REKLAMA

REKLAMA

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona główna Polonia Prezes Frank Spula: polsko-amerykańska społeczność rozczarowana przyjęciem ustawy JUST ws. mienia ofiar...

Prezes Frank Spula: polsko-amerykańska społeczność rozczarowana przyjęciem ustawy JUST ws. mienia ofiar Holokaustu

-

Poniżej przedstawiamy stanowisko prezesa KPA i wydawcy “Dziennika Związkowego” Franka Spuli dotyczące ustawy JUST – S 447.

Polsko-Amerykańska społeczność jest rozczarowana przyjęciem ustawy JUST ws. mienia ofiar Holokaustu. 24 kwietnia br. Izba Reprezentantów Stanów Zjednoczonych przegłosowała ustawę o sprawiedliwości dla ofiar, którym nie zadośćuczyniono (Justice for Uncompensated Survivors Today – JUST), dotyczącą restytucji mienia ofiar Holokaustu. Przyjęta w Izbie ustawa to wersja senacka S 447.
Wcześniej Kongres Polonii Amerykańskiej apelował do społeczności polsko-amerykańskiej w całych Stanach Zjednoczonych, by kontaktowała się ze swoimi legislatorami w Izbie Reprezentantów domagając się, aby głosowali przeciwko ustawie S 447. Ja, jako prezes Kongresu Polonii Amerykańskiej napisałem w styczniu br. list do kongresmana Eda Royce’a, przewodniczącego Izbowej Komisji Spraw Zagranicznych

REKLAMA

List został opublikowany na internetowej witrynie KPA oraz w “Dzienniku Związkowym” i wpisany do oficjalnego rejestru Izbowej Komisji Spraw Zagranicznych.

W piątek 20 kwietnia późnym popołudniem marszałek Izby Reprezentantów Paul Ryan niespodziewanie oznajmił, że głosowanie w sprawie ustawy JUST odbędzie się we wtorek, 25 kwietnia o godz. 6.30 pm, ale ostatecznie zostało przesunięte na wcześniejszą godzinę. Na dodatek głosowanie odbyło się w trybie zawieszonych reguł (ang. suspended rules), które Ryan jako marszałek Izby miał prawo zarządzić.

Ekspert izbowy ds. procedur parlamentarnych pozytywnie zaopiniował zawieszenie reguł. Nikt z obecnych około czterdziestu kongresmenów nie wnioskował za głosowaniem imiennym i ustawa została przyjęta przez aklamację, w związku z czym nawet nie możemy zidentyfikować wrogów Polski.

W całych Stanach Zjednoczonych prezesi wydziałów stanowych KPA i krajowi dyrektorzy KPA apelowali do członków organizacji, by telefonowali do swoich kongresmenów w sprawie zablokowania S 447, ponieważ ustawa JUST jest niesprawiedliwa dla Polski. Z tym apelem wysłanych też zostało w całym kraju do kongresmenów tysiące listów. Osobiście napisałem listy i zadzwoniłem do wszystkich członków delegacji kongresowej Illinois. Napisałem też list do marszałka Izby Paula Ryana mówiący, że mylił się, gdy twierdził, iż ustawa JUST nie jest kontrowersyjna i dlatego może być zatwierdzona przez aklamację, a nie jawne głosowanie indywidualne.

Ponad wszelką wątpliwość ustawa JUST jest niesprawiedliwa wobec Polski!

Praworządność jest zasadą, która gwarantuje wszystkim osobom i podmiotom sprawiedliwe traktowanie w obliczu prawa. Nikt, zgodnie z tą zasadą nie jest ponad prawem albo poza jego zasięgiem. Niestety, demokratyczna zasada praworządności została naruszona w tym tygodniu, gdy ustawę JUST S 447 procedowano w trybie zawieszonych reguł parlamentarnych i przyjęto przez aklamację.

Dlaczego nasz system pozwala zaledwie czterdziestu posłom w Izbie Reprezentantów na przegłosowanie legislacji? Dlaczego czterdziestu członków Kongresu może wyrządzić krzywdę krajowi naszych przodków?

Grupy interesu i korporacje dysponują olbrzymią władzą i mają największe w historii kraju wpływy, ale nawet najbardziej zamożne ugrupowanie lobbystyczne nie mogłoby zablokować zatwierdzenia ustawy JUST, ponieważ marszałek Izby Reprezentantów zadecydował o trybie zawieszonych reguł i głosowanie przez aklamację.

