miasta i wioski. Mieliśmy tę szansę być w Polsce w tym roku i wiele rzeczy miałam na oku. Polacy wręcz doskonale radzą sobie z trudnościami i idą w zaparte, walcząc z przeciwnościami. Dla Ukrainy, naszej Polski sąsiadów to czas zniszczenia, bombardowania i napadów, niesamowite być tam i pomagać, choć chciałoby się więcej i więcej od siebie wymagać. I słoneczny lipiec oraz sierpień to zbiórki leków, odzieży, żywności, ja wiem, to kropla w morzu, ale w oczach Ukraińskich ludzi to ogrom z pomocy radości. Po powrocie do Stanów nadszedł wrzesień i czas szkoły, chyba troszkę tęskniłam, jednak to okres wesoły. Mamy w naszej szkole nowych uczniów z Ukrainy, niegdyś cudnej, dziś zniszczonej krainy… Jest naprawdę ciekawie, widać siłę, wytrwałość i wsparcie, i o takich rzeczach mówimy otwarcie. Tworzymy wszyscy jedną całość! To jest właśnie wspaniałość! I tak sobie myślę w te jesienne miesiące, że nasze serca są zawsze udzielić pomocy pragnące. Taka na grudzień moja refleksja, widzę w człowieku więcej ufności, takiej niegdyś na chwile schowanej, czystej, prawdziwej radości. Zawsze mi i mojej siostrze powtarzają dziadkowie; najważniejszy jest szacunek, modlitwa i zdrowie. I wierzę, że my wszyscy mamy w sobie to „coś”… Wiarę, Nadzieję i Miłość, powiedziałby ktoś. Ten „ktoś” by miał rację, ponieważ to pielęgnuje ludzkie relacje. 


Polskość Oczami Polonijnego Dziecka

W tym roku byłam bardzo związana z polskim harcerstwem. Od kilku lat chodzę na zbiórki mojej drużyny, która nosi nazwę „Dolina Pięciu Stawów”. Na zbiórkach śpiewamy polskie piosenki i uczymy się o naszej drugiej ojczyźnie. W lipcu po raz pierwszy pojechałam na dwutygodniowy obóz harcerski do Camp Norwid, w Wisconsin, gdzie spędziłam niezapomniane chwile. Na obozie spałyśmy w harcerskich namiotach, gotowałyśmy własne jedzenie i zdobywałyśmy sprawności. Zastępy harcerek były oceniane za polskość, ducha harcerskiego oraz za współpracę. Robiłyśmy również dużo ciekawych rzeczy. W ciągu dnia miałyśmy zawody, a wieczorami wspaniałe ogniska. Pod koniec obozu odbyła się dyskoteka z harcerzami. Poznałam tam wiele nowych koleżanek i kolegów. Pobyt na obozie był jednym z najfajniejszych wydarzeń roku 2022. 

W sierpniu, wraz z rodzicami i młodszą siostrą polecieliśmy do Polski na okres trzech tygodni. Najpierw odwiedziliśmy rodzinę mojego taty, która mieszka w Warszawie. Tam zwiedziłam Stare Miasto, Zamek Królewski i Muzeum Powstania Warszawskiego. Wizyta w tymże muzeum zainspirowała mnie do przeczytania książki pod tytułem „Cichy bohater”, autorstwa Rity Cosby, o uczestniku tegoż powstania. Następnie pojechaliśmy do Lublina, aby odwiedzić rodzinę mojej mamy. W Lublinie zwiedziłam Zamek Lubelski, gdzie miała miejsce wystawa malarstwa Tamary Łempickiej. Podczas mojego pobytu w Lublinie, na starym mieście odbywał się Jarmark Jagielloński, na którym kupiliśmy pamiątki wykonane przez lokalnych i przyjezdnych artystów. Bardzo lubię odwiedzać Polskę, gdyż spędzam tam czas z moją rodziną, jem pyszne polskie jedzenie i mogę mówić bez ograniczeń po polsku.

Rok 2022 był również wyjątkowy ze względu na moje osiągnięcia sportowe. Od wielu lat trenuję taekwondo, a od dwóch lat biorę udział w zawodach sparringu na terenie wielu stanów USA. W tym roku zdobyłam trzy złote medale, a najważniejszy z nich za wygranie pierwszego miejsca na mistrzostwach Ameryki w Salt Lake City w Utah. Za moje osiągnięcia sportowe zostałam nagrodzona stypendium od firmy KD Market, które zamierzam przeznaczyć na wydatki związane z podróżowaniem na kolejne zawody taekwondo. Stypendium zostało mi wręczone na zakończenie Biegu Niepodległości, w którym przebiegłam dystans 5 km. 

Cieszę się, że w tym roku miałam możliwość być tak mocno związana z Polską, jej kulturą i naszą piękną polską mową. To bardzo dużo dla mnie znaczy, aby utrzymywać stałą więź z moją drugą ojczyzną.


„Ladies and gentlemen, the debutantes of 2022 White and Red Ball”, na te słowa Pauline Kulka moje serce wydawało się, że chce wyskoczyć z piersi, nogi mi się ugięły. Dobrze, że trzymałam się pod rękę mojego taty, który podtrzymując mnie cichutko, szepnął mi do ucha:  „Nie bój się, wszystko będzie dobrze”. Tak rozpoczął się 82 Bal Biało-Czerwony.
Przez dwa lata przygotowywałam się wraz z pozostałymi debiutantkami do tego wieczoru. Uczestniczyłyśmy w comiesięcznych herbatkach, na których plotłyśmy wianki na świętojanki, robiłyśmy bukiety z kwiatów, wróżyłyśmy sobie podczas Andrzejków, miałyśmy wspólną wigilię w Muzeum Polskim, uczyłyśmy się etykiety oraz naszego układu, który tańczyłyśmy z tatami oraz eskortami podczas balu. 

Światła, kamery, muzyka, suknie, makijaż, włosy sprawiły, że przez ten wieczór każda z nas mogła się poczuć księżniczką. Zapomnieć o problemach tego świata, o szkole, przenieść się w inną epokę, zwłaszcza że sala balowa, na której odbywał się bal, bardzo przypomina swoim wyglądem polskie, średniowieczne zamki. Wszyscy goście dostojnie ubrani. Uroczyste wprowadzenie sztandarów oraz odśpiewanie hymnów, przepiękny mazur, a potem tylko zabawa przy dźwiękach muzyki na żywo do utraty tchu.

Postanowiłam zostać debiutantką na Bal Biało-Czerwony, ponieważ chciałam podtrzymać tradycje naszego Zespołu Pieśni i Tańca Polonia, ale nie tylko to, chciałam również być częścią Legionu Młodych Polek i pomóc tej organizacji w jej działalności, a poprzez tę organizację pomagać ludziom oraz innym organizacjom charytatywnym. Podczas COVID-19 Legion Młodych Polek rozdawał maseczki i środki dezynfekujące różnym kościołom, domowi samotnej matki, domom opieki społecznej, polskim szkołom. Osobiście spotkałam wiele osób, które otrzymały pomoc od Legionu i to zainspirowało mnie do pozostania w tej organizacji.
Legion powstał w 1939 roku, aby pomagać Polakom podczas II Wojny Światowej. Obecnie Legion na wieść o wojnie rosyjsko-ukraińskiej od razu odpowiedział. Wraz z PAMS zorganizował zbiórkę z artykułami humanitarnymi i pierwszej pomocy, którą wysłał bezpośrednio do potrzebujących na Ukrainę.

Dziś, jako jedna z członkiń Legionu, czynnie pomagam obecnym debiutantkom w przygotowaniach do ich wymarzonego wieczoru. Chciałabym, aby i one poczuły się tego jedynego wieczoru księżniczkami tak jak ja. Wiem, że dochód z balu pozwala na to, aby Legion mógł dalej aktywnie działać i pomagać potrzebującym Polakom i nie tylko. Jestem dumna z tego, że należę do jednej z najstarszych polskich organizacji działających na terenie Stanów Zjednoczonych.


