REKLAMA

REKLAMA

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona główna Chicago Rzecznik Emanuela: Trump nie ma pojęcia, o czym mówi

Rzecznik Emanuela: Trump nie ma pojęcia, o czym mówi

-

Rzecznik prasowy burmistrza Chicago odniósł się do poniedziałkowego przemówienia prezydenta Trumpa na temat przemocy w Chicago. Podkreślił, że liczba strzelanin w Wietrznym Mieście maleje, a prezydenckie propozycje rozwiązania problemu przemocy są oderwane od rzeczywistości.

Donald Trump wystąpił w poniedziałek na odbywającej się w Orlando konferencji Międzynarodowego Stowarzyszenia Szefów Policji (International Association Of Chiefs of Police). Nawiązując do problemu ulicznej przestępczości w Chicago, Trump oświadczył, że zwrócił się do prokuratora generalnego z prośbą o rozwiązanie problemu chicagowskiej przemocy i zakończenie „okropnej fali strzelanin”.

REKLAMA

Prezydent nazwał poziom ulicznej przestępczości w Chicago „plagą”, dodając, że „nie ma żadnych powodów istnienia takiej sytuacji” w Chicago. Zachęcił też chicagowską policję, aby stosowała kontrowersyjną technikę zatrzymań, nazywaną „stop and frisk”, polegającą na zatrzymywaniu i przeszukiwaniu podejrzanego bez podania powodu.

Trump skrytykował chicagowskich polityków za „niebezpieczną retorykę anty-policyjną, która ułatwia działanie kryminalistom, a utrudnia życie przestrzegającym prawa obywatelom i policji”. „To musi się natychmiast skończyć” – powiedział.

W odpowiedzi rzecznik prasowy burmistrza Chicago Matt McGrath stwierdził, że „nawet ktoś tak pozbawiony pojęcia, jak Trump” powinien wiedzieć, że rozwiązanie problemu ulicznej przemocy nie może polegać na wprowadzeniu policyjnej taktyki „stop and frisk”. W 2016 r. sąd orzekł, że policja nie może bez powodu zatrzymywać i przeszukiwać przechodniów, i uznał tego rodzaju metody za nielegalne.

Rzecznik burmistrza podkreślił, że wskaźniki ulicznych strzelanin maleją. Chicagowska policja ogłosiła w zeszłym tygodniu, że w pierwszych dziewięciu miesiącach 2018 roku w Chicago popełniono o 102 morderstwa mniej niż w pierwszych dziewięciu miesiącach 2017 roku.

Donald Trump wielokrotnie krytykował władze Chicago i odnosił się do problemu ulicznej przestępczości w Wietrznym Mieście, i krytykował je za udzielanie schronienia nieudokumentowanym imigrantów.
(gd)

fot.pxhere.com

6 KOMENTARZE

  1. Oczywiście, że metody które stosuje adm. Emanuela w walce z przestępczością są jedyne i niepowtarzalne. Polegają one głównie na oczekiwaniu, że problem sam się rozwiąże i gangi narkotykowe same oddadzą broń. Jeżeli nawet gangi same się nawzajem wystrzelają, to na ich miejsce przyjdą inni (np. MS13 ze wschodniego wybrzeża). Policjanci natomiast będą się bawić w biurokratów i wypełniać papiery uzasadniające każdorazowe wyjęcie rewolweru. Myślę, że będą raczej unikać takich zdarzeń, a gangi będą dalej hulać po mieście. Wzorcem dla Chicago są zapewne Los Angeles i San Francisco, gdzie takie przęstępstwa jak włamania i kradzierze samochodów już są tolerowane. Winne temu jest społeczeństwo, a nie przestępcy.

  2. Ale ty pier…. facet takie glupoty jak ta twoja “ksywa” . W Chicago dzialaja specjalne oddzialy Policji “gang squad ” w tych niebezpiecznych dzielnicach , sa to jednostki wyszkolone bezmala jak komandosi , maja prawo bezwzglednego uzycia broni , nie maja zadnych ograniczen pod tym wzgledem , ktos wyda im sie podejrzany moga strzelac bez ostrzezenia , w akcjach przeciwko gangom angazuje sie rowniez , SWAT i jednostki antyterorystyczne . Co innego jest Policja prewencyjna czyli ci ktorych widzimy na co dzien na ulicach miasta . To co bredzi Trump na temat Chicago to zadna ” nowosc” a Chicago jest na dwudziestym ” ktoryms” miejscu jezeli chodzi o te sprawy .

    • Wrócą dawne, dobre czasy, kiedy w podziemiu rządziły włoskie, żydowskie i rosyjskie mafie. Najważniejsze, aby wszyscy przestępcy byli białej rasy.
      Wtedy nie było żadnych kradzieży, zabójstw, strzelanin.
      Kto to widział, żeby narkotyki trzeba było kupować od kolorowego.

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Enable Notifications.    Ok No thanks