REKLAMA

REKLAMA

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona główna Listy do Redakcji Powyborcze refleksje

Powyborcze refleksje

-

Dziwny jest ten świat, śpiewał kiedyś Czesław Niemen. Oj dziwny! Oto w chrześcijańskim kraju wygrywa już drugi raz wybory człowiek, który publicznie łamie i postępuje wbrew chrześcijańskim zasadom. Było nie było, w USA olbrzymia większość ludności to chrześcijanie. I czy to nie ironia losu, że ten człowiek będzie teraz przysięgał jeszcze raz kładąc rękę na Biblii, świętej księdze wszystkich chrześcijan? Czy Biblia wyraźnie i jednoznacznnie nie potępia aborcji i homoseksualizmu? Nie zabijaj – to przecież jedno z dziesięciu Bożych przykazań zawartych w Piśmie Świętym. A homoseksualizm? Wystarczy przeczytać scenę ze Starego Testamentu, co Pan Bóg uczynił z Sodomą i Gomorą, tymi dwoma uwikłanymi w homoseksualizm miastami? W Nowym Testamencie św. Paweł nazywa te grzechy bezwstydnym zboczeniem.

 

REKLAMA

Pomimo swoich, jakże niebiblijnych poglądów, prezydent uważa siebie za chrześcijanina. Czy może po to, aby zdobyć głosy chrześcijańskich wyborców. I tu niepokojące pytanie, czy chrześcijańscy wyborcy są aż tak ślepi? A może uważają, że wiara wiarą, a życie życiem. Można przecież wierzyć inaczej i praktykować inaczej według zasady, „wierzący a nie praktykujący”. Co się stało z narodem amerykańskim? Ale ktoś powie, że naród amerykański składa się z wielu innych narodów i religii. Obok chrześcijan są przecież muzułmanie, buddyści, hinduiści itd. Trzeba jednak zauważyć, że co do tych moralnych kwestii wszystkie religie nauczają tak samo.

 

Co więc zaważyło, że większość opowiedziała się za tym, a nie innym prezydentem? Czyżby sprawy ekonomii i gospodarki mogły wziąść górę nad fundamentalnymi zasadami moralnymi? W historii ludzkości nieraz zdarzały się takie przypadki, ale zawsze się źle kończyły. Bez zachowywania fundamentalnych zasad moralnych, wszelka ekonomiczna działalność to budowanie domu na piasku. „Chleba i igrzysk”- wołali kiedyś Rzymianie. Gdy sprawy ciała zdominowały wartości duchowe, imperium rzymskie musiało upaść. Jeszcze tak niedawno człowiek o wybitnie psychopatycznych skłonnościach zdobył głosy wyborców w Niemczech obiecując im prace i wygodne życie. Czym się to skończyło, wiemy z historii II wojny światowej. A ile ofiar pochłonął komunizm w Rosji, Chinach i w innych krajach? Jak mogło być inaczej, gdy podstawowe zasady moralne zostały złamane.

 

Niektórzy twierdzą, że państwo jest świeckie i jako takie oddzielone od wszystkich religii i ich zasad. Religie i państwa chodzą swoimi oddzielnymi drogami. Jednak u podstaw państwa i wszelkich religii jest jeszcze prawo natury. Od zasad prawa naturalnego nie można uciec, gdyż one są wpisane w naszą ludzką naturę. My tych moralnych norm nie tworzymy, ale tylko odkrywamy i odczytujemy. Te prawa tkwiące w naszej naturze są zawsze prawdziwe, obiektywne i powszechne, a więc obowiązujące wszystkich. Wszelkie prawa ludzkie muszą być oparte na prawie naturalnym, gdyż inaczej będą to prawa szkodliwe i niszczące ludzką społeczność. Gdyby tak nie było, to wtedy według jakich norm moralnych można było osądzać hitlerowskich zbrodniarzy? Oni przecież się bronili twierdząc, że działali zgodnie z obowiązującymi wówczas w Niemczech prawami.

 

Trzeba zauważyć, że nikt z dotychczasowych prezydentów USA nie miał aż tak radykalnych pogladów jak prezydent Obama. Jeszcze jako senator, podczas głosowania, co czynić z dziećmi, które jakoś przeżyły zabieg aborcji, on głosował aby je uśmiercać. Już jako prezydent zdołał przeforsować prawo, które zmusza, z małymi wyjątkami, niemal wszystkich pracodawców, w tym szpitale, szkoły, uniwersytety, instytucje charytatywne itp. aby zapewniały swoim pracownikom różne środki antykoncepcyjne, w tym także środki poronne i sterelizację. Czyż nie jest to jawny zamach na wolność sumienia i religii?

 

Wygrane wybory dają prezydentowi dodatkowe cztery lata, aby utwierdzić to, co już rozpoczął. Można być pewnym, że przez ten okres czasu, oblicze USA zmieni się już na zawsze.

 

W swoich poglądach i działaniu prezydent nie jest samotny. Za nim kryją się jakieś złowrogie siły. On jest tylko ich chętnym przedstawicielem i wyrazicielem. Można to było zauważyć w telewizyjnych debatach. Wiele się tam mówiło o gospodarce, finansach, polityce zagranicznej, a te moralne – dla nas wierzących tak ważne tematy – jakoś skrzętnie unikano. Odnosiło się wrażenie, ze dobór pytających i same pytania już były wcześniej ustalone. Nasuwa się zaraz pytanie, w czyich rękach są środki masowego przekazu?

 

Co my ludzie wierzący teraz możemy uczynić? Jak ratować nasze społeczeństwo wpadające coraz bardziej w otchłań moralnego relatywizmu i życiowego hedonizmu? Zawsze pozostaje modlitwa, szczególnie za tych, co nami rządzą. W Piśmie Świętym czytamy polecenie św. Pawła, apostoła: „Zalecam więc przede wszystkim, by prośby, modlitwy, wspólne błagania, dziękczynienia odprawiane były za wszystkich ludzi: za królów i za wszystkich sprawujących władzę” (1 Tym 2, 1-2). Błędy czy pomyłki tych, co sprawują władzę, mogą nas wszystkich wiele kosztować. Wierzymy, że Pan Bóg może odwrócić bieg historii i zapobiec różnym nieszczęściom, które z takiego stanu rzeczy mogą się wydarzyć, jako naturalne skutki złego wyboru.

 

Franciszek Girjatowicz


Anonimowych listów nie umieszczamy. redakcja zastrzega sobie prawo do skracania listów. Listy przeznaczone do umieszczenia należy pisać na maszynie z podwójnym odstępem i na jednej stronie kartki. Umieszczone poniżej opinie nie zawsze są zgodne ze stanowiskiem redakcji.

REKLAMA

Poprzedni artykułPoszukiwany
Następny artykułTeksas. Tragedia na przejeździe kolejowym

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Enable Notifications    Ok No thanks