REKLAMA

REKLAMA

Ogłoszenia(773) 763-3343

Miesiąc prawdy

-

Przesłuchanie w Izbie Reprezentantów i w Senacie to dwa dni wielkiego politycznego show, z udziałem doświadczonych aktorów.

Generał Petraeus i ambasador Crocker występują z pełnym profesjonalizmem, odpowiadają na pytania ze znajomością spraw, w granicach politycznych nakreślonych przez prezydenta. Są także pochwały dla generała za odpowiedź “prawdę mówiąc, nie wiem” (“I don’t know, actually”) na pytanie senatora Warnera “czy Ameryka jest bezpieczna?” (“Is America safe?”). Podkreśla się też, że ambasador potrafi porozumieć się po arabsku.

Show jest jednak potrzebny tak, jak prezydencka wizyta w irackiej prowincji Anbar. Generał i dyplomata zgodnie twierdzą, pisze dziennik “New York Times”, że amerykańska strategia pozostanie bez zmian, jeśli do lata przyszłego roku ilość wojska utrzyma się na poziomie, który był przed wysłaniem posiłków, to znaczy, że w Iraku pozostanie nadal 130 000 żołnierzy.
Stąd też wywodzi się zalecenie generała, aby wycofania dokonać stopniowo. Obaj panowie nie chcą jednak wdawać się w szczegóły, jak to, ile lat potrwa obecność militarna w Iraku. Chociaż ambasador dodaje, że sprawa wymaga długiego czasu. W tym kontekście należy zwrócić uwagę na wypowiedź Nancy Pelosi, złożoną jak podaje “New York Times” po rozmowie z prezydentem w Białym Domu, że wojna iracka zapowiada się na dalsze dziesięć lat. Jeśli nie dłużej..

Złość pani Pelosi jest zrozumiała, bo po dwóch dniach przesłuchań widać wyraźnie, dodaje dziennik, że demokratom brak jest głosów do dwóch decyzji: w sprawie obcięcia funduszy na wojnę i w drugiej – wyznaczenia terminów wycofania. Jeśli nie będzie żadnych niespodzianek w prezydenckim przemówieniu, zapowiadanym na czwartek trzynastego września, wydarzenia w Iraku będą się toczyły wg znanego scenariusza.

Generał i ambasador powiadają w swych zeznaniach, pisze dziennik “Washington Post”, że dodatkowe siły amerykańskie doprowadziły do postępu na polu militarnym i politycznym, co pozwala przypuszczać, że w ostateczności możliwy jest pełny sukces. Ich wypowiedzi pozwalają też wnioskować, że prezydent Bush prowadzić będzie tę samą taktykę, polegającą na pacyfikacji Bagdadu i innych miast oraz na dochodzeniu do zgody narodowej w Iraku. Zasadniczym pytaniem, jak dodaje dziennik, na które prezydent musi znaleźć odpowiedź, jest takie: czy przy braku zgody narodowej w Iraku w bliższej przyszłości, nie należałoby zmienić zadania, które postawiono przed amerykańskimi siłami zbrojnymi?

W czwartek, 13 września, prezydent wygłasza przemówienie do narodu, powołując się na ocenę generała i ambasadora, którzy podają, że w Iraku warunki ulegają poprawie, że Amerykanie przejmują inicjatywę od nieprzyjaciela i że większe ilości wojska umożliwiają wykonanie postawionych wcześniej zadań. Osiągnięte powodzenie, powiada prezydent Bush, pozwala na rozpoczęcie sprowadzania wojska do kraju.

Generał Petraeus uważa, że osiągnięty został etap, na którym bezpieczeństwo można utrzymać bez dodatkowych oddziałów, wycofując jednocześnie, jak z prowincji Anbar, około 2 200 żołnierzy piechoty morskiej, i to bez kolejnych uzupełnień. Powołując się dalej na słowa generała, prezydent Bush powiada, że niebawem wycofana też będzie brygada wojsk lądowych, co oznacza, że około 5 700 żołnierzy wróci do Ameryki jeszcze przed świętami. Ogółem planuje się, jak powiada prezydent Bush, zmniejszenie ilości amerykańskiego wojska w Iraku, ze stanu liczącego dwadzieścia brygad bojowych do piętnastu.
Zdaniem generała, mówi prezydent Bush, w grudniu będzie możliwe rozpoczęcie nowej fazy amerykańskiej strategii, fazy, która charakteryzować się będzie przejściem od bezpośredniego prowadzenia działań bojowych do partnerskiego współdziałania z armią iracką, do zwalczania terroryzmu a także do szkolenia, wyposażania i wspierania sił irackich. Generał Petraeus ma złożyć, jak zapowiada prezydent Bush, kolejny raport o sytuacji w Iraku w marcu przyszłego roku.

Dla tego nowego etapu działań, kolejnym hasłem, jak pisze dziennik “Washington Post”, będą słowa, “return on success”, zawarte w prezydenckim przemówieniu do narodu. Słowa te znaczą, dodaje dziennik, że kolejne wycofanie oddziałów zależy od osiągania postępu w normalizowaniu sytuacji irackiej. W ocenie dziennika, decyzje prezydenta przekazane w przemówieniu nie mają większego znaczenia dla demokratów, którzy traktują je jako drobny gest dla zamaskowania nieograniczonego zaangażowania wojsk amerykańskich w działaniach na terenie Iraku. Sam prezydent, dodaje dziennik, nie przekazuje żadnych konkretnych terminów.

Robi to za niego generał Petraeus, który podaje aktualne oceny, że Irak osiągnie “trwałe bezpieczeństwo” (sustainable security) w czerwcu 2009 roku.
Źródła:
– o zeznaniach generała Petraeus i ambasadora Crockera (strategia bez zmian, stopniowe wycofanie), za dziennikiem “New York Times”, wydanie na 12 września, artykuł “Officials Cite Long-Term Need for U.S. In Iraq”, autor David E. Sanger,
– o postępie militarnym i politycznym w Iraku (efekt dodatkowych sił), za dziennikiem “Washington Post”, wydanie na 11 września, artykuł redakcyjny “A Long View”, str. A16,
– o prezydenckim przemówieniu do narodu “President Bush’s Address on Iraq”, za dziennikiem “Washington Post” (CQ Transcripts), wydanie na 14 września,
– o trwałym bezpieczeństwie w Iraku (sustainable security), za dziennikiem “Washington Post”, wydanie na 14 września, artykuł “Bush Tells Nation He Will Begin to Roll Back Surge”, autorzy Peter Baker i Karen deYoung, str. A01.

REKLAMA

REKLAMA

Poprzedni artykułHelikoptery i drony na granicy
Następny artykułPolska w cieniu Katynia

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Enable Notifications.    Ok No thanks