REKLAMA

REKLAMA

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona główna Polonia Kim będą moi uczniowie. Refleksja nauczyciela polonijnej szkoły

Kim będą moi uczniowie. Refleksja nauczyciela polonijnej szkoły

-

Rok szkolny w polonijnych szkołach dobiega końca. Ostatnie spotkania z wychowawcami , rozdanie świadectw, dyplomów, nagród, listów gratulacyjnych nie będzie przebiegało tak jak sobie to wymarzyli nauczyciele, uczniowie i rodzice. Dotyczy to zwłaszcza uczniów klas trzecich licealnych, którzy opuszczają mury polskiej szkoły na zawsze. Refleksją z zakończenia kilkuletniej pracy z grupą młodzieży, opuszczającej szkolne mury na zawsze, podzieliła się z nami p. Renata Stafska, nauczyciel Polskiej Szkoły im św. Brata Alberta Chmielowskiego.

Tegoroczni absolwenci Polskiej Szkoły im. św. Brata Alberta Chmielowskiego w Chicago to 16 osobowa grupa ambitnych młodych ludzi. Nasi maturzyści, to uczniowie o różnych charakterach i zainteresowaniach. Są koleżeńscy, wrażliwi i zawsze chętni do pomocy. Przez lata wspólnej pracy miałam możliwość obserwowania, jak stają się ciekawymi i wartościowymi ludźmi. Pracę w tej klasie zaczęłam 5 lat temu, gdy byli jeszcze w klasie siódmej. Widziałam, jak bardzo się zmieniali, dorastali i uświadamiali sobie, jak wielkie i bogate dziedzictwo ma kraj, z którego pochodzą ich rodzice. Widziałam, jak bardzo zmieniały się ich osobowości, jak z soboty na sobotę robili się dojrzalsi, zaczynali mądrzej dyskutować, pytać, szukać.

REKLAMA

Lubiłam ich poczucie humoru, zaskakująca grę słów, dlatego mieliśmy wiele zabawnych sytuacji na lekcjach. Były momenty trudne i piękne. Z wielkim wzruszeniem dziś myślę o tych utalentowanych, radosnych, młodych ludziach wchodzących w dorosłe życie. Jacy są ci moi uczniowie? Na pewno ambitni, pracowici, pełni wiary i planów na przyszłość. Uparcie dążą do wytyczonych celów, mają liczne zainteresowania sportowe i artystyczne i wiele sukcesów na swoim koncie. Kilkoro z nich skończyło już swoje licea w amerykańskiej szkole i od nowego roku szkolnego zaczynają studia. Ewelina marzy, aby zostać weterynarzem, Aleksandra chce studiować stosunki międzynarodowe, Agnieszka widzi siebie w znanej na cały świat orkiestrze, a Janek na pewno będzie robił karierę w finansach. Pozostali uczniowie również mają ciekawe plany na przyszłość. Izabela chce zostać neurochirurgiem, Jakub L. już próbuje swoich sił w branży samochodowej. Być może Kuba W. zostanie architektem, jest bardzo uzdolnionym plastycznie uczniem. Damian Sz., Wojtek, Kevin, Damian G. uprawiają sporty, a Enzo gra w drużynie futbolu amerykańskiego. Julia, Izabella i Magda są ciche i skoncentrowane na lekcji, a ich zupełnym przeciwieństwem jest Cecylia, która próbuje swoich sił na deskach teatru. Mam cicha nadzieje, że zostanie znaną aktorką, tak jak mój uczeń, którego byłam wychowawca jeszcze w Polsce. Żałuję, że nie udało nam się spędzić tych ostatnich tygodni razem i zrealizować naszych szalonych planów związanych z zakończeniem szkoły.

Czego będzie mi brakować? Na pewno zaangażowania uczniów i ich rodziców w pracę naszej szkoły i klasy. Mogłam zawsze liczyć na ich pomoc. Miło wspominam nasze wspólne wyjazdy do muzeów, kin i na różne imprezy kulturalne. Mam nadzieję, że moi uczniowie nigdy nie utracą tej ciekawości świata, nie zrezygnują ze swoich planów i marzeń, a czas spędzony w naszej szkole sprawi, że będą pielęgnować i podtrzymywać ich polskość jako kolejne pokolenie Amerykanów polskiego pochodzenia.  Wiem również, że przyjaźnie, które zawarli w polskiej szkole, przetrwają na lata.

Wychowawca: Renata Stafska

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Enable Notifications.    Ok No thanks