Teraz pozostaje nam tylko nadzieja, że prezydent Stanów Zjednoczonych zawetuje SENATE RESOLUTION 447 – JUST ACT of 2017, pamiętając o tym, że polsko-amerykańska społeczność była główną siłą wspierającą jego kandydaturę. Społeczność, która wierzy, że on ją wspiera i dotrzyma obietnic, jakie jej złożył .

Frank J. Spula,
Wydawca “Dziennika Związkowego” (Polish Daily News)
Prezes Kongresu Polonii Amerykańskiej (Polish American Congress)

 

fot.Dariusz Lachowski

[spacer color=”000000″ icon=”Select a Icon” style=”1″]

 

fot.Wikipedia

 

Jak protestować ws. ustawy JUST (S 447)

Kongres Polonii Amerykańskiej i liczne środowiska polonijne w USA apelują o niezwłoczne wysyłanie listów i telefonowanie do prezydenta Donalda Trumpa domagając się zawetowania ustawy JUST (S 447).

Listy należy kierować do Białego Domu drogą eletroniczną: www.whitehouse.gov/contact/

lub tradycyjną pocztą:

The White House
1600 Pennsylvania Avenue NW.
Washington, DC 20500 

Wzór listu:

Subject: VETO JUST ACT OF 2017 (S 447)

The Honorable Donald Trump, President of the United States of America

My name is ……. and my address is ……

I am urging you the President of the United States to veto the JUST ACT of 2017 (S 447), enacted by the  U.S. Congress April 24th 2018, because it is unfair to Poland, America’s loyal NATO ally. Poland is one of most ardent friendly countries to the United States.

Our Polish-Americans voted for you, Mr. Trump. We will be very disappointed if you do not veto the JUST ACT of 2017 (S 447).

Mr. President, with your wisdom please recognize this JUST ACT of 2017 (S 447) as detrimental to the nation of Poland and the Polish-American community.

Sincerely,

…………….

Można też telefonować do Białego Domu (w dni powszednie w godz. urzędowania) pod numer: 202-456-1111 przekazując krótką wiadomość, która nie może przekroczyć 30 sek. Na przykład:

My name is ___________________and my address is___________________.  I am calling to request that President Trump veto the JUST ACT OF 2017 (S 447) because it is unfair to Poland, America’s loyal NATO ally.

(Inf. wł.)

2 KOMENTARZE

  1. Izba Reprezentantów Kongresu Stanów Zjednoczonych uchwaliła ustawę numer 447 – tę samą, którą 12 grudnia ubiegłego roku przyjął jednogłośnie Senat USA. Tym samym procedura legislacyjna w Kongresie została zakończona i po podpisaniu ustawy przez prezydenta Donalda Trumpa, wejdzie ona w życie.

    Przeciwko jej uchwaleniu protestowała grupa działaczy Polonii Amerykańskiej. Zorganizowali oni nawet specjalną konferencje w Waszyngtonie, a później odwiedzili ponad 300 biur kongresmanów na Kapitolu – ale najwyraźniej bezskutecznie. Lobby żydowskie i tym razem okazało się skuteczniejsze od polskiego tym bardziej, że przedstawiciele władz w Warszawie nabrali wody w usta i nie tylko zareagowali na tę ustawę, ale chyba próbowali neutralizować działania Polonii Amerykańskiej. W tej sytuacji stało się to, czego Polacy mogą się najbardziej obawiać.

