REKLAMA

REKLAMA

0,00 USD

Brak produktów w koszyku.

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona głównaPolecamyRodzina legendarnego kuriera apeluje do Bronisława Komorowskiego: "Oddać Polakom medal Karskiego!”

Rodzina legendarnego kuriera apeluje do Bronisława Komorowskiego: "Oddać Polakom medal Karskiego!”

-

Losy Prezydenckiego Medalu Wolności, jakim Barack Obama pośmiertnie uhonorował Jana Karskiego, przy okazji opowiadając o „polskich obozach śmierci”, układają się w opowieść epicką.

fot. archiwum rodziny Kozielewskich/ Profesor Jan Karski z córką chrzestną i bratanicą Wiesławą Kozielewską-Trzaską

REKLAMA

Aktywiści polonijni lobbujący za odznaczeniem, nie dostrzegli potrzeby konatku z rodziną Jana Karskiego, podobnie też „zapomniał” o tym MSZ, a strona amerykańska o istnieniu rodziny w ogóle nie została powiadomiona. Dlatego wyłonił się pseudoproblem, kto w „zastępstwie” rodziny może przyjąć medal z rąk prezydenta USA.

Najpierw usiłowano podsunąć kandydaturę Lecha Wałęsy, ale ta okazała się dla Białego Domu za „trudna”, bo legendarny przywódca „Solidarności” i prezydenta RP odmówił udziału w spotkaniu z Obamą, kiedy ten odwiedzał Polskę.

Do odbioru odznaczenie wytypowany został ostatecznie Adam Rotfeld.

Kiedy, oglądając kanał TVN 24, bratanica Jana Karskiego i jego córka chrzestna dr Wiesława Kozielewska-Trzaska, dowiedziała się o tym wraz z komentarzem, iż tak postanowiono, bowiem… “Jana Karski nie pozostawiła żadnej rodziny”, myslała, że śni. Potem przyszło oburzenie i działanie. Publicznie protestowała w mediach jasno artykułując, co myśli o takich poczynaniach polskich i polonijnych „współorganizatorach” wydarzenia medalowego.

Za skandal uważała, że rodziny nie tylko nie zaproszono do Białego Domu, ale nawet nie… poinformowano o zaszczytnym odznaczeniu.

– Nie zabrakło w orszaku wielu innych pragnacych pokazywać się z tej okazji… – mówiła z goryczą Wiesława Kozielewska-Trzaska.

Prezydencki Medal Wolności

Chrześnica legendarnego emisariusza Polski Podziemnej ustaliwszy, że medal przyznany Janowi Karskiemu cieszy oczy urzędników MSZ i gości budynku, a nie trafia tam, gdzie on sam swoje najcenniejsze memorabilia zadysponował notarialnym aktem darowizny, czyli do Muzeum Miasta Łodzi, napisała 13 czerwca br. list do premiera Donalda Tuska list.

Oto treść:

Szanowny Panie Premierze

Bardzo proszę, by zechciał Pan objąć swoją pieczą wszystkie państwowe działania związane z uczczeniem pamięci mego Ś.P. Stryja Jana Kozielewskiego, znanego jako Jan Karski.

Mam świadomość wagi międzynarodowej wszystkiego, co się w tej sprawie uczyni. Niestety, popełniono już szereg błędów, jak wiadomo nawet na najwyższym szczeblu. Trzeba więc zrobić wszystko, by następne działania były przemyślane i miały uporządkowany charakter. Jestem członkiem bliskiej rodziny Profesora, która – jak doniosły media – rzekomo już nie żyje. Ja, Wiesława Kozielewska-Trzaska (bratanica), jego stryjeczna siostra Jadwiga Lenoch-Bukowska, moja kuzynka Edwarda Natkańska z Burawskich stanowczo protestujemy przeciwko temu, żeby odznaczenie pośmiertnie nadane Stryjowi przez prezydenta USA, Baracka Obamę, było przechowywane w ukryciu – szafie lub magazynie – do czasu wybudowania Muzeum Historii Polski. Uważamy, ze Medal Wolności powinien zostać jak najszybciej pokazany Polakom.

Za najwłaściwsze miejsce ekspozycji uważamy otwarty w 1999 r. pod patronatem mojego Stryja gabinet poświęcony Jego pamięci. Gabinet ten mieści się w Muzeum Historii Miasta Łodzi, czyli w rodzinnym mieście Kozielewskich. To właśnie decyzą Ś.P. Stryja do łódzkiego muzeum trafiły: medal Instytutu Yad Vashem “Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata”, Order Orła Białego oraz kilkaset pamiątkowych przedmiotów i dokumentów.

