REKLAMA

REKLAMA

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona główna Ameryka Rozpoczęły się wybory prezydenckie

Rozpoczęły się wybory prezydenckie

-

O godz. 6.00 am we wtorek w Chicago otworzyły się pierwsze lokale wyborcze. Głosować można do 7 pm. Każdy wyborca w dniu wyborów został przydzielony do swojego lokalu wyborczego i w nim powinien oddać głos lub wyborcy mogą głosować w jednej z 51 placówek wczesnego głosowania.

W dniu wyborów jest możliwość osobistej rejestracji. Od osób rejestrujących się do głosowania wymagane jest przedstawienie dwóch dokumentów tożsamości, co najmniej jeden z nich musi posiadać aktualny adres zamieszkania wyborcy.

Wyborcy mogą również znaleźć więcej informacji na stronie www.chicagowybory.com.

We wtorek, 3 listopada, w dniu wyborów prezydenckich Chicagowska Komisja Wyborcza prosi o kontakt polskojęzycznych wyborców pod numerem telefonu 312-269-5702 .

Wyborcy mogą również zadzwonić do Centralnego Biura Wyborczego “Election Central” pod numer telefonu 312-269-7870. Linia telefoniczna Centralnego Biura Wyborczego będzie czynna tylko w dniu wyborów.

O zwycięstwie kandydata na prezydenta w wyborach nie decyduje liczba bezpośrednio oddanych głosów na kandydata, lecz reprezentujący poszczególne stany członkowie tzw. Kolegium Elektorskiego.

W prawie wszystkich stanach obowiązuje zasada “zwycięzca bierze wszystko”, według której kandydat, który wygrał wybory w danym stanie otrzymuje głosy wszystkich jego elektorów niezależnie od tego, jak wysoko pokonał swojego przeciwnika. Tylko w Nebrasce i Maine głosy elektorskie rozdzielane są proporcjonalnie do rozkładu głosów bezpośrednich.

Liczba głosów elektorskich zależy od ludności stanu. Zamieszkana przez blisko 40 mln osób Kalifornia ma ich 55, Idaho z populacją powyżej 1,7 mln osób ma czterech. Do zwycięstwa potrzeba co najmniej 270 głosów elektorskich. Ubiegający się o drugą kadencję prezydent USA Donald Trump w poprzednich wyborach w 2016 roku uzyskał ich 304.

Większość stanów ma na tyle ukształtowane wyborcze preferencje, że wynik wyborów prezydenckich jest w nich de facto znany jeszcze przed głosowaniem. I tak, można przewidywać, że np. Nowy Jork przypadnie Demokratom, a Karolina Południowa – Republikanom. Gra toczy się więc o stany wahające się (tzw. swing states). W tym roku zaliczane są do nich najczęściej Floryda, Pensylwania, Michigan, Wisconsin, Karolina Północna, Iowa oraz Arizona, rzadziej – Georgia, Teksas oraz Ohio. W noc wyborczą sukcesywnie spływać będą rezultaty głosowania w poszczególnych okręgach w stanach.

Wybory są w tym roku wyjątkowe z uwagi na masowe głosowanie wczesne. Do wtorku rano w ten sposób udział w wyborach wzięło już prawie 100 mln  obywateli USA. Liczba ta stanowi ponad 72 proc. całkowitej frekwencji z wyborów w 2016 roku. (tos, PAP)

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Enable Notifications    Ok No thanks