REKLAMA

REKLAMA

0,00 USD

Brak produktów w koszyku.

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona główna Chicago Zmarł ksiądz Paul Burak z Orland Park

Zmarł ksiądz Paul Burak z Orland Park

-

Nie żyje emerytowany ksiądz z kościoła St. Michael w Orland Park, 74-letni Paul Burak. O śmierci duchownego, który w grudniu 2019 r. spowodował śmiertelny wypadek, poinformowała w środę Archidiecezja Chicagowska.

Ksiądz Paul Burak zmarł w poniedziałek 11 stycznia w należącej do archidiecezji rezydencji Holy Family Villa w Palos Park,  do której wprowadził się kilka miesięcy temu ze swojego  domu w Palos Heights. W opublikowanym oświadczeniu nie podano przyczyny jego śmierci. Ksiądz Burak na emeryturę przeszedł w 2018 r.

REKLAMA

2147483647 clicks

Paul Burak został aresztowany w grudniu 2019 roku, po tym jak spowodował wypadek, w którym zginęła nauczycielka z jego parafii, a druga została ranna. Początkowo był oskarżony także o prowadzenie pojazdu pod wpływem alkoholu (DUI). Prokuratura stanowa powiatu Cook w styczniu ub. roku ogłosiła jednak, że po dokładnym zbadaniu sprawy nie miała wystarczających dowodów na udowodnienie tego zarzutu.

Prokuratorzy oskarżyli emerytowanego księdza o spowodowanie śmiertelnego wypadku i ucieczkę z miejsca zdarzenia. Zarzuty usłyszał 7 grudnia 2019 r. Paul Burak nie przyznał się do winy. Wyszedł na wolność po wpłaceniu 10 proc. z kaucji ustalonej na 10 tys. dol. i był objęty monitoringiem elektronicznym. Sprawa ciągle była w toku. We wtorek 12 stycznia Burak miał stawić się na kolejnym przesłuchaniu sądowym.

Do wypadku doszło 4 grudnia 2019 r. po świątecznym przyjęciu dla pracowników parafii St. Michael w Orland Park w irlandzkim pubie niedaleko centrum handlowego Orland Square Mall. Nauczycielki szkoły katolickiej, 61-letnia Margaret „Rone” Leja i 54-letnia Elizabeth Kosteck, powracały do swoich samochodów na parkingu, kiedy Paul Burak podczas cofania uderzył swoim buickiem regalem w inny samochód, a potem potrącił kobiety. Nie zatrzymał się. Odjechał z miejsca wypadku, pozostawiając kobiety bez pomocy. Leja zmarła na skutek odniesionych rozległych obrażeń ciała.

Emerytowany ksiądz powiedział później policji, że wiedział, że w coś uderzył, ale myślał, że był to krawężnik. Asystent prokuratora stanowego w powiecie Cook poinformował, że Burak zeznał, że po wypiciu wyskokowego koktajlu (typu Manhattan) i lampki wina na przyjęciu źle się poczuł i stracił na chwilę świadomość. Burak nie został oskarżony w ciągu 24 godzin od spowodowania wypadku, co osłabiło podstawy postawienia mu zarzutów DUI.

(tos)

REKLAMA

2131957788 views

REKLAMA

REKLAMA

2131957803 views

REKLAMA

REKLAMA

2133754123 views

REKLAMA

2131957813 views

REKLAMA

2131957816 views

REKLAMA

2131957820 views