REKLAMA

REKLAMA

0,00 USD

Brak produktów w koszyku.

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona głównaChicagoPrzyjaciel papieża-Polaka w Chicago poprowadzi wielki koncert

Przyjaciel papieża-Polaka w Chicago poprowadzi wielki koncert

-

“Pokój poprzez muzykę w duchu Jana Pawła II”, pod tym hasłem, w pierwszą rocznicę beatyfikacji naszego papieża, w Chicago odbędzie się wielkie wydarzenie muzyczne. 21 kwietnia w prestiżowym Orchestra Hall filharmonicy z Londynu pod batutą Sir Gilberta Levine’a dadzą koncert poświęcony pamięci Jana Pawła II. W programie Magnificat D-dur BWV Jana Sebastiana Bacha i Symfonia nr 3 Es-dur op. 55 “Eroica” Ludwiga van Beethovena. Chór orkiestry chicagowskiej wykona także Bogurodzicę.

fot.Monika Nowak/ Sir Gilber Levine w Muzeum Polskim wraz z dyr. placówki Janem Lorysiem

REKLAMA

Do konceru dojdzie głównie dzięki staraniom wybitnego dyrygenta, który poznał Karola Wojtyłę w 1988 roku w Krakowie, gdzie był dyrektorem artystycznym tamtejszej filharmonii. Amerykański mistrz batuty poprowadził wiele koncertów poświęconych Janowi Pawłowi II, min. z okazji 10. oraz 25. rocznicy pontyfikatu i podczas Światowego Dnia Młodzieży w Denver. Już po śmierci Karola Wojtyły papież Benedykt XVI uhonorował Sir Gilberta Levine’a Srebrną Gwiazdą Orderu Św. Grzegorza Wielkiego i było to najwyższe wyróżnienie Żyda w historii Watykanu.

Głównymi sponsorami koncertu są rabini nowojorscy, którzy dla upamiętnienia papieża tak zasłużonego dla sprawy dialogu katolicko-żydowskiego wyasygnowali pół miliona dolarów. Drugą połowę dorzuciły władze chicagowskie (Karol Wojtyła odwiedził Wietrzne Miasto jako biskup, kardynał i papież) i Archidiecezja Chicagowska. Koncert będzie emitowany w wielu krajach przez stację telewizyjną PBS.

Więcej szczegółów na ten temat poznamy na specjalnej konferencji prasowej w Chicago 22 lutego, na której będzie obecny Sir Gilbert Levine, wielki przyjaciel Jana Pawła II.

Sławek Sobczak

 

1 KOMENTARZ

  1. Wiem, wiem, tak mówią i piszą: “…wyróżnienie Żyda w historii…”. M się nie widzi to dobre i właściwe, tak dla osoby odznaczonego jak i dla narodu z którego pochodzi artysta.
    Podczas II wojny takie określenie Człowieka było skazaniem Go na zagładę. Nie powinno się powielać mizernych przykładów.
    Zawsze można określić Człowieka z kolebki cywilizacji wybranej (inni mawiają: wygnanej, że niby z Egiptu) jako Judajczycy (choć to mało precyzyjne) albo Lewici (lubo nie każdy z kapłańskiego rodu) zresztą może ktoś zaproponuje bardziej adekwatną nazwę niż tylko naród wybrany albo sugestia autora. Gdy czytuję “Ż” albo słyszę chce mi sie płakać.

REKLAMA

2117988672 views

REKLAMA

2117988810 views

REKLAMA

REKLAMA

2119785171 views

REKLAMA

2117988898 views

REKLAMA

2117988971 views

REKLAMA

2117989038 views