REKLAMA

REKLAMA

0,00 USD

Brak produktów w koszyku.

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona głównaGospodarkaAgencje ratingowe - niezbędne źródło informacji dla inwestorów

Agencje ratingowe – niezbędne źródło informacji dla inwestorów

-

fot.Leszek Szymanski/EPA
fot.Leszek Szymanski/EPA

Zadaniem agencji ratingowych jest dostarczanie inwestorom informacji na temat wiarygodności firmy, bądź państwa, które chce od nich pożyczyć pieniądze; bez ich usług nie mogą się obejść ani inwestorzy, ani podmioty ubiegające się o kredyt – państwa również.

Gdy budowa amerykańskiej kolei posuwała się na zachód, przedsiębiorcy zaczęli funkcjonować z dala od swoich banków i pojawiła się konieczność wystawiania swego rodzaju świadectwa wypłacalności firmom ubiegającym się o kredyt. Bankierzy nie znali już swoich klientów, udzielanie pożyczek obcym stawało się bardziej ryzykowne i w ten sposób powstał rynek dla agencji ratingowych. Pierwsza z nich zaczęła działać w 1841 roku.

REKLAMA

Henry Poor, który napisał historię finansowania budowy kolei i kanałów w USA jako przewodnik dla inwestorów, założył w 1860 roku własną agencję, która dziś znana jest jako Standard & Poor’s.

A gdy podczas Wielkiego Kryzysu okazało się, że i rządy mogą zawieść swoich wierzycieli i nie móc spłacić długów zaciągniętych przez emisje obligacji, konieczne stało się też wystawianie oceny ratingowej państwom.

Rating długu państwa, zwanego też długiem suwerennym „wskazuje poziom ryzyka związanego z inwestowaniem w danym kraju i służy inwestorom do podejmowania decyzji o tym, gdzie inwestować za granicą. Rating taki bierze pod uwagę ryzyko polityczne” – wyjaśnia „Journal of Economic Perspectives”, magazyn Amerykańskiego Towarzystwa Ekonomicznego.

Standard & Poor’s, Moody’s i Fitch Ratings – trzy najważniejsze agencje ratingowe, zwane „wielką trójką” – kontrolują lwią część rynku: dwie pierwsze po blisko 40 proc., a najmniejszy Fitch około 10 proc. – wyjaśnia Rada Stosunków Zagranicznych (CFR). Jednym z powodów, dla których właściwie tylko opinia tych gigantów brana jest pod uwagę przez poważnych inwestorów jest to, że uwiarygodnia je amerykańska komisja papierów wartościowych (SEC), która w 1975 roku nadała im status oficjalnych organizacji ratingowych (Nationally Recognized Statistical Rating Organizations – NRSRO).

Agencje ratingowe wystawiają notę długu suwerennego biorąc pod uwagę cztery grupy czynników – wskazuje francuski dziennik „Les Echos”: wydajność gospodarki (w tym np. wzrost, inflację), stan finansów publicznych (dług publiczny, deficyt, koszt obsługi długu), zewnętrzne czynniki ryzyka (bilans płatniczy, jak duża część długu jest w posiadaniu inwestorów zagranicznych) oraz sytuację polityczną i decyzje władz.

Oceny „wielkiej trójki” mają „ogromny wpływ na to, jak postrzegana jest wiarygodność kredytowa rządów na całym świecie” – podkreśla CFR. Toteż gdy w 2010 roku S&P obniżył rating Grecji do poziomu śmieciowego, grecki rząd stracił możliwość pozyskiwania pieniędzy na rynkach finansowych i tzw. bailout, czyli pakiet pomocy finansowej stał się nieunikniony; S&P przyśpieszył niejako konieczność ratowania Grecji.

Autor książki o agencjach ratingowych „The New Masters of Capital” (Nowi władcy kapitału) Timothy Sinclair zwraca uwagę, że w globalnej gospodarce bez agencji ratingowych i oferowanych przez nie „standardowych metod porównywania ryzyka”, międzynarodowe inwestycje „byłyby wysoce problematyczne”.

Z drugiej strony – jak przyznaje autor – „wielka trójka” dysponuje niesłychaną siłą perswazji i może wpływać w bardzo istotny sposób na politykę rządów.