Rok 2022 to rok bardzo trudny dla całego świata. Dopiero co powróciliśmy do normalności po wybuchu pandemii i rozpoczęła się wojna na Ukrainie. Jestem polką urodzoną w USA, ale wszystko, co dzieje się obok granicy Polski, jest dla mojej rodziny bardzo ważne. Wszyscy bardzo przeżyliśmy to, co się działo i dzieje do tej pory. Początek roku zatem zaczął się bardzo szczególnie, nie tego na pewno oczekiwaliśmy. W tym roku zmieniło się również moje życie, skończyłam 8 klasę i zaczęłam szkołę średnią. To bardzo dużo zmienia w życiu każdego młodego człowieka. Zmieniamy wszystko, co do tej pory było nam znane i bezpieczne. Tak samo było w moim przypadku, obawiałam się tego, jak odnajdę się w nowej szkole, czy szybko poznam nowych przyjaciół, czy spotkam ludzi, z którymi spędzę bardzo ważne 4 lata mojej szkoły. Pełna obaw, ale też ekscytacji i ciekawości rozpoczęłam rok szkolny. I tak, jak mówiła moja mama, wszystko okazało się nie takie straszne, jak sobie wyobrażałam. Spotkałam kilka koleżanek ze szkoły podstawowej, a cała reszta to już ludzie całkiem nowi. Bardzo dużą zmianą w moim szkolnym życiu było zainteresowanie się sportami. Zostałam managerem zespołu szkolnego, który gra w basketball. Dostarczyło mi to bardzo wielu dodatkowych zajęć, ale pozwoliło również odwiedzić wiele innych szkół, mecze są rozgrywane w całym Chicago. Mogę obserwować, jak funkcjonują inne szkoły. Dla mnie jest to bardzo ciekawe doświadczenie i przeżycie. Z nowo poznanymi znajomymi organizujemy kolację dziękczynną. Dzięki temu mogę poznać kulturę innych narodowości, bo przez kuchnię możemy podróżować przez cały świat. Z perspektywy nastolatki widzę, jak ciekawie jest dorastać w kraju, gdzie żyją wszystkie inne narodowości. Pomagamy sobie, poznajemy inne kultury i jednocześnie pielęgnujemy tradycje naszych rodziców i przodków. To same ciekawe przeżycia i doświadczenia, które mam tak naprawdę na co dzień. Ten rok 2022 powoli zbliża się ku końcowi, wydarzyło się w nim wiele ciekawych, wzruszających chwil, które dostarczyły mi wielu przeżyć. Do końca roku mnóstwo rzeczy się jeszcze wydarzy, ale mam nadzieję, że to będą tylko dobre wydarzenia, że wszystko, co jeszcze przede mną, to same dobre rzeczy. Z wielką niecierpliwością czekam również na okres Świąt Bożego Narodzenia, który co roku dostarcza mi i mojej rodzinie wielu dobrych chwil. To najbardziej oczekiwany czas w roku, cała rodzina przeżywa święta wspólnie. 


Każdy rok jest wyjątkowy i rok 2022 nie jest wyjątkiem. Świat zmienia się na moich oczach. 

2022 rok rozpoczął się jak co roku mroźną i śnieżną zimą w Chicago. Nieoczekiwanie w lutym dowiedzieliśmy się, że Rosja rozpoczęła wojnę z Ukrainą. Cały świat stanął po stronie Ukrainy i zjednoczył się w pomocy. Restrykcje covidowe zostały zniesione i mogliśmy znowu podróżować bez ograniczeń. Ucieszyłem się, że mogę znowu polecieć do Polski, odwiedzić rodzinę i poczuć się turystą. Spotkanie z dziadkami było wzruszające, ponieważ nie widziałem ich dwa lata. Nasza rodzina miała zwyczaj odwiedzać naszych bliskich w Polsce co wakacje i w niektóre Święta Bożego Narodzenia. Byłem szczęśliwy, że mogłem wrócić do uroczego Krakowa, wsiąść do szybkiego Pendolino i zwiedzić Gdańsk. Marzyłem od dawna, by być na Westerplatte, gdzie rozpoczęła się II Wojna Światowa. W mojej pamięci pozostały ogromne statki w Stoczni Gdańskiej oraz muzycy na gdańskiej Starówce. Wróciliśmy również do naszego ulubionego wyjazdu wakacyjnego, do gospodarstwa turystycznego mojego wujka na południu Polski przy granicy ze Słowacją. Wybraliśmy się z tatą i wujkami na wyprawę rowerami elektrycznymi. Widoki były piękne po stronie polskiej i słowackiej, ale jeszcze więcej emocji i adrenaliny odczuwaliśmy na trasach po górach i w lesie. Za każdym razem, będąc w Polsce, zabieram ze sobą piękne wspomnienia i dobre polskie książki. Tak też było tego lata.

W ostatnich dniach wakacji zmieniłem szkołę. Z jednej strony byłem smutny, że opuściłem moich kolegów, ale z drugiej strony cieszyłem się, że dostałem się do wymarzonej szkoły. Znalazłem sobie nowych kolegów, a nauczyciele w nowej szkole prowadzą ciekawsze zajęcia i są zawsze gotowi do pomocy. 

Jesienią kontynuowałem również moją pasję do piłki nożnej, a zimą wracam do koszykówki. Gram na saksofonie barytonowym i uczę się nowych utworów. Kontynuuję moją edukację w polskiej szkole i jestem w siódmej klasie. W tym roku po raz pierwszy w naszej szkole został zorganizowany konkurs “Studnia Talentów.” Wziąłem w nim udział i zagrałem na saksofonie utwór “Mission Impossible.” Bardzo się ucieszyłem z zajęcia pierwszego miejsca w mojej grupie wiekowej. 

Rok 2022 jest pełen niespodzianek i moich małych sukcesów. Jednak to wszystko wymaga ode mnie wiele pracy, dyscypliny i wytrwałości w realizacji moich celów. Nie osiągnąłbym tego wszystkiego bez wsparcia mojej wspaniałej rodziny.


W tym roku byłam bardzo zajęta. Latem większość czasu spędziłam z rodziną, robiąc to, co kocham. Uwielbiam tańczyć, tańczę od czwartego roku życia i nadal to kontynuuje. Należę do grupy tanecznej, która nazywa się “Minis” w Impact Dance Studio. Mam fantastyczną grupę dziewczyn, z którymi spędzam wiele godzin w studiu tanecznym. Zawsze się wspieramy w trudnych chwilach i zawsze możemy na siebie liczyć. Rodzaj tańców, które wykonujemy to: liryczny, balet, hip-hop, stepowanie, jazz i salsa balowa. Najbardziej lubię hip-hop i stepowanie. W hip-hopie uwielbiam pokazywać, co potrafię, zabawne ruchy taneczne, które potem mają fajne efekty. Stepowanie jest trochę inne, nogami stukamy o podłogę i wydajemy dźwięk. Trzeba mieć dobre poczucie rytmu i bardzo dobry słuch.

Moim hobby jest gra na gitarze, lubię tworzyć moje piosenki, które piszę sama. W tym miesiącu w mojej polskiej szkole uczniowie mogą pokazać swój talent. Postanowiłam wystąpić, będę śpiewać piosenkę, którą sama napisałam. Piosenka nosi tytuł “Breaking through the windows”. Grając na gitarze, czuję się szczęśliwa, ponieważ lubię rozwijać swój talent. W przyszłości chciałabym nauczyć się grać muzykę Flamenco, ponieważ uważam, że jest bardzo interesująca i lubię taki rodzaj muzyki.

