REKLAMA

REKLAMA

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona główna Kultura i Rozrywka Taste of Chicago - 29. edycja chicagowskiego festiwalu jedzenia, sportu i kultury...

Taste of Chicago – 29. edycja chicagowskiego festiwalu jedzenia, sportu i kultury – estradowe akcenty

-

Chicago (Inf. wł.) Piąty lipca był ostatnim dniem rozpoczętego 26 czerwca największego festiwalu w USA, za jaki uważany jest doroczny „Taste of Chicago”. Pomimo wszędobylskiego kryzysu w ciągu dziesięciu dni trwania imprezy odwiedziło ją około 3.3 miliona osób. W porównaniu z rokiem ubiegłym, kiedy tereny festiwalowe odwiedziło 3.6 miliona osób, w tym roku zanotowany został nieznaczny, sześcioprocentowy spadek uczestnictwa.

W związku z ubieganiem się przez „Wietrzne Miasto” o organizację Igrzysk Olimpijskich, festiwal nazywany przez wielu znawców tego tematu nieoficjalnymi mistrzostwami świata w obżarstwie, w tym roku obok jedzenia i muzyki nastawiony był głównie na promocję różnych dyscyplin sportowych.
Na rozpoczęcie imprezy w Grant Parku wystąpił Charlie Wilson, gwiazda funku. Gwiazdą występów w Dzień Niepodległości był znakomity wokalista bluesowy Buddy Guy. Pomimo padającego tego dnia i wieczora deszczu, publiczność dopisała znakomicie. Na zielonej murawie bawiono się pomimo kałuż i błota. Nie mniejszym zainteresowaniem cieszyły się występy licznych bardziej i mniej znanych grup muzycznych.

W ciągu dziesięciu dni trwania imprezy na scenie można było zobaczyć i posłyszeć takie zespoły jak „Counting Crows”, “The Wallflowers”, “Broadway in Chicago”, “Barenaked Ladies”, “Super Diamond”, “The 85th Army Band & Fireworks Spectacular” i wiele innych. Na zakończenie publicznością zawładnęli soliści: Mitchel Musso i Jordan Pruitt.

REKLAMA

Przez cały czas trwania festiwalu otwarte były liczne stoiska oferujące książki, czasopisma oraz różnego rodzaju usługi z zakresu malowania twarzy, tatuowania ciała, nauki rysunku, gry na instrumentach itp.

Olbrzymim zainteresowaniem zwiedzających, głównie dzieci i młodzieży, chociaż dorośli również nie stronili od udziału, cieszyły się stoiska oferujące wszelkiego rodzaju konkursy, loterie i zabawy sportowe z nagrodami.
Na stoisku sponsorowanym przez Chicago Bulls każdy mógł sprawdzić swoje umiejętności gry w koszykówkę. Dla młodzieży przygotowano tor przeszkód. Należało przebiec slalomem pomiędzy kartonowymi przeciwnikami całe boisko i zakończyć trasę celnym rzutem. W drodze powrotnej uczestnik zabawy ćwiczył podanie do kolegi z zespołu, obronę przed przeciwnikiem. Wszystko odbywało się na czas, a na zakończenie trasy było pamiątkowe zdjęcie i prezent.

„Taste of Chicago” to oczywiście jedzenie serwowane przez różne kuchnie etniczne. Obok potraw amerykańskich praktycznie można było spróbować dań z każdego kontynentu. Nad zaspokojeniem apetytu czuwało ponad 50 restauracji, w tym jedna polonijna kuchnia z delikatesów „Kasia’s Deli” Kazimiery Bober oraz amerykańskie stoisko o polsko brzmiącej nazwie „Polka Sausage and Deli”.

Należy podkreślić, że polonijne stoisko uzyskało w tym czasie dużą renomę i cieszy się dużą popularnością, o czym świadczą chociażby wizyty amerykańskich ekip telewizyjnych i prasowych.

Jak podają organizatorzy, spośród oferowanych dań wielkim powodzeniem cieszyły się indycze udka z grilla, sernik serwowany na patyku, pizza, kukurydza pieczona w kolbach oraz polskie pierogi.

Jedzenie, nie wykorzystane podczas festiwalu, zostało przekazane do banku żywności – „Greater Chicago Ford Depository”, który udostępni je ośrodkom dożywiającym ubogich na terenie naszej metropolii.

Po raz pierwszy w historii goście wchodzący na tereny festiwalowe w Grant Park byli kontrolowani, czy nie wnoszą broni lub innych niebezpiecznych narzędzi. W ostatni weekend aresztowano 33 osoby. Czterem osobom postawiono zarzut nielegalnego posiadania broni, a pozostałym wszczynanie bijatyk i zakłócanie porządku publicznego. Policja chicagowska, która miała na terenie festiwalu ośrodek koordynacyjny pieszych i konnych patroli, zaostrzyła środki bezpieczeństwa, ponieważ w zeszłym roku, niedaleko terenów festiwalowych została zabita jedna osoba, a kilka odniosło obrażenia.

29. edycja chicagowskiej imprezy przeszła już do historii i pomimo kryzysu gospodarczego miliony ludzi wybrało się na tereny miejskie w Parku Granta, żeby posłuchać różnorodnej i dobrej muzyki, dobrze pojeść i spędzić mile czas w sportowej atmosferze przygotowań „Wietrznego Miasta” do Igrzysk Olimpijskich.
Tekst i zdjęcia:
Andrzej Baraniak/NEWSRP.com

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Enable Notifications.    Ok No thanks