Ich ocen „nie sposób pominąć” napisał „Le Figaro”, gdy Francja poczuła się urażona tym, że wszystkie agencje odebrały jej (w 2012 i 2013 roku) prestiżowe „potrójne A”. Paryż odgrażał się, że „Anglosasi nie będą pouczać Francji” i wyrażał przekonanie, że rynek zignoruje rating („Le Point”). Nie zignorował.

Moskwa również starała się zignorować oceny „wielkiej trójki”; czynił tak m.in. okręt flagowy jej gospodarki – Gazprom. Gdy S&P, obniżył rating kredytowy Rosji z inwestycyjnego do BB+, czyli poziomu spekulacyjnego, a zyski Gazpromu spadły o ponad 60 proc., rosyjski gigant energetyczny zaczął się powoływać na chińską agencję Dagong, która przyznała mu najwyższy rating kredytowy – AAA. Samej Rosji Dagong dała zaś notę o szczebel wyższą od ratingu USA, które od października 2013 roku mają niezmiennie A-.

Nawet rząd USA nie jest w stanie wydawać poleceń temu rynkowi. Jest na nim zbyt wielu potężnych graczy, za dużo pieniędzy, zbyt wiele inwestycji pochodzi zza granicy, rynek obligacji rządowych jest bowiem kołem zamachowym globalnej gospodarki – napisał w książce „The Cash Nexus” słynny historyk i ekonomista Niall Fergusson.

Znaczenie informacji, jakiej dostarczają agencje ratingowe wzrosło niezmiernie w ostatnich dekadach, wraz z postępem globalizacji i umiędzynarodowieniem długów publicznych. „Ponieważ inwestorzy mogą kupować długi wyemitowane przez obce państwa, rating jest informacją konieczną; to na jego podstawie (inwestorzy) podejmują decyzję o tym, gdzie – geograficznie – alokować pieniądze” – tłumaczy „Les Echos”.

Inwestorzy instytucjonalni (fundusze emerytalne, firmy ubezpieczeniowe, banki etc.), którzy są głównymi nabywcami obligacji państwowych mają narzucony przez regulatorów rynku obowiązek unikania nadmiernego ryzyka, a zatem nie mogą kupować ani trzymać papierów poniżej pewnego poziomu bezpieczeństwa. Jeśli więc rating jakiegoś państwa spada do poziomu spekulacyjnego, pewna grupa inwestorów musi sprzedać jego obligacje, a fakt, że duża liczba takich walorów trafia nagle na rynek dodatkowo obniża zazwyczaj ich cenę – wyjaśnia „Les Echos”.

Agencje ratingowe były bardzo krytykowane za to, że nie przewidziały kryzysu finansowego, który wybuchł w 2008 roku; jak napisał „Economist” wykonały one wtedy „fatalną robotę”; jednak nawet krytycy przyznają, że skala skomplikowania nowych instrumentów finansowych – papierów dłużnych opartych na kredytach hipotecznych – była tak wielka, że uniemożliwiła niemal wszystkim ekspertom realną ocenę rynku.

Amerykańskie ministerstwo sprawiedliwości pozwało nawet S&P, ale skończyło się na ugodzie pozasądowej i wartej 1,4 mld dol. grzywnie. Co więcej od 2010 roku systematycznie rosną dochody „wielkiej trójki”.

Marta Fita-Czuchnowska(PAP)

 

Zamieszczone na stronach internetowych portalu www.DziennikZwiazkowy.com materiały sygnowane skrótem „PAP” stanowią element Codziennego Serwisu Informacyjnego PAP, będącego bazą danych, którego producentem i wydawcą jest Polska Agencja Prasowa S.A. z siedzibą w Warszawie. Chronione są one przepisami ustawy z dnia 4 lutego 1994 r. o prawie autorskim i prawach pokrewnych oraz ustawy z dnia 27 lipca 2001 r. o ochronie baz danych. Powyższe materiały wykorzystywane są przez Alliance Printers and Publishers na podstawie stosownej umowy licencyjnej. Jakiekolwiek ich wykorzystywanie przez użytkowników portalu, poza przewidzianymi przez przepisy prawa wyjątkami, w szczególności dozwolonym użytkiem osobistym, jest zabronione.

REKLAMA

2107711530 views

REKLAMA

REKLAMA

2107711762 views

REKLAMA

2109508153 views

REKLAMA

2107711903 views

REKLAMA

2107712002 views

REKLAMA

2107712110 views