Proszę Pana Premiera o rozważenie przytoczonych argumentów i podjęcie stosownej decyzji.

Z poważaniem

Wiesława Kozielewska-Trzaska

Wiesława Kozielewska-Trzaska czekała na odpowiedź do zeszłego tygodnia. Teraz napisała do prezydenta RP Bronisława Komorowskiego.

– Tym medalem nie wolno grać, podobnie jak pamięcią Jana Karskiego. Rodzina będzie walczyć, aby medal Jan Karskiego został wreszcie oddany Polakom i aby był tam, gdzie umieściłby go mój stryj – w mieście Jego szczęśliwej i dumnej młodości – mówi.

Ze zdumieniem przyjęła informację, że odznaczenie zdobi aktualnie wejście do sali konferencyjnej MSZ, a resort namyśla się co dalej z nim zrobić. Rozważane są Muzeum Historii Polski i Muzeumu II Wojny Światowej (oba w budowie lub organizacji bez szans otwarcia przed 2015 rokim).

Zdaniem Wiesławy Kozielewskiej-Trzaski MSZ nie posiada tytułu prawnego, żeby w ogóle medal przetrzymywać. O odznaczeniu mogą jedynie decydować ustawowi spadkobiercy, a nie urzędnicy.

O zwrot odznaczenia do Muzeum Historii Łodzi zwróciła się także prezydent tego miasta Hanna Zdanowska. Na razie też bezskutecznie.

Pytanie dlaczego w całej „dyplomacji” medalowej zignorowano rodzinę bohatera.

„Ustalamy jakie były okoliczności związane z przekazywaniem informacji o odznaczeniu rodzinie Jana Karskiego. Wszelkie sprawy z tym związane znajdowały się w gestii organizacji “Jan Karski US Centennial Campaign” – informuje MSZ.

Na pytanie czy o tym, że rodzina bohatera żyje i może uczestniczyć w uroczystości wręczania Medalu wiedziała strona amerykańska, odpowiedzi nie otrzmaliśmy.

Długoletni dyplomata amerykański, świetnie znający także Polskę zapytany o realność takiego scenariusza, odpowiada, że sytuacja aby Biały Dom, dysponując wiedzą o rodzinie, pominął ją w zaproszeniu, „jest nieprawdopodobna”.

Wiesława Kozielewska-Trzaska nie chce ujawniać treści listu do Bronisława Komorowskiego.

– To nie są moje standardy. Uważam, że adresat powinien mieć czas na lekturę i rozważenie racji podnoszonych w liście. Cała nasza rodzina bardzo na to liczy. Pan prezydent interweniował u prezydenta Baracka Obamy, kiedy ten naruszył naszą godność stwierdzeniem o polskich obozach zagłady, do których miał docierać Jan Karski. Wierzymy, że zdoła pomóc także w godnym zakończeniu tej gry medalem, który powinien być dostępny Polakom w miejscu, jakie za życia wybrał mój stryj i ojciec chrzestny – konkluduje.

Patryk Małecki, Waszyngton

TUTAJ ZOBACZ WIDEO Z WRĘCZENIA MEDALU

 

 

42 KOMENTARZE

    • ma jeden powazny- wyglada na to, ze jego platforma bedzie po raz trzeci rzadzila gdyz opozycja to banda gamoni nie potrafiaca przekonac ludzi do swoich pogladow.moze powinni uczyc sie jak robic pr od “warszawki” ( swoja droga nie wiesz co ten termin oznacza ale pal cie licho …) no chyba ze opozycja chce zostac “zawodowa opozycja” – ma to sens, latwiej jest stac z boku i podszczekiwac niz samemu rzadzic. pisowi udalo sie tylko 2 lata , do dzisiaj ludzie pamietaja i wola oddawac glos na platforme niz tych oszolomow