W październiku wymyśliłam, że na Halloween będę przebrana za Kopciuszka. Uwielbiam szyć, więc postanowiłam, że sama uszyję kostium. Poprosiłam moją mamę, aby kupiła materiał. Bardzo się cieszyłam, że kostium uszyję własnoręcznie. Nie było łatwo, ale nie zrezygnowałam. Minęło parę dni i uszyłam kostium Kopciuszka.

W ostatnią sobotę pojechaliśmy z rodziną do jakiegoś domu. Pytałam moich rodziców, dokąd jedziemy, a oni się tylko uśmiechnęli. Kiedy dotarliśmy do tego domu, zobaczyliśmy ogrodzenie i napis “Uważaj na psy”. Na dworze była grupa psów, które się bawiły. Jedna z kobiet nas wpuściła i pokazała nam niektóre z tych ślicznych szczeniąt. Nie myślałam o tym, że mogły być tam jakieś zwierzęta, ale było bardzo fajnie, ponieważ ja i moje siostry mogłyśmy się pobawić z tymi psami. Niedługo potem pani zapytała, którego psa chciałybyśmy zabrać. Nie myślałyśmy jednak, że będziemy miały psa. Byłyśmy bardzo, bardzo zaskoczone. Kiedy wybrałyśmy psa, nazwałyśmy go Rusty. Tak bardzo się cieszyłyśmy. Nasz pies jest bardzo puszysty i śmieszny.

Ten rok 2022 był bardzo pracowity i pełen niespodzianek.


Pomimo niepokoju, jaki przyniosła wiadomość o wojnie na Ukrainie, moi rodzice postanowili zabrać mnie i brata na wakacje do Europy. Najpierw odwiedziliśmy moje siostry w Hiszpanii i one zabrały nas do Fatimy. Miasto Fatima w Portugalii ma bogatą religijną historię. U stóp Matki Pokoju prosiliśmy o pokój w sercach ludzi i na świecie… Tak jak Łucja, Hiacynta i Franciszek doświadczyłam tam mocy Boga. Nauczyłam się, że moja relacja umacnia się dzięki rozmowom z Bogiem. Tamte chwile naprawdę otworzyły mi oczy i podczas całego lata czułam Bożą obecność w moim życiu, widziałam całe dobro, które mnie otacza. Resztę wakacji przebywałam w Polsce, odbierając Ją inaczej niż w poprzednich latach. Miałam okazję poznać rodzinę ze strony Mamy i Taty, usłyszeć od starszego rodzeństwa odważne przygody z dzieciństwa moich Dziadków, przejść tymi samymi uliczkami, którymi chodzili moi Rodzice… Podróżowałam po Polsce od Gdańska do Olsztyna, od Warszawy do Krakowa, by wreszcie znaleźć się w Starej Wsi leżącej tylko czterdzieści pięć kilometrów od granicy z Ukrainą. Tam uczestniczyłam w rekolekcjach MAGIS prowadzonych przez księży jezuitów. 

Wszystko, czego doświadczyłam, nie tylko przez te dwa miesiące w Europie, ale przez ostatnich parę lat, zaczęło mi się układać w głowie. Widziałam, jak Bóg działa w moim życiu i że zawsze trzeba wierzyć w Jego plan. Podczas rekolekcji spotkałam się z moimi przyjaciółkami z Bostonu, ale też poznałam wiele nowych Polek, z którymi nawiązałam wyjątkowe relacje. Każda poranna modlitwa, medytacja, Msza Święta, wycieczka, grupowe spotkanie, nabożeństwo i adoracja nauczyły mnie wiele o Bogu i o sobie. Dodałam nowe zasady do mojego codziennego życia, żeby zrobić przestrzeń dla Boga i zbliżać się do Niego. Bez tych wspaniale przeżytych rekolekcji nie byłabym tą samą osobą, którą jestem. Nigdy nie zapomnę cudownych chwil spędzonych w Starej Wsi ani tych spędzonych z moją rodziną w Europie. 

Jestem ogromnie wdzięczna, że moi Rodzice zaufali Bogu i mnie, i pozwolili pozostać w Polsce na wakacje, gdzie miałam szansę rozwijać się, poznając rodzinę i historię Ojczyzny. Jestem dumna, że pochodzę z takiej rodziny, która dba o swoją kulturę, strzeże tradycji i religii… Teraz rozumiem słowa hymnu mojej szkoły, napisanego przez Leszka Fraszczyńskiego: “Życie to ciągły trud/Lecz ma więcej treści/Jeśli wiemy, skąd nasz ród/Skąd przyszliśmy, kim jesteśmy”.


Moje 365 dni przeleciało naprawdę szybko jak mrugnięcie okiem. Podczas miesięcy szkolnych czekałem bardzo na wakacje, gdyż miałem nadzieję, że znowu pojedziemy do Polski. Jednak tak się nie wydarzyło. Było mi przykro, kiedy rodzice oznajmili, że w tym roku ze względu na wojnę w Ukrainie nie polecimy tam. Załamałem się trochę, gdyż już miałem plany spotkać się z kolegami, a przede wszystkim z dziadkami. Moja mama jednak, żeby wynagrodzić ten smutek, zorganizowała najwspanialsze wakacje, o jakich mogłem wcześniej tylko pomarzyć. Całą rodziną wybraliśmy się na wycieczkę w południowo-wschodnią część Stanów Zjednoczonych. Po drodze byliśmy w stanach: Utah, Arizona i Nevada. Wydarzyło się mnóstwo przygód, aż nie byłem w stanie wszystkiego spamiętać. Piękno kanionów zachwyciło mnie najbardziej, choć niekiedy przybierało charakter prawdziwej grozy.

Naszą podróż rozpoczęliśmy od przylotu do Las Vegas. Już sama podróż samolotem, jak nigdy dotąd była straszna, wpadliśmy w okropne turbulencje i myślałem, że samolot zaraz spadnie. Na następny dzień wybraliśmy się w podróż do Wielkiego Kanionu. Po drodze przejechaliśmy przez przedziwne miejsce tzw. Miasto duchów – Oatman, gdzie na każdym kroku spotkać można było osła. Nawet znaki drogowe pokazywały, że osły są w tej okolicy. Osioł na drodze, osioł przed sklepem, osioł w sklepie, osły dosłownie opanowały to małe miasteczko. Widziałem nawet malutkiego osiołka – był taki puchaty. Kolejnym kanionem były Antylopy, które wyglądały jak z filmu. Następnie udaliśmy się do Page, gdzie znajduje się przepiękne jezioro Powell. Tato wypożyczył dla nas dwa skutery wodne. Pogoda była wspaniała, akurat na takie sporty. Wydarzyło się jednak coś, czego się nigdy nie spodziewaliśmy. Nie wiadomo skąd, przyszła burza, niebo się zaciemniło, zaczęło padać i trzaskać piorunami. Zrobiły się fale tak wielkie jak na morzu. Kilka razy nawet spadliśmy do wody. Baliśmy się o nasze życie, a ja myślałem, że stracę swoją rodzinę. Zwróciłem się wtedy do Boga i On nam pomógł się odnaleźć i szczęśliwie udało nam się dopłynąć do brzegu. Po tej przygodzie ciężko mi było poukładać myśli, ale wiem, że Bóg był i zawsze jest ze mną. Kolejnymi parkami narodowymi, jakie widzieliśmy, to były Bryce i Zion. Przepiękne formacje górskie w Bryce i masywny, potężny Zion uzupełniły naszą podróż. Teraz znowu siedzę w szkole i czekam na kolejne wakacje i nowe, nieznane przygody.


