REKLAMA

REKLAMA

0,00 USD

Brak produktów w koszyku.

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona głównaHistoriaMateusz Morawiecki: Aktualność historii II wojny światowej

Mateusz Morawiecki: Aktualność historii II wojny światowej

-

Prezentujemy artykuł premiera RP Mateusza Morawieckiego, który w wersji angielskiej został opublikowany w niedzielnym wydaniu gazety „Chicago Tribune” i poświęcony jest historii Polski w okresie II wojny światowej. Tekst został opublikowany wspólnie z polskim miesięcznikiem „Wszystko co Najważniejsze” w projekcie historycznym z Instytutem Pamięci Narodowej i Polską Fundacją Narodową. Artykuł został nam udostępniony przez Konsulat Generalny RP w Chicago. Ukazał się w papierowym wydaniu weekendowym 9-11 września, 2022 roku.

REKLAMA

II wojna światowa rozpoczęła się 1 września 1939 roku. III Rzesza Niemiecka niesprowokowana i bez żadnej zapowiedzi rozpoczęła inwazję na Polskę. Jednym z pierwszych aktów wojny był ostrzał polskiej składnicy amunicji na półwyspie Westerplatte. Ogień w kierunku polskich żołnierzy otworzył pancernik „Schleswig-Holstein”, który przybył wcześniej do Gdańska z rzekomo pokojową wizytą.

Przypominam te podstawowe fakty w 83 lata od wybuchu II wojny światowej, ponieważ ten
dystans czasowy sprawia, że europejskie społeczeństwa są coraz mniej świadome genezy wydarzeń,
które zadecydowały o kształcie współczesnej Europy. Im mniej bezpośrednich świadków tamtych
wydarzeń pozostaje między nami, tym bardziej krucha jest pamięć o czasach wojny i tym większa
odpowiedzialność za troskę o prawdę spoczywa na naszych barkach. A stawka tej
odpowiedzialności jest dziś większa niż kiedykolwiek w powojennej historii.

Przedwojenna Europa wpadła w pułapkę II wojny światowej dlatego, że przez lata nie potrafiła
zrozumieć i właściwie ocenić zagrożenia, jakie niosą ze sobą dwie ideologie totalitarne. Sowiecki
komunizm i niemiecki nazizm były dla ówczesnych elit politycznych zjawiskami kompletnie nie do
pojęcia. Zwłaszcza nazizm i masowa fascynacja Niemców Hitlerem nie mieściły się w granicach
europejskiej wyobraźni. W końcu Niemcy przez lata pozostawały wzorem kultury wysoko
rozwiniętej, niepodatnej na masowe szaleństwo.

Hitler od samego początku sprawowania władzy w Niemczech nie ukrywał imperialnych ambicji. I
krok po kroku te ambicje realizował, najpierw dokonując Anschlussu Austrii, następnie zajęcia
Czechosłowacji. Każdy z tych kroków spotykał się z bierną postawą Europy, która łudziła się, że
wojny uda się uniknąć, jeśli niemieckie apetyty zostaną zaspokojone. Ceną za pokój miała być
niewola narodów i państw, które Niemcy uznały za swoją strefę wpływów, własny Lebensraum.
Polska była na tym tle wyjątkowa. Hitler nieraz kusił Polaków ofertą współpracy w zamian za
status państwa podległego, ale żadna z tych propozycji nie została przyjęta. Dlatego decyzja
Niemiec mogła być tylko jedna – inwazja. Jednocześnie Hitler miał dwie obawy. Pierwsza
dotyczyła reakcji Zachodu na atak na polskiego sojusznika. Druga – reakcji Związku Radzieckiego,
który oficjalnie był wrogo nastawiony do III Rzeszy.

Dwa totalitaryzmy, mimo licznych różnic, połączyło pragnienie destrukcji państwa polskiego. 23
sierpnia 1939 III Rzesza i ZSRR podpisały pakt o nieagresji, a w tajnym protokole dodatkowym
ustaliły podział terenów Polski, Litwy, Łotwy, Estonii, Finlandii i Rumunii. Pakt Ribbentrop-
Mołotow przypieczętował los Europy Środkowo-Wschodniej. 1 września Niemcy uderzyły na
Polskę, 17 września z drugiej strony zaatakowała Armia Czerwona. Polska stała się pierwszą
krwawą ofiarą wojny, a Hitler i Stalin mieli poczucie podwójnego zwycięstwa. Nie tylko
wykorzystali przytłaczającą przewagę militarną do błyskawicznego tryumfu, ale też nie spotkali się
z żadną konkretną reakcją ze strony państw Zachodu.

