REKLAMA

2118799638 views

REKLAMA

2118799637 views
0,00 USD

Brak produktów w koszyku.

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona głównaPublicystykaOdwiedź Klasztor Świętego Krzyża

Odwiedź Klasztor Świętego Krzyża

-

Odc. – 3 Czasy przedchrześcijańskie. Krzepnięcie wiary chrześcijańskiej w Polsce i legenda przekazania relikwii

 

REKLAMA

Krzyża Świętego.

Człowiek od zarania swojej egzystencji szukał wokół siebie Boga. Tęsknił za Nim. Obcując z przyrodą odczuwał potrzebę odgadnięcia Jego istnienia. A więc szukał, oddając cześć słońcu, drzewom, piorunom itd. Powstawały wierzenia i zwyczaje, które cementowały plemiona, powstawały więzi międzyplemienne, a potem na ich terytoriach tworzyły się zaczątki państw i państwa jako ukształtowane kulturowe odrębności. Do sprawowania uznanego kultu religijnego wybierano różne miejsca. Jeśli były ku temu warunki, to najczęściej na odsłoniętych wzniesieniach. Miejsca te służyły zarówno do sprawowania kultu religijnego n.p. do porozumiewania się przy pomocy ognia i dymu.

 

Jednym z takich miejsc była Łysa Góra, wokół której znajdowały się osady, hutników wytapiających żelazo już w okresie rzymskim i wczesnego średniowiecza stały się one zalążkiem polskiej tradycji rzemieślniczej i przemysłowej. Na pamiątkę tej prastarej kultury, od ponad 40 lat w miejscowości Nowa Słupia leżącej u podnóża Łysej Góry organizowane są w sierpniu widowiska plenerowe związane z wielowiekową tradycją wytopu żelaza pod nazwą Dymarki Świętokrzyskie.

 

W latach 1956 – 1960 Instytut Historii Kultury Materialnej PAN przeprowadził na Świętym Krzyżu badania archeologiczne, które potwierdziły, że przodkowie nasi w czasach przedchrześcijańskich traktowali tą górę jako miejsce kultu religijnego. Przebadany też został zagadkowy kamienny wał, którego 2 kilometrowy odcinek od strony wschodniej zachował się do naszych czasów. U podstaw wału znaleziono ceramikę, fragmenty zbroi i broni. Oceniono, że pochodzą one z VIII wieku, czyli z okresu przed chrztem Polski. Ten tajemniczy wał oddzielał miejsce poświęcone bóstwom od zamieszkałych osad. Jak wynika z zachowanych dokumentów od zarania interesowano się tym wyjątkowym miejscem. O. Rufin w 1611 roku opisując Święty Krzyż podkreśla, że Łysa Góra była miejscem, gdzie gromadziła się ludność już w czasach przedchrześcijańskich, czego dowodem były znajdowane fragmenty przedmiotów o pochodzeniu przedchrześcijańskim. Ciekawą wzmiankę z roku 1686 przekazał O. Jabłoński:

 

„Przed drzwiami kościoła naszego w boku skałę kując, trafunkiem napadli na miejsce, w którym znaleziono bożyszcze dawne węglami osypane”. A w 1873 roku ks. Galicki pisze, że za czasów działalności Stanisława Staszica znajdowano tu popielnice, czyli groby całopalne. Wśród okolicznych ludów krążyła też legenda o zamku, który jakoby istniał i był ośrodkiem władzy. Znana jest opowieść czeska z XV wieku o władczyni łysogórskiego zamku, która w swej pysze wymagała dla siebie czci boskiej. Za to bluźnierstwo poniosła śmierć, a gromy zniszczyły zamek, o czym świadczą zwaliska skał zwanych gołoborzami.

