REKLAMA

REKLAMA

0,00 USD

Brak produktów w koszyku.

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona głównaHeydukMaska z tytanu

Maska z tytanu

-

fot.Aero Icarus from Zürich, Switzerland/Wikipedia
fot.Aero Icarus from Zürich, Switzerland/Wikipedia

Za dwa tygodnie wybieram się do Europy na pokładzie samolotu linii United, zmierzającego z Chicago do Monachium. W związku z niedawnymi wydarzeniami dotyczącymi tego przewoźnika rozważam zabranie ze sobą maski z tytanu, która mogłaby chronić moje rysy twarzy (do których jako tako po latach wewnętrznej walki się przyzwyczaiłem) w trakcie usuwania mojej osoby z pokładu samolotu przez „władzę”, gdy z facjatą wtuloną w nierówną i brudną podłogę maszyny byłbym ciągnięty za nogi. Wprawdzie overbooking na trasach międzynarodowych zdarza się dość rzadko, ale nigdy nic nie wiadomo. Okazuje się wszak, że z samolotu można zostać wyrzuconym na tzw. zbity (w sensie dosłownym) pysk nawet wtedy, gdy się niczego złego nie zrobiło, poza podjęciem lekkomyślnej decyzji udania się gdzieś w podróż samolotem.

REKLAMA

Wydarzenia, do których doszło w samolocie linii United z udziałem pasażera będącego lekarzem orientalnego pochodzenia, pozostaną zapewne przedmiotem wielu dyskusji, ale już dziś przypadek ten pokazuje z niepokojącą wyrazistością, jak bardzo amerykańscy konsumenci dali się zepchnąć na boczne tory codziennej, niezbyt apetycznej egzystencji pod nadzorem „klas uprzywilejowanych”. Linie United w ubiegłym roku mogły poszczycić się czystym zyskiem w wysokości ponad dwóch miliardów dolarów. Ta świetna kondycja firmy przekłada się na pewne dodatkowe luksusy, oferowane zamożnym biznesmenom, którzy dostali ostatnio do dyspozycji rozkładane łóżka z materacami z Saks Fifth Avenue oraz nastrojowe oświetlenie kabiny. Reszta, czyli latający bez żadnej potrzeby plebs, może nadal liczyć na zwijanie nóg wokół gardeł w ciasnych fotelach oraz płacenie za wszystko to, co jeszcze nie tak dawno temu było darmowym standardem, np. za dodatkowy bagaż podręczny lub fotel w rzędzie, w którym jakimś cudem można rozprostować dolne kończyny.

Gdyby nie to, że w naszych internetowych czasach niemal wszystko wszędzie jest przez kogoś nagrywane, zapewne nigdy byśmy się nie dowiedzieli o tym, iż człowiek, który kupił bilet na samolot i nie chciał zrezygnować ze swojego lotu tylko dlatego, że linie lotnicze popełniły błąd, został potraktowany jak kawał bezwolnego mięsa, pozbawionego jakichkolwiek praw. A gdy już wszystko wyszło na jaw, w całej swojej szokującej krasie szef linii United, Oscar Munoz, początkowo wyraził tylko ubolewanie z powodu faktu, iż trzeba było jednego z pasażerów poddać procesowi „re-akomodacji”. Naprawdę? Ciekawe, czy podobnej terminologii używał Adolf Eichmann w czasie słynnej konferencji w Wannsee (choć zapewne wtedy słowo „pasażer” znaczyło coś zupełnie innego)?

Nie zawiodły również amerykańskie media, które od pewnego czasu są bardzo chętnym, bezwolnym narzędziem upodlania narodu. Tu i ówdzie natychmiast pojawiły się doniesienia o tym, iż człowiek wyciągnięty siłą z samolotu miał w przeszłości jakieś problemy z wymiarem sprawiedliwości. Innymi słowy, opublikowano sugestie, że w jakiś tajemniczy sposób to on był winowajcą zdarzeń na samolotowym pokładzie. By zatem nie było żadnych nieporozumień, trzeba zapewne podkreślić, że pasażer ten czekał w swoim fotelu na odlot – nie był uzbrojony, nie ciążyły na nim żadne akty oskarżenia, nikomu w żaden sposób nie groził, a jego nazwisko nie figurowało na żadnych listach osób podejrzanych. Jeśli wszystko to ma w jakiś sposób uzasadniać brutalną interwencję policji, działającej na zlecenie jednej z największych linii lotniczych świata, to coś tu jest mocno nie tak.

Andrzej Heyduk

Andrzej Heyduk
Pochodzi z Wielkopolski, choć od dzieciństwa związany z Wrocławiem. W USA od 1983 roku. Z wykształcenia anglista (Uniwersytet Wrocławski), językoznawca (Lancaster University w Anglii) oraz filozof (University of Illinois). Dziennikarz i felietonista od 1972 roku – publikował m. in. w tygodniku “Wprost”, miesięczniku “Scena”, gazetach wrocławskich, periodyku “East European Journal”, mediach polonijnych, dzienniku “Fort Wayne Journal”. Autor słownika pt.: “Leksykon angielskiej terminologii komputerowej” (1991) oraz anglojęzycznej powieści pt.: “The Breslau Conspiracy” (2014).

REKLAMA

2119296127 views

REKLAMA

2119296219 views

REKLAMA

REKLAMA

2121092571 views

REKLAMA

2119296284 views

REKLAMA

2119296340 views

Koń by się uśmiał…

Bękarty wojny

Loty nad lodową pustynią

Świat na haju

REKLAMA

2119296381 views