REKLAMA

REKLAMA

0,00 USD

Brak produktów w koszyku.

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona główna Polska Znachor z Nowego Sącza pozostanie w areszcie przez kolejne 3 miesiące

Znachor z Nowego Sącza pozostanie w areszcie przez kolejne 3 miesiące

-

Sąd Okręgowy w Nowym Sączu zadecydował w czwartek, że znachor z Nowego Sącza, Marek Haslik, pozostanie w areszcie tymczasowym przez kolejne trzy miesiące, tj. do 13 listopada.

Jak powiedział PAP rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Nowym Sączu Bogdan Kijak, sąd nie uwzględnił zażalenia obrońcy aresztowanego i utrzymał w mocy postanowienie Sądu Rejonowego z 6 sierpnia o pozostaniu Haslika w areszcie przez kolejne trzy miesiące.

REKLAMA

“Sąd Okręgowy uznał, że Sąd Rejonowy słusznie przedłużył tymczasowy areszt Marka H., ponieważ na wolności podejrzany mógłby utrudniać śledztwo m.in. poprzez nakłanianie świadków do składania fałszywych zeznań” – wyjaśnił PAP Kijak.

Dwa tygodnie temu Prokuratura Okręgowa w Nowym Sączu ponownie zaapelowała o zgłaszanie się osób mających wiedzę o działalności znachora Marka Haslika lub korzystających z jego usług.

Ze względu na ważny interes społeczny Sąd Okręgowy w Nowym Sączu w czerwcu zezwolił na ujawnienie nazwiska znachora podejrzanego o udzielanie usług medycznych bez uprawnień i sprawstwo kierownicze nieumyślnego spowodowania śmierci półrocznej Magdy z Brzeznej k. Nowego Sącza.

Dziewczynka zmarła w połowie kwietnia. Jak wykazała sekcja zwłok, przyczyną śmierci było całkowite zaniedbanie i niedożywienie. Jej rodzice usłyszeli zarzuty znęcania się ze szczególnym okrucieństwem i nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka. Zarówno rodzice jak i znachor przebywają w areszcie.

Prokuratura bada różne wątki związane z działalnością Haslika. Jeden z nich dotyczy chorego na nerki 5-letniego Przemka. W 2006 r. chłopiec po powrocie ze szpitala był leczony przez znachora i zmarł. Wówczas znachor został skazany jedynie na niewielki wyrok w zawieszeniu za składanie fałszywych zeznań, ponieważ twierdził, że nie znał i nie udzielał pomocy rodzinie chłopca, tymczasem prokuratura znalazła dowody, że było inaczej. Obecność znachora w domu chłopca odnotował m.in. policjant w protokole oględzin. Matka chłopca również zaprzeczyła, by korzystała z usług znachora.

Kolejna sprawa dotyczy mężczyzny z Muszyny, który zmarł w grudniu 2005 roku na parkingu, gdy wracał od Haslika. Córka zawiadomiła prokuraturę, że znachor mógł przyczynić się do śmierci ojca, ale miejscowa prokuratura umorzyła śledztwo pomimo kilkukrotnych odwołań rodziny.

Następna sprawa dotyczy postępowania prowadzonego przez prokuraturę w Limanowej w sprawie świadczenia usług paramedycznych przez Haslika w celu osiągnięcia korzyści majątkowej. Zawiadomienie złożyła Okręgowa Izba Lekarska. Także to postępowanie zakończyło się umorzeniem, ponieważ żaden ze świadków nie potwierdził, by znachor żądał pieniędzy od ludzi, którym udzielał pomocy. Świadkowie zeznawali, że datki zostawiali dobrowolnie. (PAP)

fot.Radek Pietruszka/EPA

 

Zamieszczone na stronach internetowych portalu www.DziennikZwiazkowy.com materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Codziennego Serwisu Informacyjnego PAP, będącego bazą danych, którego producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Alliance Printers and Publishers na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione.

 

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Enable Notifications    Ok No thanks