REKLAMA

REKLAMA

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona główna Chicago Splądrowane sklepy, zniszczone biznesy. Fala wandalizmu w centrum Chicago

Splądrowane sklepy, zniszczone biznesy. Fala wandalizmu w centrum Chicago

-

Splądrowane sklepy, zniszczone biznesy. Fala wandalizmu w centrum Chicago

Chaos ogarnął centrum Chicago po tym, jak w nocy z niedzieli na poniedziałek doszło do plądrowania sklepów i biznesów przez zorganizowane grupy wandali. W zamieszkach, które objęły także północne dzielnice, wzięło udział kilkaset osób. W stronę policji oddano strzały. Nikt nie zginął. Co najmniej 13 funkcjonariuszy CPD zostało rannych. Aresztowano ponad 100 sprawców kradzieży. Zniszczenia szacowane są wstępnie na miliony dolarów. Władze miasta przywróciły nocną godzinę policyjną w centrum.

REKLAMA

Zamieszki rozpoczęły się około godz. 12:20 am poniedziałek 10 sierpnia, kiedy policja otrzymała pierwsze doniesienia o plądrowaniu sklepów na Michigan Ave., reprezentacyjnej ulicy w centrum Chicago. Na filmach, które trafiły do mediów społecznościowych, widać tłumy wybijające okna wystawowe i ludzi wynoszących towary ze sklepów wzdłuż Magnificent Mile. W kolejnych godzinach do podobnych aktów wandalizmu dochodziło w innych częściach centrum, w tym w South Loop, a także w północnych dzielnicach. W ciągu nocy plądrowanie i rabunki rozprzestrzeniły się na River North, Streeterville, Lincoln Park i Gold Coast.

Świadkowie twierdzą, że wyglądało to na skoordynowaną akcję. Z samochodów, które podjeżdżały pod sklepy wyskakiwały grupy ludzi, którzy następnie rozbijali szyby wystawowe, po czym wynosili towary i rozbiegali się w różnych kierunkach, tak aby nie mogła ich złapać policja.

Wcześnie rano w poniedziałek parking przed sklepem sieci Best Buy przy alejach North i Clybourn wyglądał jak pobojowisko. Pokryty był szkłem z rozbitych drzwi, pudłami ze skradzionych towarów, w tym dużych telewizorów i sprzętu elektronicznego. Podobny krajobraz można było zobaczyć w wielu innymi miejscach.

Komendant chicagowskiej policji (CPD) David Brown powiedział, że do aktów wandalizmu zaczęło dochodzić po dezinformacji w mediach społecznościowych o strzelaninie z udziałem policji w dzielnicy Englewood na południu miasta.

W niedzielę ok. godz. 2:30 pm policja otrzymała zgłoszenie o uzbrojonym mężczyźnie w okolicy 5700 Racine Avenue. Podczas ucieczki przed patrolem CPD mężczyzna oddał strzały w kierunku funkcjonariuszy, a ci odpowiedzieli ogniem. Ranny 20-latek został zabrany do szpitala. Był w stanie ciężkim, ale jego życiu, jak poinformował komendant Brown, nie zagraża już niebezpieczeństwo.

Młody mężczyzna był wcześniej aresztowany cztery razy, w tym za włamanie, pobicie i przemoc domową. Żaden z funkcjonariuszy nie został ranny podczas tego zdarzenia. Na miejscu zabezpieczono broń, z której strzelał 20-latek.

Po tej strzelaninie w mediach społecznościowych zaczęły się pojawiać dezinformacyjne wpisy, z których wynikało, że policja postrzeliła w Englewood nastolatka. Nadinspektor Brown poinformował, że w tym samym czasie na South Side zaczął się gromadzić tłum, a w mediach społecznościowych zaczęto nawoływać do rabowania sklepów w centrum.

Pierwszy rabunek miał miejsce w okolicy 87th Street i Dan Ryan Expressway – powiedział komendant CPD, dodając, że „wkrótce karawany samochodów zaczęły wjeżdżać do dzielnicy Loop” w centrum i rozpoczęła się seria plądrowań sklepów i biznesów.

W reakcji na te doniesienia policja skierowała do centrum dodatkowych 400 funkcjonariuszy. Wstrzymano kursy autobusów i kolejki CTA. Na kilka godzin zablokowano wjazd z autostrad do centrum i podniesiono mosty przy ulicach Michigan, Columbus, State, Wabash i Dearborn.

Około godz. 4 am w okolicy Michigan Avenue i Lake Street uzbrojony mężczyzna oddał strzały w kierunku funkcjonariuszy, którzy odpowiedzieli ogniem. Nikt nie został ranny. Do innego incydentu z bronią doszło przy 400 North Clark Street. Ranny został ochroniarz jednego z biznesów. Został zabrany do szpitala Northwestern Memorial w stanie krytycznym. Drugi mężczyzna został postrzelony ok. 2 am w pobliżu Madison i Wabash. Był w stanie krytycznym, kiedy przetransportowano go do szpitala.

„To nie zaczęło się jak pokojowy protest” – powiedział komendant Brown. „To był incydent o podłożu czysto kryminalnym”.

W podobnym tonie wypowiadała się towarzysząca mu na porannej konferencji prasowej burmistrz Lori Lightfoot, która podkreślała, że sprawcy kradzieży i wandalizmu zostaną odnalezieni i ukarani. „Nie macie prawa zabierać i niszczyć mienia innych” – mówiła Lightfoot wyraźnie wzburzona nocnymi wydarzeniami.

Zespół detektywów został przydzielony do sprawdzenia nagrań z monitoringu w celu identyfikacji sprawców grabieży i wandalizmu. W poniedziałek rano poinformowano, że po nocnych wydarzeniach aresztowano ponad 100 osób.

Komendant Brown powiedział, że nie dopuści, by centrum Chicago stało się miejscem, którego ludzie ,,będą się bali”. Obiecał „silną obecność policji” w celu przywrócenia porządku. W tym celu począwszy od poniedziałku, w godzinach od 8 p.m. do 6 a.m., dostęp do centrum miasta będzie ograniczony. Podobne restrykcje władze miasta wprowadziły na początku czerwca po zamieszkach podczas antyrasistowskich i antypolicyjnych protestów. Spowodowane wtedy zniszczenia w całym powiecie Cook oszacowano na ponad 20 mln dol.

(tos)

Zdjęcia: Peter Serocki

1 KOMENTARZ

  1. “Socjalistyczna Republika w Chicago w pełnym rozkwicie”. Byle tak dalej, ale mieszkańcy Chicago sami są sobie winni. Nie potrafią wybrać do władz Chicago i Cook County kompetentnych ludzi, to ponoszą i dalej będą ponosić tego konsekwencje.

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Enable Notifications.    Ok No thanks