REKLAMA

REKLAMA

0,00 USD

Brak produktów w koszyku.

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona głównaChicagoChicago. Córka Wojciecha Seweryna oburzona publikacją "Gazety Polskiej"

Chicago. Córka Wojciecha Seweryna oburzona publikacją "Gazety Polskiej"

-

Anna Seweryn-Wójtowicz, córka chicagowskiego rzeźbiarza Wojciecha Seweryna, który zginął w katastrofie prezydenckiego tupolewa pod Smoleńskiem jest oburzona publikacją przez “Gazetę Polską Codziennie” i “Gazetę Polską” ostatniego zdjęcia Lecha Kaczyńskiego zrobionego przez jej ojca. Tymczasem redakcja gazet twierdzi, że taka zgoda została ustnie wydana.

fot. Okładka "Gazety Polskiej" z ostatnim zdjęciem L.Kaczyńskiego zrobionym przez Wojciecha Seweryna z Chicago

REKLAMA

– Nikomu nie dawałam zgody na publikację zdjęć, które zrobił mój ojciec, tym bardziej że nie było zgody prokuratury na ich upowszechnienie. Chciałam – oczywiście po uzyskaniu tej zgody i rozmowie z panem premierem Jarosławem Kaczyńskim, bo zdjęcie pokazuje jego brata – opublikować je najpierw w Stanach Zjednoczonych – mówi w rozmowie z “Naszym Dziennikiem” Anna Seweryn-Wójtowicz.

Dodaje także, że czuje się “zdradzona i okradziona”.

Na zarzuty odpowiada naczelny “Gazety Polskiej” Tomasz Sakiewicz, który w komentarzu na portalu Niezależna.pl napisał: “Rozumiemy gorycz redaktorów, że to nie oni pierwsi opublikowali to zdjęcie. Nie upoważnia ich to jednak do skłócania rodzin smoleńskich i pisania nieprawdy. Jedynym prawdziwym stwierdzeniem w tym tekście jest to, że właścicielka zdjęcia, p. Anna Wójtowicz, zgodziła się na jego publikację”.

Sakiewicz twierdzi, że osobiście rozmawiał z córką autora i ma na to świadków.

Zamiary rodziny Seweryna wobec zdjęcia były tymczasem zupełnie inne. Jak mówi w wywiadzie w “Naszym Dzienniku” Anna Seweryn-Wójtowicz chciała najpierw fotografię pokazać w Chicago. Były też plany zainteresowania nią amerykańskich tytułów.  – Poprzez publikację zdjęcia z prezydentem Lechem Kaczyńskim w Stanach Zjednoczonych chcieliśmy upublicznić na arenie międzynarodowej sprawę katastrofy smoleńskiej. Nawiązaliśmy już kontakt z kilkoma z ważniejszych gazet w Stanach Zjednoczonych. Za to, że damy jednej z nich prawo do publikacji tego zdjęcia, chcieliśmy uzyskać artykuł o katastrofie smoleńskiej, o wszelkich wątpliwościach, które są, oraz odkłamać to, co zrobił rosyjski MAK – tłumaczy mec. Bartosz Kownacki, pełnomocnik prawny rodziny zmarłego tragicznie Wojciecha Seweryna.

Na zdjęciu wykonanym przez Wojciecha Seweryna tuż przed startem 10 kwietnia 2010 roku do Smoleńska widać prezydenta Lecha Kaczyńskiego przechadzającego się między fotelami na pokładzie tupolewa.

O ewentualnych konsekwencjach prawnych wobec rodzin i ich pełnomocników po publikacji zdjęcia zdecyduje prokurator ppłk Karol Kopczyk z prokuratury wojskowej.

tz

 

 

 

65 KOMENTARZE

    • prostacki czany humor synalka ktorego ojciec gasil warszawe miotaczem ognia w czasie powstania. jednym slowem duren 🙁

    • Mariano, co się dziwisz? przeczytał gdzieś w interbnecie o “gaszeniu pożaru moitaczami płomieni” to się przecież musiał pochwalić, że wie.
      A że coś mu tamn o miotaczach płomieni się z powstaniem warszawskim skojarzyło, to już masz “co ma do tego powstanie warszawskie”.