 

Chrzest Polski jeszcze długo nie zmienił wyznawania dotychczasowych wierzeń, ale sam fakt przyjęcia wiary chrześcijańskiej przez Mieszka I dał mu poczesne i równorzędne miejsce pośród chrześcijańskich władców ówczesnej Europy. Sprawił równocześnie, że nowa wiara przyjmowana była przez dwory lokalnych możnowładców i ich feudalnych poddanych. Zakorzeniała się tym samym stopniowo w najniższych warstwach społecznych. Chrzest sprawił też, że państwo Mieszka I zostało uznane za niezależną organizację zarówno kościelną jak i polityczną. Uwieńczeniem tego procesu było doprowadzenie przez jego syna Bolesława Chrobrego do zjazdu gnieźnieńskiego, który sprawił, że powstało tu niezależne od marchii Brandenburskiej arcybiskupstwo podległe bezpośrednio papieżowi. Gniezno stało się nie tylko stolicą, ale i metropolią, której bezpośrednio podlegały tworzone kolejno biskupstwa, najpierw w Poznaniu, Kołobrzegu, Krakowie i Wrocławiu. Zjazd gnieźnieński doprowadził do koronowania Bolesława Chrobrego przez Cesarza Ottona III na króla Polski, który wyznaczył go nawet na drugiego swojego zastępcę. Na przestrzeni historii ciągle aktualnym problemem było jednoczenie dzielnic kraju w jeden organizm państwowy zdolny do wzrostu siły, znaczenia i obrony terytorium. Aby sprostać temu wszystkiemu, panujący musieli tworzyć urzędy i otoczyć się wykształconą i lojalną kadrą. W owych czasach taką kadrę mógł zapewnić tylko kościół, który od zarania naszego państwa był istotnym czynnikiem państwowotwórczym. Nasze państwo organizowało się rzec można w prymitywnych warunkach. Aby porozumieć się z innymi władcami lub załatwić sprawy wagi państwowej, lub utrzymać stałe przedstawicielstwo w Rzymie trzeba było mieć odpowiednich ludzi. Sprowadzano, więc na terytorium Polski wspólnoty zakonne, najpierw Benedyktynów, potem cystersów, paulinów, dominikanów i innych, które w Europie miały już znaczne osiągnięcia w różnych dziedzinach oraz zaplecza materialne. Wśród nich było wielu wykształconych zakonników.

 

Uznane kultowe miejsca starych wierzeń, stawały się po korekcie nauk kościoła podwalinami pod nową wiarę. Tak też stało się na Łysej Górze. Uszanowano stary zwyczaj zbierania się ludzi na obrzędy religijne poświęcone uprzednio trzem bóstwom: Świstowi, Poświstowi i Pogodzie na szczycie góry, nadano mu jednak nową treść. W okresie chrztu Polski wzniesiono na Łyścu murowany kościółek pod wezwaniem Świętej Trójcy. Fundatorką była Dąbrówka, żona Mieszka I.

 

Dokładna data założenia klasztoru na Łysej Górze nie jest znana. Brak jest również jednolitej informacji, kiedy i kto sprowadził na Łysą Górę zakon benedyktynów. Znamy przekazy na ten temat, które różnią się, co do ścisłości faktów. W czasie napadów i pożarów zginęło wiele dokumentów. Wg. Długosza benedyktynów osadził na Łysej Górze w 1006 roku Bolesław Chrobry. Mieli oni przybyć z konwentu na Monte Cassino. Natomiast opat Maciej z Pyzdr umieścił notatkę na marginesie „Rocznika Świętokrzyskiego, co do tego, że klasztor został założony w 1020 roku. W roczniku tym zamieszczono opowiadanie o św. Emeryku – Imre, synu króla Stefana I, który miał podarować braciom św. Benedykta relikwie Krzyża Świętego. Natomiast współcześni historycy opierając się na relacji biskupa Boguchwała, opisującego czyny Bolesława Krzywoustego, który zanotował w pierwszej połowie XIII wieku: „Tamże, bowiem Bolesław opactwo zakonu św. Benedykta na Łysej Górze pobożnie ufundował na cześć Trójcy Przenajświętszej.” Dodatkowe potwierdzenie najstarszego przekazu znajdujemy w zachowanych świętokrzyskich dokumentach pergaminowych z roku 1427, gdzie wymienia się jako fundatora księcia Bolesława Krzywoustego. Bolesław Krzywousty wzniósł jednonawowy kościół w stylu romańskim. Do naszych czasów zachował się jedynie fragment muru z tej świątyni. Odnaleziono ten fragment w północnej ścianie obecnego kościoła od strony krużganków. Autentyczność istnienia romańskiej świątyni potwierdzać może znaleziony brakteat. Czyli rodzaj monety z bardzo cienkiej blaszki opatrzony z jednej tylko strony napisem „Boleslaus”.

