REKLAMA

REKLAMA

0,00 USD

Brak produktów w koszyku.

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona głównaChicagoSfałszowane statystyki przestępczości? Radni domagają się śledztwa

Sfałszowane statystyki przestępczości? Radni domagają się śledztwa

-

Grupa chicagowskich radnych podejrzewa, że oficjalne statystyki policji pokazujące spadek przestępczości są nieprawdziwe.  Dlatego żądają śledztwa oraz przesłuchań publicznych w  celu weryfikacji procedur policyjnych i danych liczbowych, którymi chwalą się władze Chicago. Radni chcą, by w debacie publicznej zabrali również głos mieszkańcy.

fot.Rama/Adrian104/Wikipedia
fot.Rama/Adrian104/Wikipedia

Pomimo, że w mieście niemal codziennie dochodzi do strzelanin i rozlewu krwi szef policji chicagowskiej Garry McCarthy  przedstawia co miesiąc liczby potwierdzające trend spadkowy wskaźników zabójstw i innych rodzajów przestępstw.

REKLAMA

Radni, którzy w radzie miasta tworzą  tzw. Progressive Caucus – ugrupowanie postępowe – zażądali sprawdzenia procedur policyjnych po zapoznaniu się z  raportem inspektora miejskiego  Josepha Fergusona oraz analizami liczbowymi opublikowanymi przez „Chicago Magazine”.  O inicjatywie grupy radnych doniosła w ubiegłym tygodniu telewizja CBS 2.

Szef miejskiej komórki antykorupcyjnej Joseph Ferguson, ustalił, że liczba postrzeleń i ciężkich pobić została w Chicago zaniżona w 2012 r. o około 24 proc., ponieważ policja uwzględniała  w statystykach liczbę aktów przemocy zamiast ich ofiar.

Z kolei śledztwo dziennikarskie przeprowadzone przez „Chicago Magazine” („The Truth about Chicago’s Crime Rates” z 7 kwietnia 2014 r.) wykazało, że w 2013 r. wysocy rangą oficerowie policji poprawiali statystyki poprzez zmianę klasyfikacji przestępstwa. Do komputerowych kartotek wpisywano np. „śledztwo w sprawie śmierci”, zamiast −  „śledztwo w sprawie zabójstwa”.

Jak ustalił tygodnik, poważne przestępstwa  – m.in. napady rabunkowe, włamania i ciężkie pobicie – wprowadzane były do systemu komputerowego policji jako lekkie wykroczenia, albo były wymazywane z kartoteki.

Publikacja relacjonuje też, że policjanci z różnych dzielnic Chicago uskarżali się na swoich zwierzchników, ponieważ wywierana była na funkcjonariuszy  presja, by nie pisali prawdy w raportach. W przypadku odmowy raporty „same się zmieniały” w systemie komputerowym.

Według „Chicago Magazine”,  tego rodzaju manipulacje prawdopodobnie nie są odosobnionymi przypadkami , ale szeroko zakrojonym procederem, ponieważ komendant każdego dystryktu policyjnego jest rozliczany z poprawy statystyk przestępczości przez szefa policji Garry’ego McCarthy’ego.

Zdaniem tygodnika, najbardziej podejrzanym „cudem” statystki jest spadek ogólnego wskaźnika przestępczości o 56 proc. w okresie od 2010 do 2013 r., mimo zmniejszającej się liczby policjantów patrolujących ulice; co stanowi średnio 19-procentowy spadek w skali rocznej. Dla porównania – wskaźnik ten wynosił mniej niż 4 proc. za poprzedniego szefa policji Jody Weisa.

(ao)

 

REKLAMA

2100199964 views

REKLAMA

REKLAMA

2100200197 views

REKLAMA

REKLAMA

2101996589 views

REKLAMA

2100200340 views

REKLAMA

2100200441 views

REKLAMA

2100200551 views