REKLAMA

REKLAMA

0,00 USD

Brak produktów w koszyku.

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona głównaPolskaKancelaria Prezydenta RP dementuje doniesienia "Wprost"

Kancelaria Prezydenta RP dementuje doniesienia „Wprost”

-

Nieprawdą jest, że w Kancelarii Prezydenta RP toczyły się jakiekolwiek negocjacje w sprawie stanowiska państwa polskiego wobec Romana Polańskiego – oświadczyła w poniedziałek prezydencka kancelaria, odnosząc się do doniesień tygodnika „Wprost”.

Tygodnik napisał w poniedziałek, że dzięki nieskutecznemu wnioskowi o aresztowanie Romana Polańskiego – złożonemu w ubiegłym tygodniu w Polsce przez Amerykanów – reżyser może już się czuć bezpiecznie w swym rodzinnym kraju. Przesłuchanie Polańskiego przez polską prokuraturę i wypuszczenie go po usłyszeniu zapewnień, że będzie stawiał się na każde wezwanie, uniemożliwia bowiem Amerykanom ponowne złożenie wniosku o areszt. Tygodnik napisał, że bezpieczeństwo Polańskiego na terenie Polski jego przyjaciele negocjowali od wielu miesięcy w Pałacem Prezydenckim.

REKLAMA

„Nieprawdą jest, że w Kancelarii Prezydenta RP toczyły się jakiekolwiek negocjacje w sprawie stanowiska państwa polskiego wobec Pana Romana Polańskiego. Prezydent RP nie ma w tej kwestii żadnej roli do odegrania, gdyż prawo do ułaskawień dotyczy tylko prawomocnych wyroków sądów polskich, co nie ma miejsca w przypadku Pana Romana Polańskiego. Istotną rolę do odegrania ma prokuratura i rząd, w tym resorty sprawiedliwości i spraw zagranicznych” – napisała kancelaria prezydenta.

Do doniesień tygodnika odniosła się też wcześniej premier Ewa Kopacz. Zapewniła, że nic nie wie o gwarancjach nietykalności dla Romana Polańskiego, o których napisał tygodnik. „Uważam, że polscy obywatele, szczególnie w przypadku przestępstw, które dawno się przedawniły, nie powinni podlegać ekstradycji” – oceniła premier.

Władze Stanów Zjednoczonych wystąpiły do Polski o aresztowanie 80-letniego dziś Polańskiego, który formalnie jest poszukiwany przez Interpol i objęty międzynarodowym nakazem poszukiwania w celu aresztowania i ekstradycji. W 1977 r. reżyser został zaocznie uznany przez sąd w Los Angeles za winnego uprawiania seksu z nieletnią Samanthą Gailey (obecnie Geimer). Przed ogłoszeniem wyroku potajemnie opuścił USA, obawiając się, że sędzia nie dotrzyma warunków zawartej z nim ugody.

USA skierowały wniosek w związku z informacją, że Polański przybył do Warszawy na uroczystość otwarcia Muzeum Historii Żydów Polskich (która odbyła się w ubiegłym tygodniu).

To nie pierwszy taki wniosek USA. Poprzednio występowano o to do Polski w 2010 r., gdy szwajcarski resort sprawiedliwości odmówił ekstradycji Polańskiego do USA. Już wtedy prokuratorzy w Los Angeles i przedstawiciele wymiaru sprawiedliwości w Waszyngtonie oświadczyli, że będą dalej ścigać reżysera.

W ubiegłym tygodniu Roman Polański stawił się w krakowskiej prokuraturze; po jego przesłuchaniu prokurator uznał, że zbędne jest stosowanie aresztu na wypadek ewentualnego postępowania ekstradycyjnego w tej sprawie – poinformował wówczas PAP rzecznik Prokuratury Generalnej Mateusz Martyniuk.

W lipcu 2010 r. Prokuratura Generalna uznała, że ewentualne wydanie przez władze polskie Romana Polańskiego innemu państwu jest niemożliwe z powodu przedawnienia karalności jego czynu w polskim prawie. „Ta opinia ma znaczenie, ale nie jest wiążąca” – powiedział PAP Martyniuk. (PAP)

fot.Sebastien Nogier/EPA

 

Zamieszczone na stronach internetowych portalu www.DziennikZwiazkowy.com materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Codziennego Serwisu Informacyjnego PAP, będącego bazą danych, którego producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Alliance Printers and Publishers na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione.

7 KOMENTARZE

  1. czy tak powazne wydawnictwo,jak DZIENNIK ZWIAZKOWY , moze tolerowac jezyk „jana” i „jasia” ?
    to nie ma nic wspolnego z wolnoscia slowa, to wiecej niz wulgaryzmy
    moze wystarczy tylko poprosic obu panow „J” o ,nazwe umownie, „gladki jezyk” czego im zycze w dalszej obecnosci na Dziennika stronach,bo wiem,ze potrafia mowic i pisac inaczej

    • Masz racje w calej rozciaglosci….tylko ,ze ja zabralem glos na temat a tzw,jan obrzuca moje posty chamstwem na ktore musze reagowac,Nie mam zamiaru uzywac jezyka prosto z rynsztoku ale ten degenerat zmusza do takich reakcji…za kazdym razem prowokuje mnie po swoim wpisie do reakcji pisemnej jaka sie nalezy zwyczajnie takiemu zeru jak *jan*…to musi byc prosciuch bez zadnej szkoly I swoje upodlenie szuka na forach spolecznosciowych…sorry

REKLAMA

2115086568 views

REKLAMA

2115086800 views

REKLAMA

REKLAMA

2116883190 views

REKLAMA

2115086940 views

REKLAMA

2115087039 views

REKLAMA

2115087147 views