    • przykre jest rowniez to jak rodzina to rozgrywa uzywajac formulek typu ” oddac medal polakom” – to gdzie on teraz jest? u rosyjskich agentow? na kremlu? w berlinie? niech powiedza wyraznie co maja do powiedzenia, a ja chetnie poczekam na odpowiedz msz-u gdyz uwazam ze cos musi byc na rzeczy. mielismy juz walkowane tematy rodziny olewnikow , pozniej zaczely wychodzic kwiatki jakoby tatus i coreczka niewygonymi faktami nie dzielili sie z policja wystawiajac ja w tzw pole, ostatnia sprawa sp a. walentynowicz gdzie faktycznie zamieniono ciala jednak glosno juz nikt nie mowi ze po pierwsze to rosjanie dali znac ze moglo dosc to tej pomylki ( haniebnej, nikczemnej, podlej etc ) po drugie ze rodzina identyfikowala cialo w smolensku i zle zidentyfikowala . ale te informacje wyplywaly pozniej, na poczatku wszyscy byli karmieni jedna strona medalu. kazdy dorosly czlowiek wie, ze aby wyrobic sobie zdanie lub opinie nalezy wysluchac obydwu ze stron.
      i sorka ale tytul “oddajcie medal polakom” swiadczy o zabawe w paskudna polityke po-pis

  1. “sytuacja aby Biały Dom, dysponując wiedzą o rodzinie, pominął ją w zaproszeniu, „jest nieprawdopodobna”- byc moze dal amerykanow i dla polskiego msz-u kuzyni, bratanice i ich “siodme wody po kisielu” nie sa najblizsza rodzina.w jezyku prawniczym wystepuja takie podzialy jak pierwsi wstepni etc a kuzyni , bratanice to sa tzw boczne linie pokrewienstwa. czy w usa mozna zalegalizowac pobyt poprzez bratanke lub kuzyna?

    • ustawowym spadkobierca czego? to bylo wreczane odznacenie a nie tytul wlasnosci do zamku czy dworku.nie osmieszaj sie z tym nickiem. polski rzad ma tyle do tego ze to amerykanski rzad dawal odznaczenie i jak masz wyraznie napisane najpierw organizacje polonine nie wskazaly nikogo z rodziny gdyz te “siodme wody po kisielu” nie musza byc wg ustawodastwa traktowane jako rodzina. dlatego dla takich jak ty “wolnomyslicieli” zadalem pytanie- czy wg amerykanskiego prawa kuzyni, bratanice etc moga sponsorowac jako rodzina czy tez nie. byc moze dlatego zdecydowano aby poprzez msz ustalic osobe ktora to odbierze. wy – jedyni prawdziwi patrioci – powinniscie podnosic wielkie larum ale o to, ze jakis smieszny barack obama ktory jak widac ma blade pojecie o czasach drugiej wojny bedzie decydowal na czyje rece ma to odznaczenie wreczyc. ja wiem, ze wy byscie chetnie jemu nawet kij w reke dali gdyz byla okazja uderzyc w walese, ale to powinno byc wlasnie w gestii polskiego rzadu. obama czy gdyby to nawet byl romney nie powinien miec zadnego wplywu kto to odbierze- on powinien zwrocic sie do np ambasady o wynaczenie osoby ktora to odbierze , a czy to bedzie kuzynka, czy walesa czy rotfeld to powina byc sprawa polskiego podworka. jednak wy jestescie prymitywne harcerzyki dla ktorych liczy sie jak zdzielic tuska i jego rzad bez wzgledu na koszt. z was tacy patrioci jak z ciebie prawnik

    • Twoje piana, jaka wydzielasz w obronie tego medalowego przekretu, jest tak intensywna jakbys sam w te akcje byla zaangazowany…

  2. a teraz macie ze strony rmf-u opis sytuacji :
    “Nasz dziennikarka Agnieszka Burzyńska dowiadywała się, że w MSZ przed uroczystością w Waszyngtonie przyznania Janowi Karskiemu Prezydenckiego Medalu Wolności zastosowano rutynową procedurę. Do takich gali wyznacza się dzieci lub spadkobierców. Jan Karski dzieci nie miał, więc w tym punkcie sprawę uznano za rozwiązaną.

    Spadkobierczyni, czyli towarzyszka życia słynnego kuriera, chciała pojechać na uroczystość. Wysłała nawet list do Białego Domu, ale jak twierdzą polscy dyplomaci, strona amerykańska nie wyraziła na to zgody. Zgłoszono zastrzeżenia – to lakoniczna odpowiedź na pytanie dlaczego.

    Początkowo Amerykanie proponowali, aby odznaczenie odebrał ktoś z tamtejszych środowisk żydowskich. Na to z kolei nie wyraziło zgody polska strona. Ostatecznie stanęło na neutralnej kandydaturze byłego ministra spraw zagranicznych Adama Rotfelda.”
    ———————————–
    jakos nie widac w tym winy rudzielca tuska. ba! strona polska nie zgodzila sie aby medal odebral ktos ze srodowisk zydowskich co powinno wam rozpalic serca …. nawet wole nie myslec co by sie dzisiaj dzialo gdyby rzad polski nie wyrazil sprzeciwu…..

