REKLAMA

REKLAMA

0,00 USD

Brak produktów w koszyku.

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona główna Chicago Liczba morderstw w Chicago zbliża się do 700

Liczba morderstw w Chicago zbliża się do 700

-

Dużymi krokami Chicago zbliża się do ustanowienia kolejnego ponurego rekordu. Liczba morderstw sięgnęła już w tym roku 693 i w najbliższych dniach zapewne przekroczy 700.

Liczba morderstw w Chicago przekroczyła 700 tylko raz od 1998 roku – w rekordowym pod względem przemocy 2016 r. Jednak biorąc pod uwagę tegoroczny 50-procentowy wzrost przemocy z bronią palną, można spodziewać się szybkiego pobicia kolejnego rekordu.

REKLAMA

Do piątku w Chicago liczba zabójstw przekroczyła liczbę notowaną o tej porze w 2016 roku. W całym zaś 2016 roku w Wietrznym Mieście zarejestrowano 781 zabójstw.

O ponad połowę wzrosła również liczba strzelanin w porównaniu z ubiegłym rokiem, choć wciąż jest nieznacznie niższa niż w 2016 r. Do 15 listopada zanotowano 2 898 strzelanin – prawie o tysiąc więcej niż o tej samej porze ubiegłego roku.

Najbardziej krwawym dniem mijającego roku 2020 był 31 maja, kiedy zamordowano 18 osób. To najwięcej morderstw w ciągu jednej doby od 60 lat.

Według policji, w związku z dotychczasowymi 693 morderstwami dokonano jak na razie 165 aresztowań.

Według powiatowego biura ekspertyz medycznych morderstw było jeszcze więcej, bo 715 – liczba ta obejmuje dodatkowo incydenty zastrzelenia przez policję oraz inne zastrzelenia w samoobronie.

Dwie fale wandalizmu i grabieży przetoczyły się w tym roku przez śródmieście Chicago i nie tylko. Ostatnia miała miejsce w sierpniu po incydencie postrzelenia przez policję 20-latka w Englewood. Wcześniej do podobnych zdarzeń doszło w maju w Chicago po śmierci George’a Floyda z rąk policji w Minneapolis.

Zdaniem szefa chicagowskiej policji Davida Browna, bieżący rok jest bezprecedensowy dla stróżów prawa, nie tylko ze względu na pandemię koronawirusa, lecz również niepokoje społeczne i wzrost przemocy w wielu miastach w całym kraju.

Gdy pod koniec kwietnia David Brown został zaprzysiężony na 63. nadinspektora chicagowskiej policji, za cel postawił sobie utrzymanie rocznej liczby zabójstw poniżej 300. Jednocześnie żartował, że jego ambitne plany to jak start na Księżyc, co jak widać szybko okazało się rzeczywistością.

(jm)

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Enable Notifications    Ok No thanks