REKLAMA

REKLAMA

0,00 USD

Brak produktów w koszyku.

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona głównaKulturaZłote Globy bez inwencji

Złote Globy bez inwencji

-

Kolejne rozdanie Złotych Globów za nami. Na czerwonym dywanie gościły przede wszystkim kremowe kreacje. Na scenie triumfy święcili wyjątkowo licznie Brytyjczycy, a prowadzący galę przeklinał i opowiadał niestosowne żarty.

fot. wiki commons/ George Clooney na tegorocznych Złotych Globach zjawił się jak zawsze w formie, jak zawsze nagrodzony i jak zawsze z nową kobietą u boku.

Niekwestionowanym zwycięzcą 69-tej ceremonii rozdania Złotych Globów w kalifornijskim Los Angeles został nominowany w sześciu kategoriach film „The Artist” w reżyserii Michela Hazanaviciusa. Twórcy tego dramatu opuścili galę z trzema statuetkami, w tym za najlepszą rolę męską w filmie komediowym.

REKLAMA

Za grę aktorską podczas gali uhonorowano wiele sław, a wśród nich m.in. George’a Clooneya („The Descendants”), Meryl Streep (kontrowersyjny „The Iron Lady”) i Michelle Williams („My Week With Marilyn”).  Ta ostatnia dedykowała zdobytą statuetkę za kreację Marilyn Monroe swojej córce. Statuetka za najlepszą reżyserię także powędrowała do znanej postaci – Martin Scorsese został wyróżniony za film fantasy „Hugo”.

Podczas Złotych Globów wyróżniono również scenariusz Woody’ego Allena – weterana amerykańskiego kina, który podczas promocji swojego ostatniego filmu „Midnight in Paris” skarżył się w Europie, że w USA nikt nie jest już zainteresowany finansowaniem jego produkcji. Zgodnie ze swoim zwyczajem nie zaszczycił ceremonii swoją obecnością.

Wiele kontrowersji wzbudził prowadzący galę – Brytyjczyk Ricky Gervais, który w przerwie między swoimi wyjściami na scenę popijał piwo, a podczas pierwszych 10 minut powitania zdążył obrazić niemal wszystkich siedzących na sali – od Kim Kardashian po Judie Foster. Gervais prowadził galę już po raz trzeci z rzędu.

To jednak nie niepokorny Garvais dał producentom show największe powody do obaw. Gala rozdania Złotych Globów jest zawsze transmitowana na żywo, jednak z 7 -minutowym opóźnieniem. Wszystko po to, aby producenci byli w stanie ocenzurować ewentualne potyczki słowne gwiazd. Co ciekawe, w tym roku producenci gali musieli sięgnąć po tzw. mute button podczas przemówienia Meryl Streep. Aktorka w roztargnieniu użyła słowa shit kiedy zorientowała się,  że zapomniała zabrać na scenę okularów.

W czasach, kiedy niemal co miesiąc rozdawane są mniej lub bardziej ważne nagrody branżowe każda gala musi mieć swój skandal. W tym roku pikanterii całej gali dodawał jedynie występ prowadzącego komika Garvais’a i jego sprośne żarty, które nie wszystkim przypadły do gustu. Zdaniem wielu dziennikarzy, w tym m.in. Hanka Stuevera z Washington Post czy Kena Tuckera z Entertainment Weekly formuła zaprezentowana przez prowadzącego okazała się przewidywalna i dość monotonna. To samo po cichu mówi się o całej ceremonii.

AS

 

 

3 KOMENTARZE

  1. Madrycka gazeta El País w 1995 roku poinformowała, że filmowcy wkrótce będą mieć swego patrona. Z myślą o obchodach setnej rocznicy istnienia przemysłu filmowego Watykan zastanawia się nad wyborem kandydata. Największe szanse ma święty Franciszek z Asyżu, twórca jasełek, uważanych przez niektórych filmowców za prototyp „sztuki Hollywoodu”. Innym kandydatem jest ksiądz Jan Bosco, salezjanin, który rozrywkę uczynił narzędziem kształcenia dzieci. Pewien reżyser wysunął kandydaturę „Dominika Guzmana, twórcy inkwizycji — jednego z pierwszych wielkich widowisk”. Telewizja, wynalazek bliższych nam czasów, ma już patronkę: świętą Klarę. Obrano ją ze względu na to, że zwykła uczestniczyć we mszy, obserwując ją z okna swej celi. Nic nie świadczy jednak o tym, by święci mieli jakikolwiek wpływ na zawartość programu.

REKLAMA

2107286065 views

REKLAMA

2107286297 views

REKLAMA

2109082688 views

REKLAMA

2107286438 views

REKLAMA

2107286537 views

REKLAMA

2107286645 views