 

Inną tezę dotyczącą zaproszenia benedyktynów na Łysą Górę podaje znawca dziejów klasztoru świętokrzyskiego ks. Gacki. Analizując stare przekazy benedyktyńskie wysunął przypuszczenie, iż Bolesław Krzywousty sprowadził benedyktynów z Węgier. W roku 1113 Krzywousty spowodował śmierć swojego brata Zbigniewa, za co arcybiskup Marcin obłożył go klątwą. Książe upokorzył się, pościł, przywdział włosiennicę. Odbył bosą pielgrzymkę do Gniezna oraz do grobu św. Stefana. W czasie pokutnej pielgrzymki do opactwa w Samogywar na Węgrzech prawdopodobnie zaprosił benedyktynów do Polski.

 

W XII wieku Węgry posiadały ok. 80 klasztorów, co dawało możliwość swobodnego przeniesienia się zakonników na teren klasztoru na Łysej Górze. Ci mnisi mogli również przekazać relikwie Krzyża Świętego, które niegdyś należały do św. Emeryka. Znana jest legenda o pielgrzymce Emeryka, syna króla Węgier Stefana I do grobu św. Wojciecha w Gnieźnie. Na tą podróż królewicz został obdarzony relikwiami Krzyża Świętego. W czasie odwiedzin w Polsce uczestniczył w łowach na terenie Gór Świętokrzyskich.

 

Urzeczony, jak pisze Długosz, niezwykłością i starożytnością miejsca jak najbardziej odpowiedniego dla sług bożych oddanych kontemplacji, prosi Bolesława, aby ufundował klasztor. Zaś, „Rocznik Świętokrzyski” podaje: Emeryk „polując na jelenie z królem Mieszkiem II miał widzenie anielskie, na skutek, którego osobiście udał się na Łysą Górę i klasztorowi tudzież braciom św. Benedykta ofiarował Święty Krzyż, który nosił.” Zwiedzając klasztor mamy możność podziwiać obraz Franciszka Smuglewicza pt. „Święty Emeryk w rozmowie z aniołem”

 

Od 1936 roku nowym gospodarzem klasztoru jest zakon Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej, który uznał rok 1006 za rok założenia klasztoru na Łysej Górze. W roku 2006 uroczyście obchodzono 1000 lecie istnienia tej świątyni. Z okazji Milenium z inicjatywy Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej zostały ufundowane dwa dzwony; św. Benedykt i św. Eugeniusz de Mazenod. Zostały one poświęcone 28 maja 2006 r. na krakowskich Błoniach przez Ojca Świętego Benedykta XVI. Fundatorami tych dzwonów,było społeczeństwo Ziemi Świętokrzyskiej.

 

Dbajmy o skarby naszej kultury, które przetrwały wieki. Niech pozostaną dla przyszłych pokoleń. Warto je odwiedzać i wspierać, a tym samym umacniać swoją dumę narodową.

 

Opracował:

Inż. Edward Cyran

Ciąg dalszy pt. „Historia rozbudowy klasztoru i informacja o największych fundatorach.”

REKLAMA

2118035425 views
Poprzedni artykułUzdrowienie
Następny artykułPolonia Internship Krakow – Warsaw 2012

REKLAMA

2118035561 views

REKLAMA

REKLAMA

2119831920 views

REKLAMA

2118035647 views

REKLAMA

2118035719 views

REKLAMA

2118035785 views