REKLAMA

REKLAMA

0,00 USD

Brak produktów w koszyku.

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona głównaPolskaCoraz mniej bocianów - znamy wstępne wyniki ogólnopolskiego liczenia

Coraz mniej bocianów – znamy wstępne wyniki ogólnopolskiego liczenia

-

fot.pixabay.com
fot.pixabay.com

W Polsce jest o 15-20 proc. bocianów mniej niż 10 lat temu. Najgorzej jest na zachodzie, gdzie ubytki sięgają nawet ok. 40 proc. Wstępne wyniki ogólnopolskiego liczenia bocianów z 2014 r. wskazują, że polska populacja może nie być już największą na świecie.

Bocianów ubyło prawie w całej Polsce, średnio najprawdopodobniej od 15 do 20 proc. Najbardziej dramatyczne zmiany odnotowano na zachodzie i południu, gdzie bocianów jest mniej niemal o jedną trzecią – ocenia koordynator 7. Międzynarodowego Spisu Bociana Białego, Marcin Tobółka z Instytutu Zoologii Uniwersytetu Przyrodniczego (UP) w Poznaniu i Grupy Badawczej Bociana Białego (GBBB).

REKLAMA

„W porównaniu z rokiem 2004 w woj. dolnośląskim ubyło aż 42 proc. bocianów; podobnie jest w woj. lubuskim. W woj. opolskim, śląskim i wielkopolskim ubyło ich ok. 30 proc., w Pomorskiem mamy spadek w granicach 20-25 proc. Mniej bocianów jest też w Kujawsko-Pomorskiem, Małopolskiem, Podkarpackiem, Świętokrzyskiem i Zachodniopomorskiem. Około 20 proc. bocianów mniej jest nawet w woj. warmińsko-mazurskim, znanym jako polska ostoja tego gatunku. Obecnie szacowana wielkość tamtejszej populacji wynosi ok. 7 tys. par. Wcześniej było to ok. 10 tys. par” – relacjonuje ornitolog w oparciu o dane udostępnione przez regionalnego koordynatora Sebastiana Menderskiego.

Dobra sytuacja jest najprawdopodobniej na Mazowszu i w Łódzkiem, gdzie liczebność bocianów najprawdopodobniej nie zmieniła się znacząco. Nieźle wypada Podlasie. Z informacji od koordynatora Sławomira Niedźwiedzkiego wynika, że miejscami ptaków nawet tam przybyło – poinformował Marcin Tobółka.

Organizatorzy zastrzegają, że dane z liczenia w ostatnim sezonie lęgowym są wstępne i bardzo ogólne, gdyż nie przekazano jeszcze wszystkich danych cząstkowych, np. praktycznie nie znamy wyników z gmin Lubelszczyzny.

Spis bociana białego odbywa się co 10 lat. W tym roku realizują go regionalne organizacje ornitologiczne, a liczenie koordynuje GBBB. Ogólnopolską bazę z wynikami przygotowuje Instytut Ochrony Przyrody PAN, Małopolskie Towarzystwo Ornitologiczne oraz Towarzystwo Przyrodnicze Bocian (Polska Kartoteka Przyrodnicza).

Według poprzedniego spisu z 2004 r. w Polsce żyło 52 tys. lęgowych par bociana, co oznaczało, że co piąty bocian na świecie „był Polakiem”. „Teraz, według wstępnych ocen, liczba bocianów w Polsce nie przekroczy 45 tys. par, może być nawet bliższa 42-43 tysiącom. Szczegółowy wynik poznamy za kilka miesięcy, na razie możemy tylko mówić o globalnym spadku liczebności” – powiedział Marcin Tobółka.

Wyniki pozwalają podejrzewać, że największa w Europie będzie teraz populacja hiszpańska – dodał.

Bociany hiszpańskie i polskie należą do jednego gatunku, ale reprezentują dwie, dość silnie izolowane populacje – zachodnią i wschodnią, rozgraniczone na wysokości Niemiec. Ptaki z obu grup wędrują do Afryki innymi szlakami. Mają też różne zwyczaje: bociany ze wschodu trzymają się wsi i gospodarstw, podczas gdy ich zachodni kuzyni często preferują miasta.