Cześć, jestem Gabryś, mam 12 lat, mieszkam z trójką rodzeństwa, mamą i tatą, psami i  kotem. Mówię, że jestem dzieckiem bardzo ciekawym świata, dlatego domownicy wołają na mnie dyrektor. Może coś w tym jest, bo interesuje mnie wszystko, wszyscy mówią, że nie sposób się przy mnie nudzić. Wakacje 2022 roku to były dla mnie szczególne chwile, które dostarczyły mi mnóstwo przeżyć i przygód… Mój tato zabrał mnie i mojego brata Karola na wycieczkę do Polski. To był mój pierwszy raz, kiedy mogłem zobaczyć kraj moich przodków, i powiem wam, że ten czas tam spędzony upłynął pod znakiem podróży, poznawania historii i zabawy z nowo poznanymi kolegami. Zwiedziliśmy Zakopane, Kraków. Tato zabierał nas w najciekawsze miejsca, które pamiętał i za którymi tęsknił z czasów swojego dzieciństwa. Zwiedziliśmy Wawel, Kościół Mariacki, Sukiennice, i wiele innych miejsc. Weszliśmy również na Gubałówkę. To była niesamowita frajda i piękne widoki, które się co chwile ukazywały naszym oczom. W ciągu dnia zwiedzaliśmy okolice, a wieczorami wraz z nowo poznanymi kolegami jeździliśmy rowerami, paliliśmy ognisko i wymienialiśmy się uwagami na temat różnic dzieciństwa w USA i Polsce. Moim “dyrektorskim” okiem zauważyłem, że koledzy w Polsce mają dzieciństwo bardziej podobne do dzieciństwa moich rodziców. Mama i tato często mi opowiadali, że było więcej swobody, dzieci mogły się pobrudzić i nikomu to nie przeszkadzało. I tak każdego wieczoru brudziliśmy się, piecząc kiełbaski na patyku, przechodząc przez płoty. Bardzo miło wspominam każdą chwilę spędzoną w tym pięknym kraju, poznanych kolegów, widoków, które towarzyszą mi, kiedy tylko zamykam oczy przed snem i zaczynam tęsknić za kolejnymi wakacjami. W trakcie powrotu do USA okazało się, że nie zdążyliśmy na drugi samolot i musieliśmy nocować w hotelu we Frankfurcie. Kolejna przygoda, która pojawiła się całkiem niespodziewanie. Tato nie był z tego powodu za bardzo zadowolony, za to my z bratem nawet bardzo. Mieliśmy znowu trochę czasu, żeby zobaczyć zupełnie inne miasto. Przez zupełny przypadek trafiliśmy do miasta, w którym zjadłem pyszne frankfurterki. Była to dotąd najdłuższa podróż, jaką odbyłem. Z moją ciekawością świata na pewno nie ostatnia. Bardzo spodobało mi się podróżowanie, które bardzo kształci. Zamki, które widzisz na zdjęciu na książce, nagle stoją przed Tobą i zapraszają do zwiedzania swoich komnat. Niesamowite zapomniane zwyczaje. Do zobaczenia jak najszybciej Polsko ponownie. 


Faktycznie. Koniec roku za pasem. Niektórzy robią już nawet postanowienia na nowy. Oglądam się za siebie. Covid nie odpuszcza. Wydarzenia migają jak w kalejdoskopie. Jedne miłe, radosne, wyczekane, ale są i takie, które kładą się smutnym cieniem na cały rok. Czyli „mam dwie wiadomości: jedną złą, drugą dobrą”. 

Zacznę od tej pierwszej.

Wojna. Na świecie zawsze toczą się jakieś wojny. Są dalekie, bezimienne, raczej nas nie dotyczą.  Chociaż nie mieszkam w Polsce, jest mi ona mega bliska. Kiedy Rosja napadła na Ukrainę, tuż za polską granicą, poczułam, jakby świat się nagle zatrzymał. Wszystkie informacje o wojennych horrorach, które znam ze szkoły albo z filmów, nagle stały się faktem. Nie sądziłam, że w XXI wieku ludzie w środku Europy będą się zabijać. To takie straszne. Dobija mnie fakt, że kieruje nimi szaleniec, w którego są ślepo wpatrzeni. Tak po ludzku boję się, że ta tragedia powoli ludziom zobojętnieje…

Wydarzeniem na skalę światową w 2022 roku była też z pewnością śmierć Elżbiety II. Można Ją było lubić lub nie, ale była symbolem pewnej epoki, innego świata.

Dla mnie osobiście ważny jest fakt, że rok 2022 został ustalony rokiem Wandy Rutkiewicz. Moja szkoła nosi imię tej najsłynniejszej polskiej alpinistki. To, że podziwiam tę kobietę, jest na pewno zasługą polskiej szkoły. Im więcej o Niej czytam, tym bardziej podziwiam. Nie podoba mi się, że ludzi drażni, że ryzykowała życie dla czegoś zupełnie bezużytecznego. Może to było potrzebne jej samej? Może potrzebowała tego, by żyć? Każdy ma w życiu swój „Everest”. Oby potrafił do niego dążyć z taką wytrwałością jak Wanda.

Sprawdzam: 271, uff.

Te ostatnie 90 słów poświęcę mojemu osobistemu 2022. To był dobry rok dla mnie i mojej rodziny. Wszyscy jesteśmy zdrowi. To najważniejsze. Nie opływamy w bogactwa, ale jesteśmy dobrymi ludźmi, pomagamy i wspieramy innych. Spełniłam w tym roku jedno ze swoich marzeń. Koncert Coldplay. Długo czekałam, ale było warto. Jeszcze jak!

Latem tego roku wyjątkowo nie poleciałam do Polski. Tym razem „Polska” przyleciała do mnie! Pierwszy raz odwiedziła nas dwuletnia Jagienka, wnuczka mojej mamy. To właśnie sprawia, że uśmiecham się na wspomnienie 2022 roku. Dla mnie to był dobry rok. Tobie też życzę takiego. Gdziekolwiek będziesz, cokolwiek się stanie, nie zapominaj o tych, dla których taki nie był.


Każdy mój rok jest zupełnie inny i wyjątkowy. Rok 2022 rozpoczął się wizytą gości z polski: babci z dziadkiem oraz mojej kuzynki. 

W marcu pojechałam z rodziną do Afryki. Zwiedziłam cztery cudowne kraje: Zambia, Zimbabwe, Botswana i RPA. Była to najpiękniejsza wycieczka jak do tej pory. Widziałam mnóstwo egzotycznych zwierząt i spotkało nas wiele przygód. To była bardzo daleka podróż, ale do dziś Afryka śni mi się w nocy. 

W czerwcu pojechaliśmy do mojej babci do Polski, a w międzyczasie zwiedziliśmy Hiszpanię i Portugalię. Zachwyciły mnie tam zabytki i niesamowita kultura. Dowiedziałam się, co to znaczy muzyka Fado i taniec Flamenco. Zobaczyłam niesamowite miasta w Portugalii, Porto i Lizbonę, i po raz pierwszy widziałam na ścianach budynków przepiękne kolorowe kafelki. Widzieliśmy Gibraltar, z którego mogliśmy zobaczyć północne wybrzeże Afryki. Było to niesamowite przeżycie, stojąc na kontynencie europejskim, móc obserwować z oddali Maroko. Mieszkają tam małpy, które są bardzo przyjazne ludziom. Potem pojechaliśmy do Barcelony, gdzie widziałam ogrody architekta Gaudiego oraz wiele innych wolnostojących budynków zaprojektowanych przez niego. Największe wrażenie zrobiła na mnie katedra La Sagrada De Familia, imponujący wielkością kościół o wielu stylach, który w dalszym ciągu jest budowany. Liczba ludzi chodzących po ulicach i piękne budynki zostaną w mojej pamięci na zawsze i moim marzeniem jest jak najszybciej tam wrócić.

Po tygodniu zwiedzania Portugalii i Hiszpanii wróciliśmy do mojej ukochanej Polski, gdzie czuję się bezpieczna i miło spędzam czas z moimi przyjaciółmi. W tym roku pojechałam z moją koleżanką Julką i siostrą Nelą do Jastarni na obóz kitesurfingowy. Poznałam fantastycznych ludzi i spędziłam godziny na wodzie i rozmowach z innymi dziećmi. Po powrocie do Warszawy jeździliśmy na hulajnogach po całym mieście i odwiedzaliśmy znajomych. Była piękna pogoda, wspaniałe jedzenie i czułam się szczęśliwa.