    • Drogi klimie – oczywiście masz rację. Niemcy najpierw “podpalili” całą Europę z kawałkiem Azji i Afryki by później rozniecić pożar powstania warszawskiego i w ten sposób ugasić Europę. Twoja mądrośc jest nadprzeciętna a tylko ze zwykłej sympatii do Ciebie nie powiem nad jaką czy czyją przeciętność się wznosi.
      Pożar jest to niekontrolowane spalanie się jakiegoś przedmiotu, terenu itp., po prostu NIEKONTROLOWANY PROCES spalania w miejscu do tego nieprzeznaczonym. Więc rozniecanie pożaru to jest NIEKONTROLOWANE spalanie czegoś. Można co prawda np. wypalić jakiś obszar drzew czy traw na oznaczonej przestrzeni by zatrzymać np. wielki pożar stepu czy lasu, ale jest to ZAMIERZONE i odbywające się POD KONTROLĄ wzniecenie ognia, a nie pożaru.
      Swoją drogą słyszałem o takich akcjach psychiatrów, którzy żeby ugasić gorączkujących i bredzących w maglinie i amoku pacjentów polewali ich wodą, czyżbyś był jednym z nich?

    • ciebie nalazaloby polac woda, slonce ci dzisiaj glowe przegrzalo jak byles pa procesji “Bozego Ciala”!

    • jak będzie Śmigus Duyngus możemy się spotkać byś mnie polał, no problem.
      Bo w innym przypadku przy Twej próbie polania mnie wodą mogę podjąć próbę wlania Ci w odwecie.
      Na procesje nie chodzę bo w ogóle coś takiego jak wiara wszelkiej maści (prócz pogańskiej w stylu Światowida) mnie nie interesuje, propaguję zdrowy styl życia łączony raczej z ateizmem, więc jak przebywam już na słońcu to mam odpowiednie zabezpieczenie.
      Wciąż jednak Klimku nie wiem nic na temat tych wzniecanych przez strażaków jednych pożarów by ugasić drugie o których słyszałeś, podziel się tą wiedzą, to może wtedy przeproszę Cię za posądzenie o bredzenie w maglinie.

    • O ile mi wiadomo, to Włosi raczej przy tym powstaniu stali niejako z boku, gorzej z Rumunami, którzy też jakby stali z boku, ale mniej niż Italiańce. To jak to z tymi ojcami jest?, kiedy raczej nie trudno wybrać najlepszego sojusznika Niemiec z II wojny. Na podstawie takiej jednej książki, zainteresowanym mogę podać tytuł, autora i rok wydania. .
      Włosi – Robili więcej kłopotów niż pożytku. Buńczuczny Mussolini, który wierzył w nadprzyrodzone zdolności bojowe swoich żołnierzy zaatakował i tak już przegraną Francję w 1940, następnie dostał łomotu w Afryce, a nie dostrzegając zdolności bojowych swoich żołnierzy musiał tak samo jak w Afryce prosić Niemców o posiłki w Grecji.
      A Armia rumuńska, chociaż trochę archaicznie wyposażona to jednak była najwięszką armią sojuszników III Rzeszy, która brała udział w walkach na froncie wschodnim. Rumunii zdobywali razem z Niemcami Sewastopol oraz uczestniczyli w natarciu na Stalingrad. Lotnicy rumuńscy odnosili również spore sukcesy na rodzimej produkcji IARach wraz ze swoimi kolegami z Luftwaffe.
      Więc nie byłbym taki pewny czyj ojciec z tym miotaczem płomieni latał po warszawskiej Starówce, Woli i Żoliborzu….

    • a ja koziołkowi odpowiadam, ze koziołek nie na tym portalu pisze, bo koziołek się objawia na innym chicagowskim portali informacyjnym, ale niech tam. A temat jak najbardziej do odpowiedzi niejakiego Brunona, który sam zaczął o powstaniu, miotaczach i innych, a że rumuno nawiązał do ojca italiano w Warszawie, to ja odpowiedziałem rumuno jak to faktycznie z tym powstaniem było w Warszawie, stolicy naszej kochanej, co to mury jej spalone ale odbudujemy wysiłkiem swym.
      Tylko, jak znowu koziołka komentarzyk usuną a mój zostawią to jak to będzie wyglądało?

