REKLAMA

REKLAMA

0,00 USD

Brak produktów w koszyku.

Ogłoszenia(773) 763-3343

Krem sułtański

-

Nie da się ukryć,  że ten deser ma swój rodowód w czasach słusznie minionych. Nie dociekałam, dlaczego nazwano go sułtańskim. Jedno jest pewne – został na zawsze uwieczniony w polskiej kinematografii w filmie Andrzeja Kondratiuka “Dziewczyny do wzięcia”.

 

REKLAMA

2147483647 clicks

Mnie za to kojarzy się z dzieciństwem. Czasem udawało mi się naciągnąć babcię lub tatę na kupno mi tego deseru w cukierni przy głównej ulicy. Oprócz cudownego smaku miał dla mnie jeszcze jedną zaletę – lekko rozmokniętą bezę na dole. Nie wiem dlaczego, ale właśnie koniec był dla mnie najlepszy. Dopiero potem dowiedziałam się, że to było dosyć nieortodoksyjne podejście do tego deseru.

 

Robi się go chwilę moment, więc nie ma co się nastawiać na stanie w kuchni godzinami. Nie jest to może super wyszukany deser, bo w końcu to tylko ubita śmietanka, ale jaka pyszna. No i dla niektórych, tak jak dla mnie, łączy się ze wspomnieniami.

 

2 szklanki śmietanki kremówki (heavy whipping cream), dobrze schłodzonej

5 łyżek cukru pudru

3 łyżki rodzynek

2 łyżki rumu

3 łyżki naturalnego kakao

3-4 małe bezy

 

Czas przygotowania: 10 min + 30 min moczenia rodzynek

Porcje: 4 osoby

Rodzynki zalej rumem i odstaw na 30 minut do namoczenia. Następnie odcedź i zostaw na sitku, żeby ociekły jak najlepiej.

W tym czasie ubij na sztywno schłodzoną śmietankę kremówkę. Podziel na dwie równe części. Do jednej dodaj 3 łyżki cukru pudru, 3 łyżki naturalnego kakao oraz połowę namoczonych rodzynek, zmiksuj. Do drugiej dodaj 2 łyżki cukru pudru, również krótko zmiksuj.

Do 4 pucharków lub innych szklanych naczyń, włóż na dno pokruszoną bezę, nałóż ciemny krem, a następnie jasny. Wierzch posyp resztą rodzynków (ja wybrałam granaty, a całość rodzynek dałam do ciemnego kremu).

Górę możesz ozdabiać dowolnie: bezami, orzechami, rurkami z kremem, świeżymi owocami (truskawki, maliny).

Kasia Marks

Kasia Marks
Gotowanie nie od razu stało się moją pasją. Byłam za to radosnym konsumentem pierogów babi Anieli. I pewnie byłoby tak do dziś, gdyby nie opakowanie ryżu i pierwsze kotlety ryżowe (okropne). Tak właśnie zaczęły się moje przygody kuchenne. Ziarno (także ryżu) zostało zasiane i od tamtej pory coraz częściej i coraz śmielej poczynałam sobie w kuchni. Przez lata upiekłam wiele ciast i ugotowałam wiele dań. Zakochałam się w kuchni Indii i basenu Morza Śródziemnego. Ale nadal pozostaję bliska polskiej, domowej kuchni, choć chyba moje pierogi nigdy nie dorównają tym babcinym. Na co dzień jestem mamą nastolatka i pracuję jako redaktor w serwisie internetowym.

fot.arch. Kasi Marks

REKLAMA

2131829042 views
Poprzedni artykułKrwawa jesień w Iranie
Następny artykułSernik z brzoskwiniami

REKLAMA

REKLAMA

2131829057 views

REKLAMA

REKLAMA

2133625377 views

REKLAMA

2131829067 views

Dominika Pindor

Emilia Plewa

Alexandra Sankowska

Tomasz Witkowski

Maya Woroszyło

REKLAMA

2131829070 views

Lusia Planica

Zuzanna Ochwat

Alexander Kubiak

Maximilian Ostrowski

Patrick Jerabek

Mateusz Boksa

Hubert Dybiński

Sebastian Skoczeń

Patrycja Szot

Emilia Jodlowska

REKLAMA

2131829074 views