REKLAMA

REKLAMA

0,00 USD

Brak produktów w koszyku.

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona główna Polityka Rusza krajowa konwencja Demokratów

Rusza krajowa konwencja Demokratów

-

Ponad 5 tysięcy delegatów Partii Demokratycznej z całych Stanów Zjednoczonych zjechało do Charlotte w Północnej Karolinie, aby wziąć udział w partyjnej konwencji (DNC). W pierwszym dniu zjazdu głos zabierze m.im. Pierwsza Dama USA. Podczas konwencji Barack Obama oficjalnie odbierze nominację do startu w wyborach.

fot. Flickr - Barack Obama/ W pierwszym dniu konwencji głos zabierze m.in. Pierwsza Dama Michelle Obama

REKLAMA

2147483647 clicks

Wielu delegatów do Charlotte przybyło już w czasie długiego weekendu Święta Pracy. Oficjalna inauguracja zjazdu będzie jednak miała miejsce we wtorek wieczorem. Dokona jej lider demokratycznej większości w Senacie, Harry Reid.

Czytaj  więcej o WYBORACH 2012

Podczas pierwszego dnia zjazdu głos zabiorą m.in. były szef gabinetu politycznego Baracka Obamy i obecny burmistrz Chicago Rahm Emanuel oraz Pierwsza Dama, Michelle Obama. Najważniejsze przemówienie wygłosi 37-letni burmistrz San Antonio, Julian Castro. To właśnie na młodym polityku z Teksasu już teraz koncentruje się uwaga komentatorów politycznych, którzy często wskazują na podobieństwo między Castro i Barackiem Obamą: obaj są przedstawicielami mniejszości etnicznych, które odgrywają w amerykańskiej polityce coraz większą rolę.

Zróżnicowanie etniczne jest zresztą często wymieniane jako jeden z czynników odróżniających konwencję Demokratów od zakończonego w ubiegłym tygodniu w Tampie zjazdu Partii Republikańskiej, w której szeregach dominowali biali Amerykanie. Na ulicach Charlotte już od kilku dni spotkac można przedtswicieli niemal wszytskich grup etnicznych zamieszkujących Stany Zjednoczone.

fot. Flickr - Barack Obama's Photostream/ Barack Obama podczas konwencji oficjalnie otrzyma nominację do startu w wyborach

Demokraci mają nadzieję zmobilizować do głosowania na Baracka Obamę głównie przedstawicieli klasy średniej i przekonać do demokratycznego kandydata niezdecydowanych wyborców w tzw. swing states. Od niedawna zaliczana jest do nich Karolina Północna, w której mimo historycznej przewagi konserwatywnych wyborców, w ostatnich wyborach w 2008 roku zwyciężył Barack Obama. Według ostatnich sondaży nieco większym poparciem wyborców cieszy się w tym stanie Republikanin Mitt Romney, z wynikiem 47 proc. w porównaniu z 43 proc. Baracka Obamy.

Demokrata, do którego należeć będą kolejne trzy dni, ma nadzieję dokonać wczasie konwencji tego, co nie udało się jego republikańskiego rywalowi: przekonać do głosowania na niego niezdecydowanych wyborców i poprawić wyniki w sondażach. Po zakończeniu konwencji GOP na Mitta Romneya chce głosować 47 proc. wyborców na Florydzie. Na Baracka Obamę 48 proc. Trzydniowe polityczne show Republikanów nie przyniosło więc zamierzonego skutku. dDemokratyczni stratedzy mają nadzieję, że im uda się osiągnąć wymierzony cel i przechylić szalę zwycięstwa w Karolonie Północnej i pozostałych niezdecydowanych stanach na swoją korzyść.

Obradom polityków tradycyjnie towarzyszą liczne demonstracje i protesty. Szczególnie wyraziście swoją obecność zamierzają zaznaczyć członkowie ruchy Occupy. Nad bezpieczeństwem uczestników DNC czuwają setki policjantów z różnych zakątków kraju, w tym około 50 funkcjonariuszy z Chicago. W pogotowiu jest także Gwardia Narodowa.

Konwencja potrwa do czwartku. Tego dnia głos zabierze Barack Obama, który oficjalnie otrzyma partyjną nominację do startu w listopadowych wyborach prezydenckich.

mp

9 KOMENTARZE

  1. Jeżeli nie chcemy oszołomów w rządzie tylko OBAMA innego wyboru tym razem nie ma! Wystarczy jeden Zbawiciel i wszystkowiedzący milioner z sobotniego “Talk Show” który zapomniał na kim się dorobił i teraz kala własne gniazdo, zapominając o setkach polaków którzy kupili domy za jego pośrednictwem a teraz te domy są zabierane przez banki. Było by bardziej celowe zająć się swoimi byłymi klientami i im pomóc radą zamiast bredzić rasistowskie komentarze na temat prezydenta, z których nic pozytywnego nie wynika.

    • ty sie nie przyznawaj ze zyjesz tutaj 30 lat bo to obciach nawet przed wlasnymi dziecmi….ciebie czytac to dokladnie jakbym wlaczyl lusienke i wypowiedzi jej moherowych oszolomow na tematy niepodleglosciowe….
      niestety, jestes kolejnym przykladem ze starosc sie Panu Bogu nie udala….

  2. Nie wiem po co te tzw. Konwencje. Przeciez i tak wiemy kogo wybiora. Odp. TYCH SAMYCH. Juz od przeszlo stu lat Amerykanie “wybieraja” po koleii Demokratow i Republikanow. Mozna powiedziec na zmiane. Jak im sie nie podobaja jedni to zmieniaja na drugich. Jednak NIC sie nie zmienia “na lepsze” tylko robi sie coraz gorzej. Deficyt coraz wiekszy; wydatki rzadowe coraz wieksze; pozyczaja pieniedzy dla budzetu coraz wiecej; angazuja sie w sprawy innych panstw i robia “sztuczne” wojny jak to nie Demokracje, to walke z terroryzmem, itd. Mamy ponad 900 baz wojskowych w ponad 135 krajach, wlaczajac w to Niemcy, Japonia, Koreja, itd. “pomagamy” przez tzw. Foreign Aid prawie wszystkim krajom na swiecie, wlaczajac np. Chiny Ludowe od ktorych USA pozycza pieniadze na budzet. Np. pomagamy Izraelowi i Arabom zeby tylko prowadzili “wojne” pomiedzy soba. itd. itd. itd. Np. wysylalismy i wysylamy tzw. “pomoc” do Rosji zeby teraz zie “rozbroila” a oni sie dozbrajaja”. Gdzie tutaj sens tych Konwencji i wyborow. Nijaki profesor Carroll Quigley w swojej ksiazce TRAGEDY and HOPE napisale ze wszystko jedno kogo wybiora i tak bedzie TO SAMO.

REKLAMA

2131462429 views

REKLAMA

REKLAMA

2131462444 views

REKLAMA

REKLAMA

2133258764 views

REKLAMA

2131462454 views

REKLAMA

2131462457 views

REKLAMA

2131462461 views