REKLAMA

REKLAMA

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona główna Polonia Urodziny prezesa

Urodziny prezesa

-

Ted “Flaki” Milówka skończył 50 lat! Grono znajomych i przyjaciół z Sokół Riders zorganizowało obchody, które na długo pozostaną w pamięci jubilata.

Było wszystko − od doskonałego jedzenia, poprzez wyszukane drinki, do egzotycznych tancerek. Była muzyka na żywo, a w przerwach dyskotekowe rytmy. I jak zawsze w siedzibie Sokołów, płonęło ognisko i skwierczały smażone kiełbaski. Zabawa przeciągnęła się do godzin porannych i nic w tym dziwnego, taka okazja trafia się raz na pół wieku.

REKLAMA

100 lat dla jubilata i klubu, którzy już na stałe wrośli w nasz polonijny krajobraz. Tworzą wizerunek pozytywnego harleyowca, udowadniając, że skóra, łańcuchy i tatuaże mogą się naprawdę dobrze kojarzyć.

Z jubilatem, który przybył do USA przed 25 laty,  udało się nam także przez chwilę porozmawiać.

ARTP9461

Skąd wziął sie Twój pseudonim “Flaki”?

– Mój pseudomin kojarzy się z polską popularną potrawą. Ale nie ma nic z tym wspólnego. Zaraz po przyjeździe do Stanów mój przyjaciel Kubańczyk nazwał mnie Flaco, czyli Chudy. Z biegiem czasu określenie “Flaco” nieco uległo zmianie na “Flacito” i ugruntowało się jako “Flaki” i już tak pozostało do dnia dzisiejszego.

Jak zaczęła się Twoja fascynacja harleyami?

-Już od dziecka jeździłem motorowerami, słynnymi w owych czasach pojazdami marki Romet, Komar, czy Simpson. W latach osiemdziesiątych w Polsce nie było łatwego dostępu do harleyów, więc jeździłem czeską jawą. Po przyjeździe do USA nie jeździłem na motorach, ale w pewnym momencie, który nazywam kryzysem wieku średniego, zrobiłem sobie tatuaż. Wtedy pomyślałem, iż czas także na kontynuację młodzieńczych zamiłowań. Kupiłem więc motocykl i tak to już się dalej potoczyło.

A jak doszło do tego, że zostałeś prezesem klubu  “Sokół Riders”

–  W 1997 r. został założony przez Magdalenę Huk klub motocyklowy “Sokół”. Przez piętnaście lat działał jako polonijny klub motorowy. Podczas swojej rosnącej popularności, w roku 2012 Magda zrezygnowała z prowadzenia klubu i rozwiązała go, ale 16 członków doszło do wniosku, że można dalej kontynuować działalność pod zmienioną nazwą. Szkoda przecież przerwać coś, co stanowi nasz sens życia. Powołaliśmy do istnienia “Sokół Riders”, a członków założycieli można rozpoznać po plakietkach “FOUNDING 16”, jakie nosimy na naszych klubowych ubiorach. Za czasów prezesowania Magdy byłem jej zastępcą, więc w sposób jak najbardziej naturalny zostałem wybrany prezesem nowego klubu przez członków założycieli.

Czy ustabilizowany tryb życia nie kłóci się trochę z harleyową etyką wolności, niezależności, przygody? Można być harleyowcem tylko w weekendy i wakacje?

– Najwyraźniej można. W społeczeństwie pokutuje wizerunek harleyowca z filmu “Easy Rider”, gdzie Peter Fonda przemierza na motorze stany od Los Angeles do Nowego Orleanu. My prowadzimy ustabilizowany tryb życia. Każdy z nas ma pracę, dom i obowiązki. Nasze zamiłowanie do motorów traktujemy jako hobby, co nie przeszkadza, iż szukamy sposobu na życie, w jakim możemy się realizować.

Życzymy dalszych sukcesów i ponownie – urodzinowe “sto lat”.

Tekst i zdjęcia Artur Partyka

  • ARTP9502
  • ARTP9492
  • ARTP9480_1
  • ARTP9461
  • ARTP9458
  • ARTP9435
  • ARTP9385
  • ARTP9381
  • ARTP9379

1 KOMENTARZ

  1. Wkradla sie spora niescislosc w wypowiedz Flakiego.
    Mianowicie Dzika (Magdalena Huk) nie byla jedyna i wylaczna zalozycielka klubu Sokol. Byla jedynie jedna z kilku na tamten czas osob ktore powolaly ten klub do zycia. Po jakims czasie stala sie jego wlascicielka i “prezydentem” Sokolow.
    Szkoda ze obecny prezydent Sokol Riders pan Flaki nie zna histori stworzenia klubu.

REKLAMA

Poprzedni artykułDylematy przy pompie
Następny artykułDroga do sławy usłana pierogami

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Enable Notifications    Ok No thanks