    • Ustawowi spadkobiercy w Polsce czyli najblizsza zyjaca rodzina nie zostala powiadomiona. Kropka. Motywy sa obojetne. Naruszono prawo. Wazne pytanie czy o rodzinie powiadomiono takze Amerykanow.

    • a kto wg prawa w polsce jest zaliczany to najblizszej rodziny ?potomnkowie w pierwszej linii zwani w prawniczym jeyku zstepnymi sa osobami majacymi prawo do dziedziczenia. napisz kim sa w swietle prawa osoby typu bratanice, kuzyn. napisz jeszcze gdzie naruszono prawo.
      przypominaja mi sie te dyskusje ignorantow na temat sledztwa smolenskiego – miliony specjalistow od lotnictwa, teraz cale zastepy prawnikow, same nowe nicki na skromnym forum informacjeusa 🙂

    • Ignorantia iuris semper nocet = nieznajomosc prawa zawsze szkodzi.
      W twoim przypadku – rowniez na glowe.Porady udzieli ci kazdy absolwent studiow prawniczych. Do widzenia.

  3. Poziom pytan i problemow spadkowych na poziomie trzeciego roku prawa, z ktorym nie podejmuje dyskusji. To, ze ktos nie mial dzieci, nie znaczy, ze automatycznie nie mial rodziny, ktora posiada ustawowe prawa spadkobrania. Jezeli ktos uznal, ze rodzina Kozielewskiego (Karskiego) ze strony braci nie jest jego rodzina i “uznal sprawe za rozwiazana”, zlamal prawo. Pomijajac juz poziom manier i kultury. Stosujac rzymska zasade “Qui Bono”, mozna ustalic kto skorzystal na nieobecnosci rodziny w tej calej sprawie medalowej.

    • jakis nagly wysyp prawnikow na forum . to juz drugi w tym watku 🙂
      posluchaj smieszny czlowieku. mylisz dwa pojecia. mylisz pojecie “rodzina” ze “zstepnymi” czyli osobami w pierwszej linii uprawnionymi do dziedziczenia. kazy zstepny jest rodzina, ale nie kazdy z rodziny jest zstepnym. jesli zrozumiesz to zdanie latwiej bedzie ci zyc.piszesz “ktora posiada ustawowe prawa spadkobrania” – tak, pociotki moga miec jesli jest to zapisane w testamencie mozesz nawet swojego kota zrobic spadkoobierca. i wcale nie musi on byc twoja rodzina. przyjmij do widomosci prawniku 🙂 ze rodzina w swietle prawa nie zawsze oznacza spadkobiercow chyba ze sa w pierwszej linii , druga sprawa ze obama nie wreczal kluczy do spadkowego domu tylko medal

  4. Im dluzej czytam tego ze “Szczecina”, tym lepiej widze, ze to postac z okolic “polonijnych” zajmujacych sie medalem. Nie dajcie sie mu wkrecec w jakies dyskusje. Sprawa jest jasna. Odznaczenie nalezy sie rodzinie, bo rodzina dziedziczy po zmarlym, a nie rzad czy urzad. Nie ma znaczenia czy to palac czy kapelusz czy medal. Chyba, ze zmarly, za zycia dokonal innego zapisu (np. darowizny).Karski, jak wynika z artykulu, prawnie zadysponowal swoje odznaczenia i pamiatki do Muzeum w Lodzi. Rodzina nie chce sobie wieszac odnaczenia w przedpokoju, tylko chce, aby trafilo do Lodzi. Medal wisi w korytarzu w MSZ. Dlaczego? Bo go sobie wzieli i powiesili. Rodzina mogla tylko przeszkadzac wiec nie bylo potrzeby z nia rozmawiac. Komus ten medal jest po cos bardzo potrzebny. Dlatego dzielnej corce chrzestnej i bratanicy Jana Karskiego nalezy sie szacunek za jej walke. Medal nalezy do wszystkich Polakow i wszyscy Polacy maja prawo go ogladac. To sie juz robi kwestia polskiego honoru.

