REKLAMA

REKLAMA

0,00 USD

Brak produktów w koszyku.

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona głównaChicagoHofbräuhaus Chicago – Octoberfest przez okrągły rok

Hofbräuhaus Chicago – Octoberfest przez okrągły rok

-

Długie dębowe ławy, pyszne piwo w litrowych kuflach, kelnerki w tradycyjnych bawarskich strojach, jodłowanie, a na specjalne życzenie klaps drewnianą deseczką – to tylko niektóre atrakcje piwiarni i restauracji Hofbräuhaus, w podchicagowskim Rosemont. Jeśli lubisz ludyczny nastrój, warzone na miejscu piwo i dobre jedzenie – Hofbräuhaus to miejsce w sam raz na spędzenie sobotniego wieczoru.

Do piwiarni i restauracji Hofbräuhaus wybraliśmy się w wyjątkowo nieprzyjemny i deszczowy wieczór. Któż chciałby się ruszać z domu w taką pogodę? Okazało się, że mogąca pomieścić kilkuset gości restauracja jest niemal pełna, a wewnątrz w najlepsze trwa festyn, który z miejsca przeniósł nas w klimat bawarskiego święta piwa – Octoberfest. Kto na Octoberfest był, ten wie, że jest to festiwal niepowtarzalny. Okazuje się jednak, że ludyczną atmosferę piwnego święta z powodzeniem przenieść można z Monachium do innych części świata. Królewska piwiarnia Hofbräuhaus, będąca jedną z największych atrakcji turystycznych Monachium ma swoje filie nie tylko w wielu innych niemieckich miastach, ale również w Szwecji, we Włoszech, w Australii i Brazylii. W Stanach Zjednoczonych istnieje kilka oddziałów piwiarni, m.in. w Las Vegas, Nowym Jorku i Pittsburghu. Hofbräuhaus Chicago to restauracja położona w dystrykcie handlowo-rozrywkowym w Rosemont, niedaleko od lotniska O’Hare, z bardzo dogodnym dojazdem. Obok restauracji znajduje się piętrowy parking, na którym goście piwiarni mogą zaparkować bez ponoszenia opłaty.

REKLAMA

W drzwiach powitał nas John, menadżer restauracji, który od razu stwierdził, że w Hofbräuhaus Polacy to jedna z najliczniejszych grup. Nic dziwnego – miejsce jest głośne, wesołe, pełne muzyki i wznoszonych toastów – wprost wymarzone na spędzenie szalonego wieczoru w gronie przyjaciół, świętowanie urodzin lub firmową imprezę integracyjną. Jeśli jednak szukasz restauracji na romantyczną kolację przy świecach – Hofbräuhaus nie jest najlepszym wyborem. John oprowadził nas po zakamarkach piwiarni i z dumą zaprezentował restauracyjny browar. W Hofbräuhaus piwo warzone jest na miejscu – tylko z naturalnych produktów, w sterylnie czystych warunkach i przy użyciu najnowszej technologii. Niemiecka organizacja i poczucie porządku jest widoczne także w restauracyjnej kuchni, która działa jak kombinat, co chwilę wypuszczając kolejne półmiski pełne precli, kiełbas, sznycli i golonek. Usiedliśmy przy długim drewnianym stole, gdzie siedziało już kilka osób, ale ani przez moment nie czuliśmy się skrępowani ich obecnością. Na scenie grał kilkuosobowy bawarski zespół w składzie: akordeon, gitara i wokal, z udziałem rogu alpejskiego – 4-metrowego instrumentu pasterskiego, używanego tradycyjnie do zwoływania zgromadzeń i uczt. W Hofbräuhaus melodię graną na alpejskim rogu można zamówić do stołu, a po jej odegraniu w dobrym tonie jest wrzucenie do tuby kilku dolarów napiwku. Zespół gra polki i bawarskie przyśpiewki, przy których nie sposób stać w miejscu – po kilku kuflach na boki bujają się wszyscy, a gdzieniegdzie widać tańczących na ławach gości, co jest mile widzianym zwyczajem. Ale uwaga – tańczenie na stołach uważane jest za przekroczenie granic dobrego smaku.

Ludyczność restauracji podkreślają tradycyjne bawarskie stroje kelnerek, czyli dirndl – składające się z wydekoltowanej sukienki, białej bluzki i fartuszka, oraz kelnerów, ubranych w skórzane krótkie spodnie z haftowanymi szelkami – lederhosen. Obsługa nie rozstaje się z deseczkami służącymi do podawania kieliszków z mocniejszymi trunkami i… wymierzania klapsów gościom. Zwyczaj dawania klapsów jest w Hofbräuhaus bardzo popularny. Wystarczy wypić kieliszek, oprzeć się o stół i wypiąć dolną część pleców. Resztą zajmą się kelnerki, a umiejętnie wymierzony klaps podnosi ponoć ciśnienie, poprawia samopoczucie i, co najważniejsze – potrafi świetnie rozbawić towarzystwo.

Hofbräuhaus to mini-browar i tradycyjna piwiarnia w monachijskim stylu. Tutaj najważniejsze jest piwo! Dostępne w kilku rodzajach, w tym ciemne oraz pszeniczne, na życzenie gości serwowane w słynnych Die Mass – litrowych kuflach. Jedzenie jest pyszne, a porcje – gigantyczne. Jeśli wybieracie się na piwo z przyjaciółmi, polecamy przystawki – świetne kiełbaski i gigantyczne precle z dodatkami oraz bawarską specjalność – panierowane kulki z sera i kiszonej kapusty. Jeśli jednak planujecie zjeść obiad, przekąskami warto podzielić się z innymi biesiadnikami. My zamówiliśmy sznycel z sałatką ziemniaczaną i zraz wołowy na kluseczkach z zasmażaną kiszoną kapustą z kminkiem. Palce lizać, ale obfitość porcji nie pozwoliła nam na zamówienie deseru. A szkoda, bo jabłkowy strudel wyglądał i pachniał nieziemsko dobrze.

Podsumowując, Hofbräuhaus Chicago w Rosemont to miejsce wyjątkowe na chicagowskiej mapie kulinarnej. Dobra kuchnia, świetne piwo i doskonała atmosfera – czego można chcieć więcej? Gorąco polecamy!

Magda Marczewska i Grzegorz Dziedzic

5500 Park Pl
Rosemont, IL 60018

www.hofbrauhauschicago.com

 

fot.Materiały Promocyjne

REKLAMA

2122833561 views

REKLAMA

REKLAMA

2122833578 views

REKLAMA

REKLAMA

2124629898 views

REKLAMA

2122833588 views

REKLAMA

2122833594 views

REKLAMA

2122833598 views