REKLAMA

REKLAMA

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona główna Chicago Lokalne władze przestrzegają przed drugą falą koronawirusa

Lokalne władze przestrzegają przed drugą falą koronawirusa

-

Władze Chicago i Illinois ostrzegają, że druga, jesienna fala koronawirusa już nadeszła. Potwierdza to gwałtowny wzrost nowych przypadków COVID-19, nie widziany od wiosny. Burmistrz i gubernator ostrzegają przed powrotem surowszych restrykcji.

Illinois jest obecnie drugim po Teksasie stanem z największą liczbą nowych przypadków koronawirusa, zaś w Chicago tylko w ciągu tygodnia nastąpił prawie 50-procentowy wzrost zachorowań.

Gubernator Illinois J.B. Pritzker Pritzker ostrzegając w poniedziałek przed drugą falą zachorowań stwierdził, że wszystkie regiony stanu zmierzają w „złym kierunku”. Ogłosił, że wznawia swoje codzienne briefingi prasowe, które zostały zawieszone na przełomie wiosny i lata, gdy sytuacja epidemiologiczna została opanowana.

Wraz ze wzrostem zachorowań w niektórych regionach stanu powracają restrykcje. Na południu Illinois restauracje i bary mogą serwować jedzenie tylko na zewnątrz, a zgromadzenia powyżej 25 osób są zakazane.

Niepokojąca sytuacja jest w powiatach DuPage i Kane, gdzie wskaźnik pozytywnych wyników testów przekroczył już 8 proc. – próg wyznaczony przez stan do nałożenia surowszych restrykcji. Jeżeli w najbliższych dniach wskaźnik ten się nie zmniejszy, również tam wstrzymane będzie funkcjonowanie lokali gastronomicznych. Władze powiatu DuPage wydały rekomendacje, by nauczanie w szkołach odbywało się online. Mimo to niektóre szkoły pozostają przy otwarciu budynków szkolnych dla uczniów.

Również w poniedziałek o drugiej fali mówiła burmistrz Chicago Lori Lightfoot, która uznała nowe dane za „niepokojące”.

W Chicago w ciągu dwóch tygodni liczba pozytywnych wyników testów na koronawirusa wzrosła o ponad 50 proc. Według szefowej miejskiego departamentu zdrowia publicznego, dr Alison Arwady, ponad 500 nowych przypadków koronawirusa dziennie to najwyższy wskaźnik notowany od końca maja, uważany za koniec pierwszej fali.

W Chicago obserwuje się również 25-procentowy wzrost hospitalizacji. Nowe przypadki koronawirusa wykrywa się we wszystkich grupach wiekowych i we wszystkich częściach miasta. Zdaniem chicagowskich służb zdrowia publicznego do wzrostu zachorowań przyczynia się „zmęczenie covidem”, lecz także obniżenie czujności i zapraszanie gości, gdyż we własnych domach czujemy się na ogół bezpiecznie.

Burmistrz Chicago Lori Lightfoot przypomniała o zaleceniu noszenia masek, nawet w małych zgromadzeniach. Przytoczyła statystyki, według których w 10-osobowej grupie osób jest 14-procentowa szansa, że ktoś jest zakażony COVID-19.

Przed drugą falą zachorowań służby zdrowia i epidemiolodzy ostrzegają od miesięcy. Większemu rozprzestrzenianiu się wirusa sprzyjają zamknięte pomieszczenia, w których coraz częściej będziemy przebywać w miarę ochładzania się w najbliższych miesiącach.

(jm)

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Enable Notifications    Ok No thanks