REKLAMA

REKLAMA

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona główna Gospodarka Inżynier Volkswagena skazany na więzienie za udział w skandalu dieslowskim

Inżynier Volkswagena skazany na więzienie za udział w skandalu dieslowskim

-

fot.Friso Gentsch/EPA

W USA zapadł w piątek pierwszy wyrok w sprawie karnej dotyczącej manipulowania przez Volkswagena pomiarami toksyczności spalin w samochodach z silnikami Diesla, gdy sąd w Detroit skazał niemieckiego inżyniera Jamesa Roberta Lianga na 3 lata i 4 miesiące więzienia.

REKLAMA

63-letni Liang będzie musiał ponadto zapłacić grzywnę w kwocie 200 tys. dolarów, a po odbyciu kary zostanie deportowany do Niemiec. Orzeczona sankcja wyraźnie przewyższa żądane przez prokuraturę trzy lata pozbawienia wolności i 20 tys. dolarów grzywny. Ewentualne odwołanie od wyroku może dotyczyć wyłącznie wymiaru kary bez podważania orzeczenia o winie.

W następstwie dochodzenia prowadzonego przez podległą rządowi USA Agencję Ochrony Środowiska (EPA) Volkswagen przyznał się we wrześniu 2015 roku do zainstalowania w łącznie około 11 mln samochodów oprogramowania pomagającego fałszować wyniki pomiarów zawartości tlenków azotu w spalinach silników Diesla. Oprogramowanie to, znane pod angielską nazwą “defeat device” (urządzenie udaremniające), w celach oszczędnościowych wyłączało system neutralizowania tlenków azotu podczas normalnej eksploatacji samochodu i włączało go po rozpoznaniu, że silnik poddawany jest testom.

Według aktu oskarżenia, Liang był świadomy zainstalowania tego oprogramowania w ponad 600 tys. samochodów i starał się, by nie wyszło to na jaw. Uczestniczył w “spisku sprawców potężnego i przemożnego oszustwa wobec amerykańskiego konsumenta, które atakowało i niszczyło same podstawy naszego systemu gospodarczego” – oświadczył ogłaszając wyrok sędzia Sean Cox.

Liang współpracował z władzami śledczymi i złożył obszerne zeznania, dzięki czemu kara jest i tak niższa od dopuszczalnego maksimum siedmiu lat więzienia i 400 tys. dolarów grzywny.

Wyrok wobec drugiego oskarżonego w tej sprawie, 48-letniego byłego menedżera biura technicznego Volkswagena w Detroit Olivera Schmidta, ma zapaść 6 grudnia. Od ścigania pozostałych sześciu oskarżonych odstąpiono, gdyż przebywają oni w Niemczech i nie ma szans na postawienie ich przed sądem.

W marcu Volkswagen przyznał się w ramach ugody sądowej do oszukiwania rządu USA i poddał się dobrowolnie karom finansowym w łącznej kwocie 4,3 mld dolarów. Dojdą od tego kolejne miliardy na wykup od użytkowników samochodów ze zmanipulowanym systemem wydechowym. (PAP)

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Enable Notifications.    Ok No thanks