REKLAMA

REKLAMA

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona główna Chicago Nowe fakty w sprawie morderstwa Małgorzaty Daniel

Nowe fakty w sprawie morderstwa Małgorzaty Daniel

-

Po oskarżeniu Anthony’ego Prate’a o morderstwo Małgorzaty Daniel prokuratura stanowa powiatu McHenry i policja z Lake in the Hills ponownie badają podejrzane okoliczności śmierci jego żony. Bridget Prate zginęła w wypadku samochodowym w 2011 roku. Dodatkowo upubliczniono nagranie telefonicznego zgłoszenia Prate’a w sprawie śmierci Polki pod numer alarmowy 911. W czasie rozmowy nie ujawniał żadnych emocji.

Pod koniec lutego 2011 r. Anthony Prate, licencjonowany lekarz optometrii, wrócił do domu i usłyszał, jak jego żona rozmawia z innym mężczyzną. Od razu zaczął podejrzewać, że oboje mają romans i planują go zabić. Zadzwonił pod numer 911 i zażądał aresztowania zarówno jego żony, jak i mężczyzny. Funkcjonariuszom przybyłym do ich domu w Algonquin Bridget Prate powiedziała, że doszło do nieporozumienia.

REKLAMA

Niecały tydzień później, 1 marca, Bridget Prate zginęła w wypadku samochodowym. Auto prowadził jej mąż. Anthony Prate stracił kontrolę nad ich nissanem murano (rocznik 2009) przekroczył linię środkową, uderzył w nadjeżdżającego chevroleta, a potem w drzewo i płot w pobliżu skrzyżowania Pyott Road i Willow Street – wynika z policyjnego raportu.

Świadkowie zeznali, że Prate, który – jak wynikało z ich relacji – był w szoku, próbował przeprowadzić resuscytację żony. Kiedy ratownicy medyczni przybyli na miejsce, kobieta nie oddychała. Jej głowa spoczywała na przednim siedzeniu pasażera, a dolna część ciała znajdowała się pod deską rozdzielczą. Strażacy wyciągnęli kobietę z rozbitego pojazdu i przewieźli ją do szpitala Shermana w Elgin, gdzie stwierdzono jej zgon.

Anthony Prate, który odniósł niegroźne obrażenia ciała, powiedział policji, że jechał z żoną do Crystal Lake, aby kupić nowy telewizor. W domu zostawili dwójkę swoich dzieci.

Zeznał, że tuż przed kolizją jego żona odpięła na chwilę pas bezpieczeństwa, bo szukała torebki i butelki z wodą. Prate twierdził, że nie pamięta wszystkich późniejszych szczegółów, ale tuż przed zderzeniem widział reflektory nadjeżdżającego pojazdu.

William Hinde, kierowca chevroleta uczestniczącego w wypadku, zeznał, że przed zderzeniem jechał z prędkością około 40 mil na godzinę. Z jego relacji wynikało, że nissan murano kierowany przez Prate’a nagle wjechał na jego pas, nie pozostawiając mu czasu na zjechanie z drogi. Stało się to w „ułamku sekundy” – miał powiedzieć policjantom.

Hinde przez lata zastanawiał się nad okolicznościami wypadku. Jego zdaniem, w świetle ostatnich wydarzeń, oskarżenia Prate’a o morderstwo Małgorzaty Daniel, uzasadniony jest powrót do tych wydarzeń i wznowienie śledztwa ws. kolizji z 2011 roku. Prate’owi nigdy nie postawiono żadnych zarzutów, chociaż pojawiło się wiele wątpliwości dotyczących śmierci jego żony.

Patolog z biura koronera powiatu Kane, dr Mark Witeck, który dwa dni po wypadku przeprowadził sekcję zwłok Bridget Prate, stwierdził, że możliwe jest, że kobieta ,,zmarła przed wypadkiem” i orzekł, że przyczyna śmierci jest nieokreślona.

Sekcja zwłok ujawniła złamanie kręgu szyjnego, ale takie obrażenia nie powinny doprowadzić do śmierci – podsumował Witeck, który znalazł także kilka zadrapań i siniaków na ciele kobiety.

Rzeczniczka policji z Lake in the Hills, Ashley Eccles, poinformowała, że departament i prokuratorzy zwrócili się o drugą opinię w sprawie przyczyn śmierci Bridget Prate.

Znany lekarz patolog dr Larry Blum przyznał, że choć nie ma wyraźnej przyczyny śmierci, to uważa, że ​​złamanie kręgu szyjnego było dowodem na to, że Bridget mogła zginąć w wypadku, bo mogło dojść do uszkodzenia rdzenia kręgowego lub uduszenia pozycyjnego (niedotlenienie organizmu spowodowane naciskiem i niefizjologicznym ułożeniem ciała).

