REKLAMA

REKLAMA

0,00 USD

Brak produktów w koszyku.

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona główna Polonia Ćwierć wieku temu w Chicago – wspomnienie 4 czerwca 1989 r. w...

Ćwierć wieku temu w Chicago – wspomnienie 4 czerwca 1989 r. w Wietrznym Mieście

-

Przedstawiciel ówczesnego Komitetu Obywatelskiego Lecha Wałęsy wspomina historyczny dzień częściowo wolnych wyborów przeprowadzonych w Chicago. Autor poniższego fragmentu przygotowywanej do druku książki, Krzysztof Kasprzyk, jest byłym konsulem generalnym RP w Vancouver, Los Angeles i Nowym Jorku.

Krzysztof Kasprzyk fot.Facebook
Krzysztof Kasprzyk fot.Facebook

REKLAMA

2147483647 clicks

“W drugiej połowie lat 1980. mieszkałem w USA. Po obradach Okrągłego Stołu w Polsce zostałem pełnomocnikiem Komitetu Obywatelskiego przy Lechu Wałęsie na Środkowy Zachód USA oraz przewodniczącym komisji wyborczej w Konsulacie Generalnym PRL w Chicago z ramienia „Solidarności”. Stało się tak po wizycie Jacka Kuronia, który otrzymawszy wreszcie od ekipy gen. Kiszczaka paszport, przyleciał w 1989 r. na 3-Majowe święto Polonii – chicagowską paradę, która zawsze tego dnia maszeruje ulicami Wietrznego Miasta.

Miesiąc później, w sobotę 3 czerwca, o wpół do piątej rano przyjechałem z domu do Konsulatu Generalnego PRL w Chicago przy eleganckim bulwarze Lake Shore Drive. Przed otwarciem obu lokali wyborczych (każde polskie wybory w Ameryce Płn. odbywają się ze względu na różnicę czasu dzień wcześniej niż w kraju) na terenie konsulatu trzeba było wszystko sprawdzić i przygotować do wpuszczenia pierwszych wyborców. Od jeziora Michigan zacinał ostry zimny wiatr, który ośmielony gasnącą ciemnością nocy, smagał obecną już sporą grupę ludzi. Nie sprawiali wrażenia zaspanych, rozmawiali i dowcipkowali. Zamieniliśmy kilka zdań. W odpowiedzi unoszono ręce z dwoma palcami w kształcie litery V.

O 6:00 rano pracownicy konsulatu otworzyli placówkę, zamienioną w tym dniu na siedzibę komisji pierwszych od czasu Jałty wyborów w Europie Środkowo-Wschodniej z wbudowanym w nie elementem demokracji i wolności. Gęstniejąca grupa Polaków wparowała do środka. Jako pierwszy zagłosował rosły mężczyzna, który prosto od urny wyborczej pojechał do pracy na budowę domu w pobliskim Des Plaines. I tak już było do 2:30 nad ranem w niedzielę.

W samym konsulacie ciżba nie do opisania. Setki, tysiące ludzi. Nikt na nikogo nie wrzeszczał, nikt nie wytykał rejwachu i lekkiego bałaganu, który tak wielkiej operacji musiał towarzyszyć. Łącznie do wyborów w konsulacie przyjechało ponad 6 tysięcy ludzi…

Przez ponad 20 godzin przed konsulatem PRL i w jego wnętrzach kłębił się tłum ludzi głodnych wolności w dalekiej ojczyźnie. Było potwornie zimno i wietrznie, chwilami padał śnieg. Ale nikomu nie przeszkadzało, że w tej pierwszej w Chicago po wojnie polskiej kolejce do demokracji trzeba odstać kilka godzin. Dominowała lekkość, entuzjazm i przyjazność postaw. Aktor Jacek Wojciechowski odśpiewywał ballady Jacka Kaczmarskiego. Trwał festyn wolnościowej radości. A zespół peerelowskiego konsulatu wytoczył pojemniki z kawą, herbatą, roznosili też coś do jedzenia.