W sierpniu moi rodzice organizowali Festiwal Polonaise w Arlington Heights. Organizacja tego festiwalu to wielka sprawa dla moich rodziców i Polonii. Przyjeżdża bardzo dużo artystów z Polski, aby zaśpiewać dla Polonii swoje największe przeboje.

  Jesienią rozpoczęła się szkoła amerykańska i polska, które pochłaniają dużo mojego czasu. Staram się być wzorową uczennicą. Trudno jest mi ująć rok 2022 w 365 słowach, ponieważ tak dużo się wydarzyło i mam jeszcze wiele planów.


Rok 2022 jest dla mnie bardzo dobry. Cieszę się, że znowu mogę normalnie chodzić do szkoły, bo nie lubiłem nauki przez komputer. Trudno było mi się skupić i nudziło mnie wszystko. Nie wychodziłem z domu, a teraz często chodzimy z kolegami pograć do parku w koszykówkę albo zwyczajnie pojeździć na rowerach po naszym miasteczku. Lubimy też czasem pójść zjeść coś dobrego, bo wtedy dużo rozmawiamy, śmiejemy się i wygłupiamy. Mam dobrych kolegów, więc zawsze jest fajnie. Znamy się dobrze, bo chodzimy razem do szkoły i mieszkamy blisko siebie. W tym roku mogę też regularnie chodzić na treningi pływania. Podczas pandemii nie mogliśmy mieć normalnych treningów albo były one z dużymi ograniczeniami. Byliśmy trochę do tyłu z wynikami, więc teraz pracujemy ciężko, żeby to nadrobić. Jeden dzień w tygodniu zawsze opuszczam przez polską szkołę, więc tym bardziej muszę się starać. W tym roku szkolnym dostałem się do drużyny siatkówki i to też jest dla mnie dobre doświadczenie. Chciałem spróbować, czy sobie poradzę, bo w poprzedniej klasie grałem w koszykówkę. Dużo muszę się jeszcze nauczyć, ale na razie idzie mi dobrze. Z nauką w szkole nie mam problemów i to też mnie cieszy. Bardzo chciałem dostać aparaty do prostowania zębów i w te wakacje mi je założono. Na początku żałowałem, bo strasznie bolało, ale teraz już jest dobrze. W tym roku, po dłuższej przerwie mogliśmy w końcu podróżować. Na przerwę wiosenną polecieliśmy do Kalifornii. Zwiedzaliśmy Los Angeles, San Francisco, Sacramento, Yosemite Park i Lake Tahoe. Podróż była męcząca, ale bardzo ciekawa i byłem zadowolony. Bardziej zadowolony byłem jednak latem, gdy polecieliśmy do Peru. Nauczyciel w szkole dużo opowiadał, jak tam jest i byłem ciekaw, co to za kraj. To była długa podróż, ale jakoś wytrzymałem. Tam pierwszy raz byliśmy na pustyni i jeździliśmy szybkimi samochodami po piasku, a później na deskach. Oczywiście największa satysfakcja była, gdy dotarliśmy do Machu Pichu. Ten piękny widok ucieszył nas ogromnie. Poza tym byliśmy jeszcze na zipline w górach i próbowaliśmy peruwiańskie jedzenie. Nie było dużego wyboru, ale to, co jedliśmy, smakowało. Doceniam teraz, że mamy tak wiele różnego rodzaju jedzenia. Cały ten rok, choć jeszcze się nie skończył, jest ogólnie dobry. Nikt z rodziny nie jest chory, nikt nie zmarł i nie spotkało mnie nic złego. Jestem szczęśliwy!


Początek roku zaczął się dla naszej rodziny dość niespodziewanie. Rodzice postanowili zabrać nas, mnie i trójkę mojego rodzeństwa w podróż. A była to podróż do innego stanu, stanu Wisconsin. Pierwszy raz w życiu mogłem doświadczyć i zobaczyć, jak wygląda prawdziwy kulig, ognisko palone zimą. Mróz opętał nam policzki, ciepła herbata z sokiem malinowym rozgrzewała nas, gdy siedzieliśmy na saniach i podziwialiśmy świat spowity śnieżną kołdrą. Odwiedziliśmy również stok narciarski, niesamowita frajda dla mnie i rodzeństwa. Jesteśmy rodziną, która lubi sporty zimowe. W szczególności nasza mama uwielbia jeździć na łyżwach, nartach i nas tym zaraża. I tak upłynęła nam zima, pełna atrakcji na świeżym powietrzu. Kiedy nastała wiosna, byłem już gotowy do wycieczek rowerowych. Jest to moja pasja, oprócz malarstwa. Uwielbiam rysować, tworzyć różne projekty, więc z wielkim entuzjazmem czekałem na wycieczkę do The Art Institute of Chicago. Zrobiło na mnie ogromne wrażenie, dostarczyło mnóstwo emocji. A to była pierwsza wizyta w tym roku w świecie sztuki, ale nie ostatnia. Wakacje dostarczyły mi również możliwości zwiedzania muzeum w Polsce i to jak się okazuje, miałem okazję zwiedzać Polskę dwukrotnie. Latem i późną jesienią. Ze względów rodzinnych odwiedziliśmy Polskę drugi raz i znowu mogłem spotkać przyjaciół i spędzić z nimi czas. Tym razem miałem okazję zwiedzić Wawel. Cały dzień spędziłem, zwiedzając zbiory muzealne wielkich artystów, które tam się znajdują. Wiele z tych dzieł należało wcześniej do polskich monarchów. Przebywanie w miejscu tak przepełnionym historia naszej Ojczyzny zapierało mi dech w piersiach i odbierało mowę. Oczarowany historią, malarstwem, obiecałem sobie, że częściej będę sięgać po farby i ołówek, żeby pasja i dar, który mam w sobie, nie uleciały. Analizując cały rok 2022, uważam go za bardzo ważny i dobry w moim życiu. Mnóstwo rzeczy zobaczyłem po raz pierwszy, poznałem dużo nowych ludzi. To końcówka tego roku, czyli tak naprawdę czas podsumowań. Co nam się udało, czego doświadczyliśmy. W moim mniemaniu przeżyłem mnóstwo nowych rzeczy. To rok obfity w wydarzenia na świecie i te dobre, i te złe. Chcę wierzyć jako młody człowiek, że każdy następny rok będzie rokiem tak samo dobrym dla mnie i mojej rodziny, jak ten, który właśnie dobiega końca. Życzę sobie tego i wszystkim ludziom tym bliskim i obcym.


W roku 2022 wydarzyło się wiele interesujących zdarzeń. Opisze w tym artykule najważniejsze i najbardziej charakterystyczne chwile tego roku, które zapamiętają wszyscy.

Jednym z najwcześniejszych i najważniejszych zdarzeń w tym roku była wojna w Ukrainie. Ukraińscy żołnierze od lutego walczą dla Ukrainy i o jej wolność. Codziennie ukraińscy cywile tracą ukochanych członków rodziny, którzy giną z rąk rosyjskich napastników. Cały świat jednoczy się z Ukrainą i pomaga, przesyłając duże ilości broni i pieniędzy, które bardzo pomagają ukraińskim żołnierzom.