„Bociany w Hiszpanii i Portugalii ograniczyły wędrówkę na zimowiska, dzięki czemu zmniejszyła się ich śmiertelność (która w pierwszym roku migracji wynosi ok. 60 proc. – PAP). Duża ich część zimuje nawet na Półwyspie Iberyjskim, żywiąc się na śmietniskach. Tamtejsze bociany zaczęły się też żywić sprowadzonym do Hiszpanii rakiem, co dodatkowo podbudowało populację” – opowiada Marcin Tobółka.

Głównym problemem bocianów w Polsce są zmiany w krajobrazie rolniczym. „Bociany wciąż świadczą u nas o różnorodności krajobrazu i trzymają się terenów półnaturalnych, zdominowanych przez rolnictwo tradycyjne. Są związane z łąkami i pastwiskami, gdzie szukają gryzoni czy płazów, będących kalorycznym źródłem pokarmu. Chętnie korzystają też z miedz” – opowiada ornitolog.

„Z Polski zachodniej bociany znikają, bo wchodzi tam coraz bardziej intensywne rolnictwo – zaznacza Marcin Tobółka. – Mamy coraz większe uprawy rzepaku czy kukurydzy – roślin, w które bocian nie wchodzi, bo nie znajdzie tam nic dla siebie ani potomstwa. W Wielkopolsce rzeki są regulowane, a tereny w dolinach rzecznych osuszane na dużą skalę. Bocian na tym cierpi, bo niszczone się starorzecza i naturalnie meandrujące rzeki, a w zamian za to powstają rowy i sztuczne zbiorniki”.

Tam, gdzie bociany mają się nieźle – na Podlasiu, wciąż dominuje rolnictwo tradycyjne z jego podmokłymi łąkami, pastwiskami i miedzami.

Czy bociany nauczą się żyć w zmienionym krajobrazie? „Bociany w Polsce stosunkowo rzadko korzystają z wysypisk śmieci, doniesienia o takich przypadkach są sporadyczne” – zauważa przyrodnik. Dodaje, że choć bociany z wysypisk na Zachodzie szybciej dojrzewają i stają się gotowe do rozrodu, to stołowanie się na śmietniskach może być niebezpieczne, bo znajdowany tam pokarm bywa zanieczyszczony metalami ciężkimi, i nie jest zbyt wartościowy.

Według najnowszych wytycznych unijnych do 2020 r. wysypiska, z których korzystają bociany w Europie zachodniej, mają zostać zamknięte – zauważa Marcin Tobółka. „A to może oznaczać, że duża część bocianów ze śmietnisk – francuskich, niemieckich czy hiszpańskich – przestanie się tam rozmnażać. Znamy przykłady wiosek w Alzacji, gdzie żyło po kilkanaście par z młodymi, a kiedy zamknięto wysypisko, pozostawały tam najwyżej dwie pary, ale bez młodych” – mówi.

„Bocian jest od zawsze zależny od człowieka. Gdyby człowiek nie odlesił terenu i nie zaczął wypasać zwierząt czy kosić łąk, bocian biały byłby prawdopodobnie tak samo rzadki, jak bocian czarny, który trzyma się lasów i prawie wcale nie żeruje na terenach otwartych – zauważa ornitolog z UP. – Pomagamy bocianom prowadząc programy aktywnej ochrony, ale też my stanowimy dla nich zagrożenie, zmieniając krajobraz w bezprecedensowym stopniu”.

Anna Ślązak (PAP)

 

Zamieszczone na stronach internetowych portalu www.DziennikZwiazkowy.com materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Codziennego Serwisu Informacyjnego PAP, będącego bazą danych, którego producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Alliance Printers and Publishers na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione.

REKLAMA

2097986342 views

REKLAMA

REKLAMA

2097986575 views

REKLAMA

2099782967 views

REKLAMA

2097986718 views

REKLAMA

2097986819 views

REKLAMA

2097986929 views