    • Się mi wydaje Mariano, że ten nowy koziołek tutaj to miała być tajna broń naszych przeciwników, oponentów, wrogów – ale jakoś nie wypaliła, bo faktycznie , to jakaś marna podróbka Made in China a nie “wunderwaffe”, ale z matołkami znaczy koziołkami tak już jest, chyba, ze w Pacanowie nie tylko ich podkują ale i oleju do głowy wleją krzynę.

    • Koziolek chcial powiedziec ze jest matolkiem jak mariano i stan . koziolek przeskoczyl z innego portalu na wezwanie madrych i kulturalnych ludzi. i koziolek jak tylko sie pojawil to od eazu zostal zauwazony a nie tak jak ba aaaa

  1. Ja, Anna Wójtowicz (Seweryn), córka Wojciecha Seweryna, autora ostatniego zdjęcia śp. Prezydenta Lecha Kaczyńskiego, oświadczam, że nigdy nie oskarżyłam “Gazetę Polską” o kradzież tego zdjęcia.

    Chicago, 6 czerwiec 2012 (podpis)

    • no bo ty conajmniej Wernyhora wszystkowiedzący jezdeś….
      więc wiedziałeś, że ruszy.
      Ameryke odkrył…napisz jeszcze, że wiesz, że po nocy wstaje dzień, po wiośnie lato a po niedzieli jest poniedziałek, to się zrobisz prorok jakich mało.
      Ja też jestem prorok – wiem, że kindersztuby, obycia i taktu to ty już nigdy nie nabierzesz.

  2. Świętość należy do ogółu a nie do jednej prywatnej osoby, szczególnie świętość pochowana razem z królami i Piłsudzkim w jednym miejscu, więc prawowitym właścicielem tego zdjęcia jest nie tylko cały naród polski ale cały świat postępowy, miłujący pokój, demokrację i Euro 2012 bez premiera Tuska

    • koziołek niech se mówi co chce, tylko może niech najpierw zatrudni tłumacza, by jego kozie bla bla przetłumaczył na polskie.

    • tutejszy koziolek ktory juz sie gubi czy tylko koziolek czy takze i matolek ( osobiscie obstawiam tego matola) to nikt inny tylko nasz obity adas czy hafciarka czy ewa czy viola czy…..zobaczymy co jego “tworczy umysl” jeszcze wyprodukuje…..

    • koziolek mowi ze wszyscy inni rozumni, rozumieja koziolka za wyjatkiem Stana i mariano bo oni sa specjalnrj troski eeeeeeee

    • oczywiście, że wszyscy jak się to teraz poprawnie politycznie mówi “rozumni inaczej” rozumieją koziołka.

  3. nie jest dziwne ze pustaka rozumieja pustaki.
    a koziolkeikm to chcialbys byc, na razie to jestes zwyklym portalowym cieciem z tej samej ligi co ciekawy , brunocostam czy klim z chicago lub goral. moze teraz sprobuj ( jak ta odmiana wyglada w koncu- sproboj bo probowka czy jak to tam bylo? 🙂 ) podszyc sie pod mariano i powiedziec ze sie zgadzasz z tepakiem brunocostam 🙂 wszyscy to kupia 🙂

  4. cosik sie matołkowi pomyliło przy logowaniu, nie ta literka się “wystukła” i od razu widać, że niejaki “ko” czy też “kpoziołek” używa różnych nicków. Gdyby używał jednego, to po jednym prawidłowym zalogowaniu miałby spokój,nie musiałby się od nowa logować, a że zmienia nicki udając kilka osób, to skutki są takie jakie są…

  5. Koziolek przeczytal ze mozna uzywac kilku komputerow i koziolek tak robi bo koziolek ma duuuzo komputerow a nie jak stan czy mariano I koziolek widzi ze ma brata koziolka Bo koziolki to madrzy ludzie i wchodza na inne portale i na tych innch juz sa baranki. A stan mowil ze po ip koputera pozna kto bo on taki detektyw jak mariano tylko koziolki maja duuuzo komputerow i koziolkow tez jest duuuzo

    • o tych “duuuużo komputerów” to niech koziołek se marzy ile chce, marzenia nic nie kosztują.
      A jak chce, by się spełniły, niech idzie do do kafejki internetowej …