Nasz kraj pomaga swoim atakowanym sąsiadom i przyjmuje ukraińskich uchodźców. Następna informacja jest bardziej radosna, jest to coś, co ucieszyło wszystkich nas. Jest to nasza wolność od maseczek i wolność od regulaminów dotyczących COVID-19. Już koniec znaków mówiących, by nałożyć maseczkę lub zachowywać odległość sześciu stóp. To dla nas ulga, ponieważ możemy przestać myśleć ¨Czy mam ze sobą maseczkę?¨ lub

¨Czy mam dobrą odległość od tego pana przede mną?¨

Teraz możemy bez obaw i bez zastanowienia chodzić tam, gdzie chcemy i kiedy chcemy. W Ameryce Południowej w tym roku huragan Fiona zniszczył tysiące domów, lin energetycznych, połamał drzewa i kompletnie zniszczył piękną naturę w Portoryko.  Cała wyspa została bez prądu i w ciemnościach przez prawie cały tydzień!

Huragan Ian był następną tragedią dla wschodniego wybrzeża. Ian zaczął niszczyć od północno-zachodniej części Ameryki Południowej, później przeszedł przez Karaiby, skąd doszedł do Florydy jako huragan kategorii 4. Huragan szedł z prędkością 150 mil na godzinę, przez co został 5 najmocniejszym huraganem kiedykolwiek występującym w Stanach Zjednoczonych od prawie czterech lat. Złą wiadomością tego roku jest rosnąca inflacja.

Ludzie na całym świecie borykają się z rosnącymi cenami żywności, benzyny, gazu i nie tylko. Inflacja wzrosła do 8.5%. Rent w Polsce zaczyna kosztować kosmiczne ilości pieniędzy, a rachunki niszczą nasze konta oszczędnościowe!

Wszyscy czekamy, aż te wstrętne i nierealne ceny wreszcie się obniżą. Wielki smutek spotkał w tym roku Wielką Brytanię, a konkretnie śmierć Królowej Elżbiety II. Królowa panowała na tronie przez ponad 70 lat. Przybyły miliony osób z różnych stron świata, by pożegnać jedną z najbardziej cenionych osób na świecie. Syn królowej, książę Karol III przejmie tron po matce.

Podsumowując, rok 2022 ma swoje plusy i minusy. Miejmy nadzieję, że rok 2023 będzie miał tylko plusy! 


Od wielu lat interesuję się butami marki NIKE, ich rodzajami, sposobem wykonania. Nauczyłem się, w jaki sposób sprawdzać ich autentyczność, ponieważ bardzo łatwo można się stać nabywcą podrobionych butów, a przecież nikt nie chciałby mieć takiej kolekcji. Od początku 2022 roku myślałem, w jaki sposób mógłbym stworzyć swój mały biznes, wykorzystując zbiór moich butów. Nie miałem pojęcia, czy mogę to zrobić. Jak? Od czego zacząć? Co jest mi potrzebne? Pytania mnożyły się z każdym dniem. Aż tu nagle w pewną sobotę wychowawczyni z polskiej szkoły poinformowała moją klasę, że wyjeżdżamy na konferencję NEXT. Wyjaśniła, że będziemy mieć okazję spotkać się z kilkoma ciekawymi prelegentami. Nuda – pomyślałem najpierw oraz że to nie jest wyjazd dla mnie. Nie miałem ochoty słuchać opowiastek ludzi w wieku moich rodziców, a może nawet od nich starszych. Gdy nadszedł dzień konferencji, zdecydowałem, że jednak pojadę, ponudzę się, porozmawiam z kolegami, a tym samym będę miał obecność w szkole. Jakie jednak było to dla mnie ogromne zdziwienie, gdy zobaczyłem, a później posłuchałem osób, które do nas przemawiały. Z wszystkich przedstawionych prelegentów nazwisko Caroline Baran brzmiało dla mnie znajomo. Ucieszyłem się, ponieważ nigdy nie byłem na jej koncercie, a jedynie słuchałem jej piosenek w polskim radiu 10.30 FM. To było niesamowite uczucie zobaczyć ją na żywo i posłuchać, jak opowiada o swojej drodze do sławy. Muzyka jest mi bliska, ponieważ od wielu lat gram na pianinie i wiem, jaka jest to ciężka praca, żeby utwór, który ćwiczysz, wybrzmiał zgodnie z zamysłem kompozytora, a tym samym rozumiem, że śpiew, który prezentuje na scenie Kaeyra to ogromny wysiłek, który spoczywa na niej jako wokalistce. Już po przywitaniu uczestników i przedstawieniu gości zrobiło mi się wstyd i od razu pomyślałem, że moje wyobrażenia o konferencji NEXT okazały się nieprawdziwe. Prelegenci reprezentowali różne dziedziny np.: medycynę, finanse, prawo, sport, muzykę, o której wcześniej odrobinkę wspomniałem. Wszyscy z pasją i zachwytem opowiadali o swojej historii i drodze do sukcesu. Jednak największe wrażenie zrobiło na mnie wystąpienie pana Waldka Raczkowskiego. Jego słowa trafiały do mnie bardzo mocno. Czułem się tak, jakby on swoje wystąpienie przygotował pod moim adresem. Bardzo dużo dowiedziałem się na temat tworzenia biznesu i jak poradzić sobie ze stresem, gdy coś nie idzie po naszej myśli. Słuchałem pana Raczkowskiego z zapartym tchem. Po powrocie do domu stworzyłem plan działania mojego małego biznesu i zamierzam go realizować. Wiem, że nie będzie łatwo, ale dzięki inspiracjom pana Waldemara odważyłem się i na chwilę obecną to już uznaję za mój sukces. Dziękuję organizatorom konferencji NEXT, mojej polskiej szkole, ale w szczególności panu Waldkowi Raczkowskiemu, którego słowa dźwięczą mi w uszach i dzięki któremu w przyszłości chciałbym podjąć studia na kierunku biznes i finanse. Udział w konferencji był niesamowitą przygodą, za którą bardzo gorąco dziękuję w tym mijającym 2022 roku.


Rok 2022 był rokiem, którego nikt nie przewidział. Mam na myśli wydarzenie, które miało i nadal ma miejsce w Europie, jest to wojna, która toczy się na Ukrainie. Bombardowane są miasta, osiedla, obiekty wojskowe oraz cywilne, trwa masowy exodus ludności cywilnej szczególnie kobiet i dzieci oraz starców.

 Jestem bardzo wzruszona tym faktem, ponieważ oglądając wiadomości, aż się serce kraje, jak na tym cierpią dzieci oraz całe społeczeństwo. Po prostu giną niewinni ludzie, matki uciekają z dziećmi, które zabrały ze sobą tylko mały plecaczek i misia, natomiast większość mężczyzn, zwłaszcza ojców, musiało zostać, aby bronić swojego kraju. Ze względu na moje poruszenie, na tak wielkie okrucieństwo zaczęłam czytać w różnych mediach o przyczynach ataku Rosji na Ukrainę.

 Cały atak rozpoczął się 24 lutego 2022 roku, kiedy to w nocy ze środy na czwartek o godzinie 4 nad ranem Władimir Putin wydał rozkaz do przeprowadzenia operacji wojskowej w Donbasie. Czytając różne źródła prasowe, dowiedziałam się, że przyczyną wojny jest fakt, iż Prezydent Rosji Władimir Putin nigdy nie pogodził się z rozpadem Związku Radzieckiego oraz z niepodległością radzieckich republik, które przekształciły się w niezależne państwa – jednym z nich jest Ukraina. W czerwcu 2021 roku stwierdził, że Rosjanie i Ukraińcy to “jeden naród”. Natomiast w grudniu 2020 roku Władimir Putin przedstawił USA i NATO szereg zadań, wśród których znalazło się między innymi to, żeby Zachód zagwarantował, że Ukraina nigdy nie stanie się członkiem NATO, a sam Pakt Północnoatlantycki (co oznacza międzynarodową organizację o charakterze wojskowo-politycznym) wycofa z krajów nadbałtyckich i Europy Wschodniej (czyli również Polski). Niestety te absurdalne żądania zostały odrzucone. Z tego faktu wynika, iż Rosja zażądała od Ukrainy deklaracji i zapewnień, że Ukraina nigdy nie dołączy do Państw NATO, ponieważ miałoby to oznaczać zagrożenie dla Rosji.