W samym konsulacie ciżba nie do opisania. Setki, tysiące ludzi. Nikt na nikogo nie wrzeszczał, nikt nie wytykał rejwachu i lekkiego bałaganu, który tak wielkiej operacji musiał towarzyszyć. Łącznie do wyborów w konsulacie przyjechało ponad 6 tysięcy ludzi z 7 stanów USA! W ciągu całego wyborczego dnia przeżyłem wiele podniosłych momentów, ale symboliczności dwóch nie przebiło nic. Oba wydarzyły się po południu.

uid_5087da1af037f200d61370c8cbaff1221401461138409_width_633_play_0_pos_0_gs_0_height_355Wtedy to niemal jednocześnie do komisji wyborczej, której współprzewodniczyłem, i która wydawała karty do głosowania na I piętrze frontowego budynku konsulatu, zgłosiło się dwóch panów. Jeden bardzo wiekowy, z trudem poruszający się (chyba był na wózku), drugi w pełni żwawy, z laseczką. Tym pierwszym był 93-letni wówczas (potem przeżył jeszcze 12 lat !) Juliusz Szygowski, ostatni przed wojną konsul II Rzeczypospolitej w Chicago! Tym drugim – profesor Leszek Kołakowski, wielki filozof i myśliciel, wyrzucony z Polski po niesławnym 1968 roku. Nic dla mnie w tamtym dniu nie uzyskało już większego historycznego znaczenia, niż głos oddany na przyszłą wolną Polskę przez obie te symboliczne postaci.

I tylko co chwilę musiałem wybiegać z konsulatu i udzielać wypowiedzi amerykańskim reporterom różnych stacji telewizyjnych, które w tę pamiętną sobotę przysłały pod konsulat karawanę wozów transmisyjnych. Po drugiej w nocy zamknięto placówkę od wewnątrz. Cały wielki zespół – my, reprezentanci i mężowie zaufania kandydatów na posłów i senatorów z ramienia opozycji i „Solidarności” oraz konsulowie i wicekonsulowie PRL – przystąpił do liczenia tysięcy głosów. Skończyliśmy po nieprzerwanych 11 godzinach liczenia i wielokrotnym sprawdzaniu zgodności wszystkiego ze wszystkim. Przygotowaliśmy ostateczny protokół i komunikat o wyniku wyborów. Podałem go do publicznej wiadomości licznie oczekującym dziennikarzom.

Co było potem – wszyscy dobrze wiemy. Zamknięte przez dziesięciolecia drzwi do wolności Polski i Polaków zostały uchylone. Ich pełne otwarcie było już tylko kwestią niedługiego czasu, o czym jeszcze wtedy nie wiedzieliśmy. Ale był w nas entuzjazm miażdżąco wygranych wyborów i nasze nadzieje poczęły rosnąć jak na drożdżach.

Niecały rok później do Chicago zawitał premier Tadeusz Mazowiecki, wraz z niewielką rządową delegacją ministrów i doradców. Podczas krótkiej wizyty czwórka najbardziej aktywnych przedstawicieli emigracji solidarnościowej (byłem w jej składzie) spotkała się z tą delegacją. Pod koniec rozmowy jeden z nich, młody wiceminister obrony narodowej, rzekł: „Co tu jeszcze robicie, wracajcie do Polski, musimy odnowić całe państwo, brakuje nam ludzi”. Ten minister nazywał się Bronisław Komorowski.

Po trzech miesiącach wróciłem z Ameryki na dobre i rychło potem przyjąłem propozycję pracy w służbie zagranicznej RP. Trwa do dziś”.

(Materiał otrzymany dzięki uprzejmości Konsulatu RP w Chicago)

REKLAMA

2131829887 views

REKLAMA

REKLAMA

2131829902 views

REKLAMA

REKLAMA

2133626222 views

REKLAMA

2131829912 views

Emilia Plewa

Alexandra Sankowska

Tomasz Witkowski

Maya Woroszyło

Lusia Planica

REKLAMA

2131829915 views

Zuzanna Ochwat

Alexander Kubiak

Maximilian Ostrowski

Patrick Jerabek

Mateusz Boksa

Hubert Dybiński

Sebastian Skoczeń

Patrycja Szot

Emilia Jodlowska

Ania Wilkowski

REKLAMA

2131829919 views