    • a o tych kilku nickach i komputerach to juz to znamy :
      “adam to moj maz, korzystamy z tego samego komputera, ewa to corka, ma swoj komputer …. ”
      proponowalem ci to kilka dni temu nim zniknales – przestan skakac po nickach, zmien swoj na jeden konkretny – “lamer”
      🙂

  6. koziolek tak czyta i czyta i nie moze sie nadziwic jakie glupole sa te manki i stanki.
    koziolek tak analizowal ich wpisy i po ich detektywistycznym doswiadczeniu doszedl do wniosku ze Mariano i Stan to ta sama osoba bo robia ten sam blad literowy w pisaniu jednego slowa. Koziolak tak to wydedukowal poniewaz sledzil madrosci detektywistyczne i syana i mariano
    i koziolek juz nie wie czy sa oni madzry czy glupi, poniewaz oni mysla ze na swiecie jest tylko jeden np adam, tylko jedna np ewa i tak dalej.
    oziolek mowi ze przeciez inny koziolek tez pisze ze jest koziolkiem a tych koziolkow moze byc duzo tak jak duzo jest adamow czy ew, jeden jest tylko ciec mariano stan

    • naduzywasz slowa “ciec” – uwazaj jak bedziesz pod innymi nickami zeby jakis gminny detektyw cie nie namierzyl 🙂
      Ty jestes l a m e r a nie detektyw pustaku z koziej wolki – moze byc z pacanowa, w koncu jestes pacanem
      🙂
      “koziolek sadzi, koziolek mysli, koziolek sprawdzil” – genialne – juz jestes koziolkiem 🙂

  7. dzien dobry maniek-staniek-boom-pysiu 🙂 wszystko w porzadelu 🙂 jak spales? mogles ? nie snil ci sie Bruno? wez pigulke 🙂 i do dziela 🙂
    Na poranne troski bole
    Bruno cie przytuli czule
    Mina maniek twoje troski
    Bedziesz znow soltysem wioski 🙂
    Potem wpadniesz w inne gacie
    Te co razem z innym macie
    O kim mowie a o staniu
    No to witaj, witaj maniu 🙂

  8. bruno znowu nieudolnie rymuje,
    choć myśli, że poezje rysuje,
    pisze rymy – rzadko równo,
    wciaz mu z tego wychodzi ….,

    gdy przerabiał cudze rymowanki,
    sens ci jakiś one miały,
    teraz kiedy sam probuje,
    widac jego móżdżek mały…

    jedna rada dla brunona,
    choć nie do gustu mu ona,
    skończ rymować w takimi znoju,
    wróć do przerzucania gnoju.

    • oczywiście, że zarówno stan jak i mariano powinni iść na leczenie, bo masochizm umysłowy jest w pewnym sensie chorobą. Oni oboje już dawno powinni przestać się zajmować ludźmi pozbawionymi intelektu i jakiejkoliwek tzw. weny twórczej co doskonale widać po komentarzach Bruna vel Koziołka, ale z uporem masochisty dręczą się czytając te wypociny i denerwując się sami na siebie, że takie bzdury czytają.

    • nie powiedziały ptaszki,
      że bruno tworzy fraszki,
      to bruno sam napisał
      i pod tym się podpisał
      bo bruno tylko coś rymuje
      tak jak wszystkie durne

    • Co ja tutaj biedny znosze
      Konkurencje wiec przeplosze
      Tak zakonczyl sie kolejny
      Wystep jego beznadziejny
      🙂

    • konkurencji nie przepłoszysz
      bo za bardzo się panoszysz
      a dopowiem jeszcze tobie –
      ostatnie dwa wersy
      napisałeś o sobie

  9. P.Anno.Gdyby nie Gazeta Polska ,do 6-go czerwca b.r. ,nikt by nie wspomnial ani ozamachu ,ani o Pani SP.Ojcu.Wiem ze solidarnej polsce zalezy na poroznieniu /a moze jeszcze innym rowniez,ostatecznie jest tej swoloczy tutaj dosyc/Naszego Dziennika z Gazeta Polska,a dlaczego wszyscy wiedza.Ludzie czy my nigdy nie mozemy sie porozumiec.Przeciez to wola o pomste do nieba.

REKLAMA

2123295513 views

REKLAMA

REKLAMA

2123295530 views

REKLAMA

REKLAMA

2125091850 views

REKLAMA

2123295540 views

REKLAMA

2123295546 views

REKLAMA

2123295550 views