 Moim zdaniem skutki toczącej się wojny są nieobliczalne. Nadal giną niewinni ludzie, miasta zostają zrównane z ziemią. Czasami zastanawiam się, dlaczego Państwa NATO nie potrafią zaradzić tak okrutnej tragedii. Z drugiej strony, wtrącanie się Państw NATO wywołałoby 3 wojnę światową.

 Jestem dumna, że Polska jako mój “Ojczysty Kraj” wyciągnęła pomocną dłoń dla Ukraińskich obywateli, zapewniając im tymczasowy pobyt. Dzieci rozpoczęły naukę w szkołach, rodzice oraz reszta społeczeństwa dostała świadczenie do godnego życia. W sumie Polska przyjęła 8 milionów obywateli Ukraińskich.

 Mam nadzieje, że kiedyś Ukraina się odbuduje i wszystko wróci do normalności. Musimy się tylko modlić o pokój na Ukrainie i na całym świecie oraz wierzyć w to, że jutro będzie lepiej.


Rok 2022 był najtrudniejszym rokiem, w którym całe moje życie się odwróciło. W maju, zaraz po Memorial Day, wybraliśmy się do wujka na rodzinne spotkanie. Mieszkaliśmy w Chicago, w nie najlepszej dzielnicy, ale to tam zdarzyły się wszystkie moje wspomnienia z dzieciństwa. To tam dorastałam, chodziłam do szkoły, nawiązywałam przyjaźnie i mam wiele niezapomnianych wspomnień.

Około godziny 19:00 wyszliśmy z domu i jak zwykle wyglądaliśmy ładnie. Wszyscy się spieszyli, bo byliśmy już spóźnieni o godzinę. Było bardzo przyjemnie i rodzinnie. Około 3 nad ranem wróciliśmy do domu. Weszliśmy do środka i zauważyliśmy, że frontowe drzwi są otwarte. Zaczęliśmy się rozglądać i niczego nie brakowało. Wtedy to zbliżyliśmy się do mojego pokoju i zauważyliśmy, że siatka w moim oknie jest zepsuta. W tym momencie przypomniało mi się, że nie zamknęłam okna, a mieszkaliśmy na pierwszym piętrze. Moja mama szybko pobiegła do swojego pokoju i zauważyła, że brakuje dużo pieniędzy, obrączki mojego taty i cała biżuteria mamy. Zadzwoniliśmy na policję. W ciągu tych miesięcy szukaliśmy nowego miejsca, aby się przeprowadzić. To właśnie tam zaczął się mój nowy rozdział.

Moja mama znalazła nam townhouse w Justice i przeprowadziliśmy się 4 czerwca,  w dniu moich urodzin. Moje pierwsze miesiące w nowym miejscu były dla mnie bardzo

trudne. To był mój pierwszy raz, kiedy zmieniałam szkołę.

Lato 2022 roku było najsmutniejszym latem, jakie kiedykolwiek miałam. Nie znałam nikogo w tej okolicy, więc byłam sama. A pierwszy dzień szkoły powoli się zbliżał.

Był to dzień, którego unikałam. Przeżywałam ten dzień i płakałam z tego powodu. Nienawidziłam przenoszenia się do innych szkół i poznawania nowych przyjaciół. Moje jedyne myśli były takie, czy mnie polubią?

I w końcu nadszedł ten dzień, w którym muszę wstać z łóżka i iść do nowej szkoły. Tego dnia mama zawiozła mnie do szkoły i nie pojechałam autobusem. Po dotarciu do szkoły zauważyłam, że była ogromna i uczy się tam mnóstwo dzieci. Moja stara szkoła w porównaniu z tą była o wiele mniejsza. Tego dnia moje zajęcia były zmieniane kilka razy, a więc twarze dzieci i nauczycieli ciągle się zmieniały. W końcu się odnalazłam i poznałam dziewczynę o imieniu Maria, nie wiedziałam jeszcze wtedy, że to ona zostanie moją najlepszą przyjaciółką.

Po tygodniu miałam tylu znajomych, że brakowało czasu, żeby z każdym z nich zamienić słowo. Dziś mogę stwierdzić, że nic nie dzieje się bez przyczyny, że nawet najgorszy dzień może zmienić życie na lepsze. Dziś moich przyjaciół i szkoły nie zamieniłabym na nic pomimo moich wcześniejszych obaw.


Wydaję mi się, że co roku dzieje się coś ciekawego i ważnego w moim życiu, a także na całym świecie. Rok 2022 to żaden wyjątek. Przez ostatnie dwa lata żyjemy w pandemii, ale ten rok zaczęliśmy już w lepszych warunkach. Nie potrzebowaliśmy masek ani w restauracjach, w sklepach, ani w szkołach. Coraz mniej ludzi chorowało i wreszcie zmniejszył się strach. Wszyscy mamy nadzieję, że będziemy mogli całkiem wrócić do normalnego życia. W tym roku byłem już parę razy na wakacjach. Na początku lata, razem z moimi koleżankami polecieliśmy do Meksyku. Te wakacje były dla mnie naprawdę niesamowite, ponieważ pierwszy raz zwiedzałem ten kraj. Chodziliśmy na plażę, na której był bar i piękne, wysuszone kawałki rafy koralowej. Pływaliśmy też w ogromnym basenie, gdzie była siatka do grania w siatkówkę. Spędziliśmy dużo czasu w parkach, gdzie poszliśmy na ziplining i pływaliśmy w rzekach z rybami. Na kolacje zawsze chodziliśmy do luksusowych restauracji. Innym razem pojechałem na wyspę Marco Island z rodzicami. To były jedne z najlepszych wakacji, na jakie kiedykolwiek pojechałem. Były szczególne, bo miałem możliwość spędzić miło czas tylko z rodzicami, tak jak, kiedy byłem mały. Po ciężkim pierwszym roku w liceum, te wakacje w Meksyku i na Florydzie były idealną nagrodą za moją ciężką pracę w szkole. Chociaż było trudno, były też pozytywne wydarzenia, kiedy trenowałem w szkolnej drużynie pływackiej, a później grałem w tenisa. W tym samym czasie w lutym miała miejsce Zimowa Olimpiada w Beijing i często ją oglądałem. Jedna z moich pasji to filmy. Rok 2022 to ogromny rok dla branży filmowej, niesamowite filmy takie jak „Top Gun: Maverick” i „Black Panther: Wakanda Forever” i interesujące seriale na przykład czwarty sezon „Stranger Things” i „Andor.” W marcu, w czasie rozdania 94 Oscarów, mój ulubiony film „Dune” zdobył 6 Oscarów. Trzy miesiące temu zacząłem drugi rok w liceum i w tym czasie skończyłem szkołę jazdy. Dalej uczę się jeździć i niedługo będę mógł zdać egzamin na prawo jazdy. Chociaż cały rok był dla mnie pozytywny, nie mogę zapomnieć o wojnie na Ukrainie. Wojna rzuciła cień na rok 2022. Mimo że dobrze żyjemy w Ameryce, nie można zapomnieć o tragedii, której codziennie doświadczają ludzie na Ukrainie.