Po tym, jak Blum podzielił się wynikami swoich badań, prokuratorzy zwolnili tempo śledztwa. W e-mailu ze stycznia 2012 r. wysłanym do policjanta z Lake in the Hills asystent prokuratora stanowego powiatu McHenry, Michael Combs, napisał, że nie sądzi, by przesłuchanie dzieci Prate’a „dostarczyło jakichkolwiek informacji, które skutkowałyby zarzutami kryminalnymi”. Prokuratorzy niedługo po tym zawiesili sprawę.

Prywatny detektyw Bruce Johnson powiedział, że został poproszony w 2014 r. o sprawdzenie okoliczności wypadku. Jako emerytowany sierżant stanowej policji badał setki takich śmiertelnych wypadków. Jego zdaniem, sam fakt, że koroner nie był w stanie wskazać na przyczynę śmierci, był już niepokojący.

„Brak przyczyny śmierci w takim przypadku jest dość rzadki” – powiedział. ,,W wielu śmiertelnych wypadkach samochodowych wyniki autopsji zwykle dość szybko określają przyczynę śmierci” – dodał.

Johnson skierował sprawę do stanowej policji (ISP) w celu podjęcia dalszych działań, a agencja otworzyła własne dochodzenie w 2015 roku. Rzeczniczka ISP poinformowała, że jego wyniki zostały przekazane do departamentu policji z Lake in the Hills. Nie znaleziono dowodów wystarczających do postawienia Prate’a w stan oskarżenia.

Małgorzata Daniel fot. GoFundMe

Morderstwo Małgorzaty Daniel

„Pokłóciłem się z moją narzeczoną. Dźgnęła mnie nożem, a ją ugodziłem w odwecie. Myślę, że jest śmiertelnie ranna. Ja też jestem ranny”– tymi słowami Anthony Prate zgłasza incydent w domu polskiej imigrantki w Schaumburgu na północno-zachodnich przedmieściach pod numer alarmowy 911. Nagranie rozmowy telefonicznej wykonanej 23 listopada upubliczniono w czwartek 12 grudnia. 48-letniej Małgorzacie ,,Margaret” Daniel, z którą się spotykał od kilku miesięcy, zadał od 20 do 30 ciosów nożem, które okazały się śmiertelne.

Tragiczne wydarzenia – w tym kłótnię obojga – poprzedził obiad, na który Małgorzata Daniel zaprosiła sąsiadów. Podczas spotkania pojawił się temat śmierci, który najwyraźniej nie spodobał się Prate’owi. Jego odejście od stołu zostało zauważone. Po powrocie wyglądał na poruszonego – stwierdzili prokuratorzy podczas przesłuchania w sądzie okręgowym powiatu Cook w Rolling Meadows.

Daniel miała przeprosić za zachowanie partnera, kiedy goście wychodzili około północy. Mężczyzna obcesowo zareagował i stwierdził, że nie musiała za niego przepraszać. Około pół godziny później Prate zadzwonił pod numer 911.

„Czy nadal ma Pan nóż w ręku?” – na to pytanie dyspozytorki numeru alarmowego Prate odpowiada: “hmm…leży na podłodze”. Przyznał, że oboje użyli tego samego noża.

„Ona nie oddycha. Nie wiem, co powinienem zrobić” – mówił Prate spokojnym głosem. „Jest dużo krwi” – dodaje bez żadnych emocji. Dyspozytorka 911 zapewnia, że w drodze jest policja i pogotowie ratunkowe, jednocześnie prosi go, aby nie rozłączał się.

Policjanci znaleźli Małgorzatę Daniel z nożem w prawej ręce leżącą na podłodze w kuchni. Nie oddychała. Próba reanimacji nie powiodła się.

Daniel została pchnięta nożem trzy razy w klatkę piersiową i siedem razy w plecy. Miała również głębokie rany brzucha i liczne obrażenia na dłoniach i przedramionach wskazujące na obronę – wynika z autopsji przeprowadzonej przez biuro koronera powiatu Cook. Jej śmierć uznano za morderstwo.

55-letni Prate został oskarżony o zabójstwo pierwszego stopnia. W więzieniu powiatu Cook oczekuje na proces. Sędzia Jill Cerone-Marisie nie zgodziła się na kaucję.

Pochodząca z Sędziszowa Małopolskiego Małgorzata Daniel była dyplomowaną pielęgniarką anestezjologiczną od 12 lat zatrudnioną w AMITA Health St. Alexius Medical Center w Hoffman Estates. Imigrantka pozostawiła dwie córki. Małgorzata Daniel została pochowana 4 grudnia na cmentarzu St. Michael the Archangel Cemetery w Palatine.

Joanna Trzos

j.trzos@zwiazkowy.com

Na zdjęciu głównym: Anthony R. Prate fot. Schaumburg Police

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Enable Notifications.    Ok No thanks