    • trzeci nowy nick …
      klasyczny pisowski belkot.belkoczesz ze rodzina dziedziczy. dziedziacza zstepni chyba ze jest inny zapis w testamencie. bratanica wg prawa to zadna rodzina. dlaczego nikt sie nie zapyta dlaczego kandydatura jego bratanicy byla odrzucona przez strone amerykanska? jakos dziwnie milczycie w tej podstawowej wydawac by sie moglo kwestii.cisza. tylko bronek-donek-donek-bronek
      jesli ja nie mam dzieci i w testamencie zapisze wszystko co mam swojemu bratankowi, to czy moge wtedy w swietle prawa sponsorowac go na zielona karte? wg waszego prostego myslenia ” bratanek to rodzina” tak, jednak wg obowiazujacego prawa nie, nie mozesz. maz, zona, dzieci, mezowie-zony dzieci – to jest rodzina a nie jakies qwa kuzyni czy ciocie klocie . i sorka- nawet jak sie pojawi zaraz kolejny czwarty nick nie zmienicie tego.
      moze odpowiedz wiec, gdzie ten medal teraz sie znajduje ze rodzina apeluje aby zwrocic go polakom? za trudne pytanie jedyny prawdziwy polski patrioto?

    • A co ty możesz temu bratankowi zapisać? Widły do rozrzucania obornika? Gumowce? Beret? Nie osmieszaj się więcej.Ale testament to już możesz zacząć pisać tylko czy znajdziesz spadkobierców swojej brudnej roboty?

    • Witam, jaki miałeś 2-3 m-ce temu? Nie czasami M_F…..
      “ja nie jestem jednym z was – forumowych szczurow muszacych jechac na kilku nickach”

    • O to juz nawet wiesz,ze kandydatura bratanicy zostala odrzucona? Przez kogo odrzucona? Moze przez ciebie? VII Przykazanie Boze jest w mocy niezaleznie od tego co robisz i dla kogo pracujesz.

    • “Spadkobierczyni, czyli towarzyszka życia słynnego kuriera, chciała pojechać na uroczystość. Wysłała nawet list do Białego Domu, ale jak twierdzą polscy dyplomaci, strona amerykańska nie wyraziła na to zgody.”
      przeczytaj to kilkakrotnie moze wtedy zrozumiesz skad wiem ze zostala odrzucowna. chyba ze chcesz napisac iz to klamstwo, ze to tusk z komorowskim potajemnie odebrali medal… tylko …po co…

    • Sam napisales:

      dlaczego nikt sie nie zapyta dlaczego kandydatura jego bratanicy byla odrzucona przez strone amerykanska?

      Ja pytam skad wiesz, ze kandydatura Pani Doktor byla odrzucona. Ty mi odpowiadsza nie na temat, bo o jakiejs ‘towarzyszce’. Oszczednie operujesz prawda (ujamujac to delikatnie), dlatego – zagnam.

  5. Jan Karski nie zostawił testamentu, sąd wystawił prawa spadkowe na licytację i za 40tys.$ kupiła je ostatnia towarzyszka życia kuriera Kaya Mirecka Ploss. Pamiątki są przechowywane w Rudzie Śląskiej. Więc jeśli ktoś z rodziny maiłby w ogóle reprezentować Karskiego przed Obamą to raczej Mirecka Ploss. A całe zamieszanie jest zupełnie niepotrzebne i szkodliwe.

    • Proszę sprawdzić zbiory Instytutu Karskiego w Rudzie Śląskiej na ich stronie internetowej oraz wypowiedzie Kai Mireckiej Ploss np w prasie a potem mówić o kłamstwie. Pamiątki po Karskim znajdują się i w Łodzi i w Rudzie Śląskiej, jedno nie wyklucza drugiego. Pani nie znam, a nie mam powodu by nie wierzyć Mireckiej kiedy opowiadała, że testamentu nie było. W ogóle całe zamieszanie jest bez sensu i nie służy budowie legendy wokół Karskiego.

    • Jezeli Rodzina ma testament, jezeli Muzeum Miasta Lodzi tez to potwierdza, to warto brac to przyjmowac do wiadomosci, a nie stwierdzac “Jan Karski nie zostawił testamentu” powolujac sie na “towarzyszke”, ktora “opowiada”. Zamiesznie jest gorszace i skandaliczne. Wywolali go ci, ktorzy rodzine Bohatera chcieli “zresetowac” i zajac jej miejsce. Pani Doktor Wieslawa Kozielewska-Trzska mowi NO WAY. Chwala Jej za to.

REKLAMA

2122571868 views

REKLAMA

REKLAMA

2122571885 views

REKLAMA

REKLAMA

2124368205 views

REKLAMA

2122571895 views

REKLAMA

2122571901 views

REKLAMA

2122571905 views