Wydaję mi się, że co roku dzieje się coś ciekawego i ważnego w moim życiu, a także na całym świecie. Rok 2022 to żaden wyjątek. Przez ostatnie dwa lata żyjemy w pandemii, ale ten rok zaczęliśmy już w lepszych warunkach. Nie potrzebowaliśmy masek ani w restauracjach, w sklepach, ani w szkołach. Coraz mniej ludzi chorowało i wreszcie zmniejszył się strach. Wszyscy mamy nadzieję, że będziemy mogli całkiem wrócić do normalnego życia. W tym roku byłem już parę razy na wakacjach. Na początku lata, razem z moimi koleżankami polecieliśmy do Meksyku. Te wakacje były dla mnie naprawdę niesamowite, ponieważ pierwszy raz zwiedzałem ten kraj. Chodziliśmy na plażę, na której był bar i piękne, wysuszone kawałki rafy koralowej. Pływaliśmy też w ogromnym basenie, gdzie była siatka do grania w siatkówkę. Spędziliśmy dużo czasu w parkach, gdzie poszliśmy na ziplining i pływaliśmy w rzekach z rybami. Na kolacje zawsze chodziliśmy do luksusowych restauracji. Innym razem pojechałem na wyspę Marco Island z rodzicami. To były jedne z najlepszych wakacji, na jakie kiedykolwiek pojechałem. Były szczególne, bo miałem możliwość spędzić miło czas tylko z rodzicami, tak jak, kiedy byłem mały. Po ciężkim pierwszym roku w liceum, te wakacje w Meksyku i na Florydzie były idealną nagrodą za moją ciężką pracę w szkole. Chociaż było trudno, były też pozytywne wydarzenia, kiedy trenowałem w szkolnej drużynie pływackiej, a później grałem w tenisa. W tym samym czasie w lutym miała miejsce Zimowa Olimpiada w Beijing i często ją oglądałem. Jedna z moich pasji to filmy. Rok 2022 to ogromny rok dla branży filmowej, niesamowite filmy takie jak „Top Gun: Maverick” i „Black Panther: Wakanda Forever” i interesujące seriale na przykład czwarty sezon „Stranger Things” i „Andor.” W marcu, w czasie rozdania 94 Oscarów, mój ulubiony film „Dune” zdobył 6 Oscarów. Trzy miesiące temu zacząłem drugi rok w liceum i w tym czasie skończyłem szkołę jazdy. Dalej uczę się jeździć i niedługo będę mógł zdać egzamin na prawo jazdy. Chociaż cały rok był dla mnie pozytywny, nie mogę zapomnieć o wojnie na Ukrainie. Wojna rzuciła cień na rok 2022. Mimo że dobrze żyjemy w Ameryce, nie można zapomnieć o tragedii, której codziennie doświadczają ludzie na Ukrainie.


“Rok 2022”

Radość, smutek, gniew, niepokój oraz adrenalina to emocje, które towarzyszą mi od początku 2022 roku aż do dzisiaj.

W okresie przerwy świąteczno-noworocznej wybrałem się na wakacje z rodzicami na Florydę, do pięknego miasteczka Sarasota. Mimo tego, że miałem swoje towarzystwo i spędzaliśmy razem miło czas, to było mi przykro, że nie ma z nami mojego starszego brata, który po raz pierwszy nie pojechał z nami na wakacje. Kamil zdecydował się na przywitanie Nowego Roku z grupą swoich przyjaciół. Wtedy zrozumiałem, że nie byłem na tę rozłąkę gotowy. Te odczucia nie były aż tak ważne w porównaniu z tym, co wydarzyło się na świecie 24 lutego 2022 roku. Świat obiegła przerażająca wiadomość. Rosja zaatakowała Ukrainę, jej niewinnych mieszkańców, zwykłych ludzi takich jak my. Nie mogłem zrozumieć, że w dzisiejszych czasach może dojść do czegoś tak okrutnego, gdzie niewinni ludzie będą ginąć na wojnie. Było mi bardzo żal tych wszystkich dzieci, ich matek uciekających bez niczego, pozostawiając cały dobytek życia pod gruzami i szukających pomocy, gdzie tylko się da. Mężczyzn, którzy zamiast się zaopiekować rodziną, musieli walczyć i bronić swojej ojczyzny. Martwiłem się również o babcię, która mieszka sama w Polsce i czy jej życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Następnego dnia po ogłoszeniu wojny urodziła się moja kuzynka. Cieszyłem się bardzo, że jest śliczną, zdrową dziewczynką, a jednocześnie zastanawiałem się, co ją czeka w życiu.

Jedni umierają i giną na wojnie, drudzy się rodzą, a moje życie toczyło się swoim tempem. Chodziłem do szkoły, a ponieważ był to koniec sezonu w polskim klubie piłkarskim, musiałem także poszukać nowej drużyny. Było to dla mnie stresujące. Dużo trenowałem i jeździłem z tatą do różnych klubów, aby pokazać się z jak najlepszej strony. Adrenalina towarzyszyła mi do momentu, aż dostałem powiadomienie o tym, że zostałem przyjęty do klubu, o którym marzyłem.

Przez ten rok wydarzyło się wiele więcej sytuacji, które wzbudziły we mnie różne uczucia: wakacje w Polsce, obóz sportowy, odwiedziny w Niemczech, pierwsza miłość, nowa szkoła czy też dostanie się do prestiżowego klubu piłkarskiego. Te wszystkie wydarzenia przeżyłem na swój sposób i wiele dowiedziałem się o swoich emocjach. Rok 2022 jeszcze się nie skończył i mam nadzieje, że moje plany i postanowienia zakończą się sukcesem.


Brutalna agresja silniejszego kraju na słabszego sąsiada, bombardowania miast, gwałty i grabieże, śmierć najbliższych osób, życie w piwnicach i na wygnaniu, wszechobecny strach… Czy to opis jakiegoś roku z okresu II wojny światowej? Niestety, to podsumowanie Anno Domini 2022.

Dzień po dniu, tydzień po tygodniu, miesiąc po miesiącu – tak jak ta jedna ze sztuczek magika, w której wyciąga kolorową szmatkę z kapelusza i wydaje się, że nie ma z tym końca… Taki właśnie był dla mnie rok 2022. Czas wciąż na nowo powtarzanych błędów, które się nie kończą. 

Czy już nie pamiętamy drugiej wojny światowej, gdzie ponad 60 milionów ludzi zmarło? Wszystko zaczyna się na nowo, jakby to była jakaś zabawa. Moja rodzina w Polsce przyjęła 2 ukraińskie rodziny, ich opowieści o wojnie, to jak czytanie wspomnień tych, co przeżyli II wojnę światową. 

Kolejny zapomniany problem na tym świecie to dyskryminacja kobiet. Statystyki pokazują, że pod koniec 2020 r. kobiety stanowiły 55,9% siły roboczej w USA, ale jeśli chodzi o stanowiska dyrektorskie, panie zajmowały tylko 29,9% tych miejsc. Od samego początku kobiety walczyły, lecz mężczyźni nas uciszali, a jest już prawie 2023 i niewiele się zmieniło! 

Jest też walka o przetrwanie naszej planety. Szacuje się, że w naszych oceanach znajduje się 5,25 miliardów sztuk plastikowych odpadów i aż 40 procent naszych oceanów jest poważnie zanieczyszczonych. 

W USA marnuje się ogromne ilości jedzenia, w tym samym czasie, na drugim końcu świata, dzieci i dorośli umierają z głodu w zapomnianej Afryce. 

Mimo tych wszystkich negatywnych spraw uważam, że wciąż są dobrzy ludzie na tym świecie. Polacy jako pierwsi pomogli Ukrainie, kiedy została zaatakowana. Swoją postawą zadziwili cały świat. Nie musieli tego robić, takie rzeczy kosztują, lecz zrobili to z potrzeby serca i dlatego jestem bardzo dumna ze swoich rodaków. 

Jest też mnóstwo dzielnych kobiet, które protestują i pomagają szerzyć świadomość. Ludzie też sprzątają i dbają o środowisko. Z takich osób powinniśmy wziąć przykład, zamiast tego zła, gniewu, dyskryminacji i ignorancji. Te problemy nigdy nie znikną, jeśli nic nie zrobimy, nie jest za późno, żeby skończyć z tym raz i na zawsze. 

Niech ta kolorowa szmatka z kapelusza magika w końcu się skończy i rok 2023 będzie dużo, dużo lepszy…