REKLAMA

REKLAMA

0,00 USD

Brak produktów w koszyku.

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona głównaChicagoNie tylko „Gdybym był bogaty”. „Skrzypek na dachu” w chicagowskiej Lyric Opera

Nie tylko „Gdybym był bogaty”. „Skrzypek na dachu” w chicagowskiej Lyric Opera

-

Większości z nas „Skrzypek na dachu” kojarzy się z nieśmiertelnym filmem z 1971 roku z fantastycznym Chaimem Topolem w roli Tewje. Historia Skrzypka na dachu rozpoczęła się jednak dużo wcześniej. Historia biednego żydowskiego mleczarza mieszkającego na przełomie XIX i XX wieku w Anatewce – fikcyjnej żydowskiej wsi została napisana już w 1894 roku.

REKLAMA

W 1964 na Broadwayu zadebiutował musical z muzyką Jerrego Bocka i… „Skrzypek” w mgnieniu oka urósł do rangi ikony. W ciągu 10 lat wystawiono aż 3000 przedstawień bijąc wszelkie dotychczasowe rekordy. Jak grzyby po deszczu pojawiły się nagrody, w tym aż 9 nagród Tony, wznowienia, tłumaczenia oraz filmy. Spektakl, który 17 września zadebiutował w Lyric Opera jest kolejną wspaniałą interpretacją „Skrzypka na dachu” i ukłonem w stronę przebogatej kultury żydowskiej.

Za wersją „Skrzypka” prezentowaną w tym sezonie przez Lyric Opera stoi urodzony w Australii reżyser Barrie Kosky, aktualny dyrektor artystyczny berlińskiej Komische Oper. Chicagowscy melomani zapewne ciągle mają w pamięci zeszłoroczną inscenizację „Magicznego Fletu” Mozarta, za którą stał Kosky. O ile jednak „Zauberflote” został przez Kosky’ego zamieniony w wyświetlany na scenie, muzyczny film niemy, to „Skrzypek na dachu” pozostaje bardzo wierny oryginałowi. Scenografia zbudowana z antycznych, używanych mebli z początku XX wieku, piękne, stylizowane kostiumy czerpiące z żydowskiej kultury sprawiają, że widzowie mogą poczuć się jak w fikcyjnej Anatewce, żydowskim sztetlu.

Dodatkowego klimatu nadają „Skrzypkowi” liczne sceny zbiorowe realizowane z ogromnym rozmachem. Co kilka minut ogromna przecież scena Lyric zapełnia się po brzegi rozśpiewanymi i roztańczonymi aktorami. Te doskonale zaprojektowane sceny nadają przedstawieniu dodatkowy wymiar, podkreślają jak ważna była rola wspólnoty w życiu diaspory żydowskiej.

Siłą „Skrzypka na dachu” jest nie tylko świetna muzyka z klasycznymi numerami jak „Gdybym był bogaty” („If I were a rich man”, „Tradycja (Tradition)”, czy „Anatewka”, ale również z doskonałych dialogów i monologów wygłaszanych przez Tewje, głównego bohatera utworu. Tekst jest pełen ciętego, żydowskiego humoru doskonale obrazującego sposób postrzegania świata, ich relacji z Bogiem, lokalną społecznością, oraz wewnętrzne, przezabawne relacje między członkami rodziny.

Na scenie pojawia się bardzo młoda i dynamiczna grupa artystów. Niemal wszyscy aktorzy występujący w „Skrzypku” debiutują na deskach Lyric. Jak powiedział Barrie Kosky, zależało mu na tym, aby w przedstawieniu obsadzić „aktorów, którzy potrafią śpiewać, a nie śpiewaków, którzy potrafią grać”. Na szczególne uznanie zasługuje Steven Skybell wcielający się w rolę Tewe. Można powiedzieć, że Skybell jest specjalistą od „Skrzypka na dachu”. Przez dwa lata odgrywał główną rolę w wersji „Skrzypka” wyreżyserowanej przez Joela Greya i zagranej w języku jidysz. W 2019 roku otrzymał za nią prestiżową nagrodę Lucille Lortel Award.

W tegorocznym „Skrzypku na dachu” jest wszystko – energia, humor, doskonała muzyka, kunszt aktorski, choreografia, rozmach. W pierwszej części sztuki widownia reaguje tak spontanicznie, że momentami można poczuć się jak na stadionie. W drugiej nie sposób oprzeć się dramaturgii i emocjom.

Nowy sezon w Lyric Opera rozpoczął się już na dobre. „Skrzypka na dachu” będzie można oglądać aż do 7 października. Równolegle wystawiane jest arcydzieło Giuseppe Verdiego „Ernani”.

Bilety na oba przedstawienia można nabyć na: www.lyricopera.org .

Tekst: Łukasz Dudka

REKLAMA

2103242523 views

REKLAMA

2103242756 views

REKLAMA

2105039148 views

REKLAMA

2103242899 views

REKLAMA

2103242998 views

REKLAMA

2103243107 views