Współczesna Europa zbudowana jest na pamięci o zwycięstwie nad nazizmem i jednocześnie
wstydliwym wyparciu prawdy o bierności w pierwszej fazie wojny. Kiedy Polska wykrwawiała się,
stawiając jako pierwsza czoła zbrodniczemu reżimowi, w Paryżu czy nawet Londynie ciągle wielu
wierzyło, że Hitler zatrzyma się na Warszawie. Już niedługo mieli się przekonać, jak bardzo się
mylą.

To, co spotkało Polskę i to, co stało się na jej ziemiach w trakcie niemieckiej okupacji, to historia
całkowitego wynaturzenia. To na terenie Polski Niemcy dokonywali najbardziej okrutnych zbrodni.

To na terenie Polski zbudowali większą część infrastruktury, która posłużyła do jednej z
najpotworniejszych zbrodni w dziejach – Holocaustu. W wielu państwach zachodnich okupacja
była doświadczeniem bolesnym, ale możliwym do przeżycia. Tymczasem w Polsce miliony
Polaków i Żydów każdego dnia walczyło o przetrwanie i było traktowanych jak podludzie. Naród
żydowski został skazany przez naród „panów” na likwidację od samego początku. Naród polski
został zakwalifikowany jako naród niewolników, którego znaczną część również trzeba
wymordować.

Świadomość tego, że Niemcy zamieniły Polskę w piekło na ziemi, docierała na Zachód niezwykle
powoli. Symboliczna jest historia Jana Karskiego, który jako jeden z pierwszych dostarczył raport o
zbrodniach niemieckich – zagładzie Żydów – do Stanów Zjednoczonych. I nawet wtedy, mimo że
wojna trwała od wielu miesięcy, Zachód nie był gotowy na przyjęcie pełnej prawdy.

Zdolność do zmierzenia się z prawdą o II wojnie światowej jest naszą powinnością nie tylko wobec
przeszłości, ale również naszym obowiązkiem wobec przyszłości. Fakt, że powojenne Niemcy tak
szybko zostały włączone z powrotem do wspólnoty międzynarodowej bez konieczności dogłębnego
rozliczenia wojennych zbrodniarzy, otworzył furtkę do relatywizacji zła. W polityce rzadko jest
miejsce na moralizowanie, ale kiedy przychodzi do oceny totalitaryzmów, nie możemy mieć
wątpliwości – to było zło absolutne, a sprawcy wykluczyli się raz na zawsze ze wspólnoty ludzkiej.

Tymczasem coraz częściej słyszymy i czytamy o współwinie ofiar. Stąd już tylko krok do
całkowitego odwrócenia historii i postawienia jej na głowie. Wobec Polski ten krok zrobił nie kto
inny jak Władimir Putin. Rosyjska propaganda od lat stara się wmówić światu, że Polska jest
odpowiedzialna za wybuch II wojny światowej. Kłamstwo tak bezczelne, że aż absurdalne, to jedna
z podstawowych cech propagandy totalitarnej.

Porównania historyczne są zdradliwe, ale dziś trudno od nich uciec. Gdybyśmy przepisali genezę II
wojny światowej na współczesne warunki, punktem kulminacyjnym byłaby inwazja Rosji na
Ukrainę. Fakt, że do niej doszło, oznacza, że wiele państw zapomniało lekcję, jaka płynie z XX
wieku. Stoimy w obliczu odradzającego się imperium o skłonnościach totalitarnych. 83 lata temu
Polska jako pierwsza odmówiła uległości. Wybrała wierność wolności, wierność wartościom
fundującym cywilizację zachodnią. I została zdradzona przez swoich sojuszników. Jeśli wracamy
do tej historii, to nie po to, żeby ją tylko wspominać, ale po to, by nie popełniać tych samych
błędów, co wtedy.

Mateusz Morawiecki

Tekst publikowany wspólnie z polskim miesięcznikiem „Wszystko co Najważniejsze” w projekcie
historycznym z Instytutem Pamięci Narodowej i Polską Fundacją Narodową

REKLAMA

2103241917 views

REKLAMA

2103242150 views

REKLAMA

2105038542 views

REKLAMA

2103242292 views

REKLAMA

2103242391 views

REKLAMA

2103242500 views