    Ustawa nr 447 zobowiązuje sekretarza stanu USA, by we współpracy z „organizacjami pozarządowymi”, to znaczy – z żydowskimi organizacjami przemysłu holokaustu w Ameryce – monitorował realizację żydowskich roszczeń wobec krajów, które w czerwcu 2009 roku podpisały tak zwaną „Deklarację terezińską”, uchwaloną podczas międzynarodowej konferencji „Mienie Ery Holokaustu”. W imieniu Polski deklarację tę podpisał przewodniczący delegacji polskiej Władysław Bartoszewski. Deklaracja terezińska nie stwarzała podstaw prawnych dla realizacji żydowskich roszczeń, bo takich podstaw po prostu nie ma – ale środowiska żydowskie postarały się o przeforsowanie w Stanach Zjednoczonych ustawy, która umożliwi władzom amerykańskim stosowanie wobec krajów Europy Środkowej rozmaitych nacisków. Sekretarz Stanu bowiem na podstawie uchwalonego właśnie prawa, ma dwa razy do roku informować Kongres o postępach w tej sprawie, więc nietrudno się domyślić, że jeśli uzna te postępy za niewystarczające, to Kongres obmyśli środki nacisku, by żydowskie roszczenia zostały zrealizowane w podskokach. Ale ustawa przesądza również o innej sprawie – na co mają być przeznaczone przychody z tak zwanej „własności bezdziedzicznej”. Otóż mają być przeznaczone na wspieranie ocalałych z holokaustu, na finansowanie edukacji o holokauście oraz na „inne cele”. Skoro tak, to znaczy, że owa „własność bezdziedziczna” będzie musiała być wyodrębniona, choćby w tym celu, by wiedzieć, jakie przynosi przychody. A jeśli zostanie wyodrębniona, to ktoś będzie musiał nią zarządzać, choćby po to, by te przychody rozdzielać zgodnie z dyspozycją punktu trzeciego ustawy. Nietrudno się domyślić, że będzie to jakieś gremium żydowskie. To zaś oznacza, że środowisko żydowskie zostanie na terenie Polski wyposażona w majątek wartości być może nawet ponad 300 miliardów dolarów – bo taka kwota pojawiła się w liście, jaki Światowa Organizacja Restytucji Mienia Żydowskiego w Nowym Jorku napisała do Ministerstwa Sprawiedliwości w Warszawie. W takiej sytuacji środowisko żydowskie uzyska w Polsce dominującą pozycję ekonomiczną, która natychmiast przełoży się na dominującą pozycję społeczną i polityczną. Już o tym mówiłem i wiem, że się powtarzam, ale muszę to robić w sytuacji, dy nawet wicepremier Jarosław Gowin opowiada, ze ta ustawa nie dotyczy Polski. Być może mówi to szczerze, bo nigdy nie można lekceważyć potęgi ignorancji, ale jeśli tacy ludzie mają władzę, to nic dziwnego, że nasza kraj jest taki nieszczęśliwy.

    Bo nie tylko aktualne władze są tu winne karygodnych zaniedbań. Ta sytuacja jest bowiem skutkiem karygodnych zaniedbań poprzednich władz, które nie wykorzystały spełniania przez Polskę różnych amerykańskich próśb, by uzyskać od USA obietnicę, że nie będą one wywierały na Polskę żadnych nacisków w sprawie żydowskich roszczeń. Taka okazja pojawiła się, gdy Polska wysłała kontyngent wojskowy na wojnę w Iraku. Prezydentem był wówczas Aleksander Kwaśniewski, a premierem – Leszek Miller. Po raz kolejny szansa ta pojawiła się w roku 2014, kiedy to prezydent Obama przyjechał do Warszawy, by nam powinszować, że Polska znowu podjęła się roli amerykańskiego dywersanta – tym razem na Ukrainie. Prezydentem był wtedy Bronisław Komorowski, premierem – Donald Tusk, a ministrem spraw zagranicznych – Książę Małżonek, czyi Radosław Sikorski. A delegacja polska na konferencję „Mienie Ery Holokaustu” w Terezinie została wysłana w czerwcu 2009 roku, kiedy to prezydentem był Lech Kaczyński, premierem – Donald Tusk, a ministrem spraw zagranicznych – wspomniany Książę Małżonek. Przypominam o tym w nadziei że wszyscy oni zostaną kiedyś pociągnięci do odpowiedzialności, a przynajmniej – zdegradowani i skazani na zapomnienie Stanisław Michalkiewicz.

    • Yaroon jak juz kopiujesz posty Stanislawa Michalkiewicza to pasowaloby zaznaczyc ze jest to cudzy tekst. Co do samej ustawy jest dla Polski tak samo grozna jak ustawa IPN dla Amerykanow, o ktorej wszyscy wlacznie z Ziobrem powiedzieli ze jest kompletnie nieskuteczna poza terenem Polski bo jurysdykcja polskiego prawa konczy sie na granicy RP. Dokladnie taka sama sytuacja ma miejsce w przypadku ustawy amerykanskiej. Nie ma ona zadnej mocy prawnej poza granicami USA i koniec tematu.

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Enable Notifications.    Ok No thanks