REKLAMA

REKLAMA

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona główna Komentarze Imigracyjny teatr uliczny

Imigracyjny teatr uliczny

-

O Polonii i Ameryce

REKLAMA

Mężczyzna grający agenta imigracyjnego podchodzi do kobiety, udającej wylęknioną imigrantkę, zatrudnioną przy zieleni miejskiej, po czym agent-aktor wyciąga znienacka kajdanki i zakuwa w nie kobietę. Po chwili przywdziewa ona pomarańczowy kombinezon więzienny, dołączając do grupy podobnie ubranych osób, stojących pod transparentem z hasłem: “Imigrant maszyną do robienia pieniędzy”. Taki happening odegrała niedawno w śródmieściu Miami grupa działaczy na rzecz praw imigrantów, protestując przeciw planom uruchomienia na południowej Florydzie ośrodka, do którego mają być kierowani nielegalni imigranci, zatrzymani przez urząd imigracyjny. Protest był związany również z zaostrzeniem ustawodawstawa imigracyjnego w sąsiadującym z Florydą stanie Georgia.

 

Przesłanie, jakie miało płynąć z tego ulicznego spektaklu, było wymierzone w prywatne firmy, które na zlecenie federalnych władz imigracyjnych mają wybudować jeden z największych w USA ośrodków detencyjnych, dokąd kierowano by przeznaczonych do deportacji nielegalnych imigrantów. Na ich ciężkim losie będą się bogacić prywatne przedsiębiorstwa – twierdzili uczestnicy protestu – utrzymując, że Ameryka tworzy wręcz cały przemysł ośrodków detencyjnych.

 

Urząd U.S. Immigration and Customs Enforcement oznajmił ostatnio, że ma zamiar wybudować nieopodal Miami nowy ośrodek detencyjny, który byłyby zdolny pomieścić 1800 osób. Obecnie w Miami działa podobny ośrodek o pojemności do 600 osób. Nowy, duży ośrodek detencyjny może stanowić, w przekonaniu działaczy imigracyjnych, zapowiedź jeszcze ostrzejszego niż obecne egzekwowania przepisów wymierzonych w nielegalnych imigrantów.

 

“Teatralny” protest w Miami odbył się po wprowadzeniu 1 lipca w Georgii nowych przepisów wymierzonych w obcokrajowców nieposiadającach prawa do pracy w USA. Zgodnie z nowym prawem za fałszowanie informacji i przedstawianie podrobionych dokumentów przy staraniu się o pracę będzie grozić w stanie Georgia kara do 15 lat więzienia oraz grzywna w wysokości do 250 tysięcy dolarów. Jednakże sąd federalny zablokował wprowadzenie w życie przepisu uprawniającego policję zarówno stanową jak i lokalną do sprawdzania statusu osób, które nie posiadają ważnych dokumentów osobistych. Sąd uznał, że przepis ten wkraczałby w uprawnienia rządu federalnego, który jest odpowiedzialny za kontrolę granic USA. Takie decyzje podjęły wcześniej sądy federalne w odniesieniu do podobnych przepisów uchwalonych przez stany Arizona, Indiana oraz Utah.

 

Stany te zamierza przelicytować surowością swoich regulacji prawnych wymierzonych w nielegalnych imigrantów Alabama, która od 1 września chce karać za…podwiezienie nielegalnego imigranta, udzielenie mu schronienia oraz przewiduje sprawdzanie legalnego statusu uczniów zapisywanych do szkół w tym stanie. O konstytucyjności tych przepisów wypowie się zapewne sąd federalny.

 

Wojciech Minicz

REKLAMA

Poprzedni artykułSprzedana “Rzeczpospolita”
Następny artykułMinął tydzień 7/8

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Enable Notifications.    Ok No thanks