REKLAMA

REKLAMA

0,00 USD

Brak produktów w koszyku.

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona główna Kultura Bohater o tysiącu twarzy... Grzegorz Chiliński

Bohater o tysiącu twarzy… Grzegorz Chiliński

-

fot.Krzysztof Babiracki

W jednym tygodniu jest Wilkiem z „Czerwonego Kapturka”. W innym zamienia się w Józefa, aby towarzyszyć Maryi w drodze do Betlejem. Czasami jest Złodziejem, którego ściga Pippi Pończoszanka albo Asem Kier z „Alicji w Krainie Czarów”. Niezmiennie jednak już od kilku miesięcy mieszkańcy Chicago widzą w nim przede wszystkim Mężczyznę Idealnego.

REKLAMA

2147483647 clicks

Kim jest człowiek o tysiącu twarzy, którego Polonia chicagowska pokochała do szaleństwa? Trzeba podkreślić, że nie ma w tym ostatnim stwierdzeniu ani grama przesady, ponieważ podczas spektakli, w których występuje, widownia wypełniona jest po ostatnie miejsce.

Mowa o Grzegorzu Chilińskim, który jest doskonałym dowodem na to, że jeśli czegoś bardzo pragniemy, to dzięki determinacji i wytrwałej pracy możemy to osiągnąć. I mimo że nie jest to proces krótki ani łatwy, to jednak wart poświęcenia, ponieważ prowadzi do jednego z najpiękniejszych uczuć mogących towarzyszyć człowiekowi… do samospełnienia.

[blockquote style=”1″](…) aktorstwo stało się bardzo ważną częścią jego jestestwa, które sprawia, że nabiera wiatru w życiowe żagle i z ogromną siłą, nie zaważając na przeszkody, odważnie pokonuje ocean codzienności[/blockquote]

Jak mawiał William Szekspir: „Świat jest teatrem, aktorami ludzie, którzy kolejno wchodzą i znikają”. Na „deskach życia” Grzegorza także odgrywały się różne spektakle. Komedie przeplatały się z tragediami, groteska zamieniała we łzy, a te na powrót w śmiech. Do bolesnych wydarzeń zaliczyć można rozpad związku z pierwszą żoną, wyjazd do USA i rozstanie z córką Aleksandrą, a później również choroba ukochanego dziecka. Z kolei okres dzieciństwa to istna sielanka. Mimo wielu obowiązków konkretnie określanych przez rodziców, nie brakowało w nim dziecięcych psot i niewinnych zabaw. Tata Grzegorza – z zawodu stomatolog – i mama – nauczycielka w szkole specjalnej co prawda nie posiadali talentów artystycznych, ale pilnowali, aby ich młodszy syn i jego starszy brat Artur uczęszczali na zajęcia muzyczne. W ten sposób młody Chiliński spędził aż sześć lat w szkole o profilu muzycznym. Niegdyś zły o to na rodziców, dzisiaj jest im niezmiernie wdzięczny, bo to właśnie umiejętność gry na pianinie, komponowania muzyki i śpiewu zaprowadziła go na deski teatru.

fot.Krzysztof Babiracki

A wszystko zaczęło się zupełnie niepozornie. Kto by pomyślał, że piątkowe spotkanie z wokalistą Michałem Stefańskim w jednym z klubów, które miało miejsce 15 lat temu w Chicago, stanie się nie tylko początkiem przyjaźni między tymi dwoma muzykami, ale także decydującym krokiem w kierunku aktorskiej kariery Grzegorza. Tamtego pamiętnego wieczoru Chiliński wybrał się na karaoke prowadzone przez didżeja Majka. W rezultacie poznał grono osób reprezentujących artystyczne środowisko Polonii. Talent chłopaka urodzonego w Ełku i dorastającego w Trójmieście został niemal natychmiast doceniony, co w niedługim czasie skutkowało angażem w teatrze Scena Polonia, prowadzonym przez aktorkę oraz reżyser – Kingę Modjeską. Od tej chwili życie Grzegorza diametralnie się zmieniło, a każdy tydzień przynosił występy dla innej publiczności. Regularnie zaczął pokazywać się w komediach, dramatach, recitalach, musicalach, ale również brać udział w spotkaniach poetyckich, kabaretowych oraz w bardzo licznych przedstawieniach dla najmłodszych. I tak jest niezmiennie od ponad pięciu lat. Próby i przygotowania do kolejnych przedstawień zajmują mu sporą część życia. W okresach przedpremierowych wychodzi z domu o godzinie 5.30 rano i wraca dopiero koło północy. Czy jest to dla niego poświęceniem? Stanowczo odpowiada, że nie, ponieważ aktorstwo stało się bardzo ważną częścią jego jestestwa, które sprawia, że nabiera wiatru w życiowe żagle i z ogromną siłą, nie zaważając na przeszkody, odważnie pokonuje ocean codzienności. Rocznie wciela się średnio w 20 ról. Takie tempo pracy aktorskiej nie przeszkadza mu jednak, by swoją wiedzą dzielić się z innymi podczas prowadzenia zajęć z wystąpień publicznych dla studentów The NeuroLinguistic Programming Training Institut of Chicago. W chicagowskiej Szkole Life Coachingu nie tylko sprawdza się w roli wykładowcy, ale także mentora, dzięki któremu uczestnicy programu zyskują dodatkową motywację do pracy nad sobą.

Życie prywatne Grzegorza to przede wszystkim czas spędzany z żoną Anną Chilińską, z którą oprócz miłości dzieli także fascynację teatrem; Anna od niemal 20 lat jest charakteryzatorką teatralno-filmową oraz stylistką. Wspólnie słuchają muzyki, eksplorują ciekawe miejsca w czasie licznych podróży i wspierają się na drodze indywidualnego rozwoju.

Grzegorz Chiliński – jedyny przedstawiciel płci brzydkiej w przedstawieniu Johna von Düffela „Mężczyzna Idealny” zapytany o to, czy faktycznie jest doskonałością w męskim wydaniu, uśmiecha się z charakterystyczną dla siebie skromnością i odpowiada: „Tak, jestem dla mojej ukochanej kobiety i to mi w zupełności wystarcza”.

Anna Barauskas

1 KOMENTARZ

REKLAMA

2131829618 views

REKLAMA

REKLAMA

2131829633 views

REKLAMA

REKLAMA

2133625953 views

REKLAMA

2131829643 views

Emilia Plewa

Alexandra Sankowska

Tomasz Witkowski

Maya Woroszyło

Lusia Planica

REKLAMA

2131829646 views

Zuzanna Ochwat

Alexander Kubiak

Maximilian Ostrowski

Patrick Jerabek

Mateusz Boksa

Hubert Dybiński

Sebastian Skoczeń

Patrycja Szot

Emilia Jodlowska

Ania Wilkowski

REKLAMA

2131829650 views