REKLAMA

REKLAMA

0,00 USD

Brak produktów w koszyku.

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona główna Kultura Nie żyje Guenter Grass, noblista, honorowy obywatel Gdańska

Nie żyje Guenter Grass, noblista, honorowy obywatel Gdańska

-

Gunter Grass fot.Piotr Wittman/EPA
Gunter Grass fot.Piotr Wittman/EPA

Nie żyje Guenter Grass, laureat literackiego Nobla, honorowy obywatel Gdańska. Niemiecki pisarz zmarł w poniedziałek w Lubece w wieku 87 lat. Aż do śmierci łączył działalność artystyczną z zaangażowaniem politycznym. Był orędownikiem pojednania z Polską.

REKLAMA

2147483647 clicks

Wiadomość o śmierci pisarza podał jako pierwszy, wyprzedzając media niemieckie, prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. Informację tę potwierdziła w rozmowie z PAP Julia Wittmer z muzeum Grassa w Lubece.

“Odszedł od nas dziś rano noblista, Honorowy Obywatel Gdańska, Guenter Grass” – napisał na Twitterze Adamowicz.

Sekretariat pisarza w Lubece poinformował, że Grass zmarł rano w szpitalu w Lubece, w kręgu rodziny. Przyczyną zgonu była ostra infekcja. Według asystentki Grassa Hilke Ohsoling, która rozmawiała z pisarzem jeszcze w sobotę, jego śmierć była dużym zaskoczeniem.

Dwa tygodnie temu autor brał udział w premierze sztuki na podstawie jego powieści “Blaszany bębenek” w Thalia Theater w Hamburgu. Telewizja ARD pokazała zdjęcia z premiery, na których widać pisarza poruszającego się z dużą werwą na scenie.

Guenter Grass, pisarz, autor powieści, poezji i dramatów, także rzeźbiarz i rysownik, laureat Nagrody Nobla w dziedzinie literatury w 1999 r., urodził się 16 października 1927 r. w Gdańsku w rodzinie o korzeniach niemiecko-kaszubskich. Dzieciństwo spędził w Wolnym Mieście Gdańsku. Mieszkał przy ulicy Lelewela w dzielnicy Wrzeszcz.

Międzynarodową sławę przyniosła mu tzw. trylogia gdańska – powieści “Blaszany bębenek” (1959), “Kot i mysz” (1961) i “Psie lata” (1963).

Grass od dziesięcioleci angażował się na rzecz pojednania polsko-niemieckiego; popierał politykę wobec Polski kanclerza Willy’ego Brandta. Towarzyszył Brandtowi w jego podróży do Polski w grudniu 1970 roku, podczas której kanclerz RFN uznał granicę na Odrze i Nysie, wbrew stanowisku większości mieszkańców zachodnich Niemiec. Sam Grass podkreślał wielokrotnie, że utrata Pomorza czy Dolnego Śląska to zasłużona kara za niemieckie zbrodnie. Z tego powodu sceptycznie zareagował na zjednoczenie kraju w 1990 roku.

Do śmierci zajmował stanowisko w sprawach politycznych. Związał się początkowo z Socjaldemokratyczną Partią Niemiec (SPD), jednak w latach 90. oddał legitymację partyjną, protestując przeciw zbyt restrykcyjnej jego zdaniem polityce wobec uciekinierów i azylantów. Krytykował politykę UE wobec Grecji oraz politykę Izraela wobec Palestyńczyków, narażając się na zarzuty o antysemityzm.

W 2006 roku w autobiograficznej książce “Przy obieraniu cebuli” nieoczekiwanie ujawnił, że pod koniec wojny służył w hitlerowskiej formacji zbrojnej Waffen-SS. Zarzucano mu wtedy, że zbyt długo ukrywał ten fakt przed opinią publiczną. “Milczałem ze wstydu” – tłumaczył pisarz.

Od czasu protestów robotników na polskim Wybrzeżu w grudniu 1970 roku Grass śledził uważnie sytuację w Gdańsku, sympatyzując z polską opozycją. W Solidarności pisarz dostrzegł realizację idei masowego, spontanicznego ruchu rewolucyjnego. Wytykał Polakom zafascynowanie Ameryką, szczególnie udział w wojnie z Irakiem.

W październiku 2014 r. Grass odsłonił w Gdańsku rzeźbę swojego autorstwa “Turbot pochwycony”. Rzeźba została zainstalowana na przedprożu mieszczącej się przy ulicy Szerokiej, w historycznym centrum miasta, Gdańskiej Galerii Guentera Grassa. “Dziś spełnia się moje marzenie, bo moje książki wydawane w języku polskim są czytane i publikowane w Gdańsku, moje grafiki wiszą na ścianach gdańskiej galerii, do tej pory nie była tu jednak obecna trzecia część mojej działalności twórczej, bo jestem też rzeźbiarzem” – mówił wtedy Grass.

W 1993 r. radni Gdańska przyznali pisarzowi tytuł honorowego obywatela miasta. Grass otrzymał też tytuł doktora honoris causa Uniwersytetu Gdańskiego.

Termin i miejsce pogrzebu pisarza nie zostały jeszcze ustalone – podała agencja dpa.

Z Berlina Jacek Lepiarz (PAP)

 

Zamieszczone na stronach internetowych portalu www.DziennikZwiazkowy.com materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Codziennego Serwisu Informacyjnego PAP, będącego bazą danych, którego producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Alliance Printers and Publishers na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione.

REKLAMA

2131462989 views

REKLAMA

REKLAMA

2131463004 views

REKLAMA

REKLAMA

2133259324 views

REKLAMA

2131463014 views

REKLAMA

2131463017 views

REKLAMA

2131463021 views