REKLAMA

REKLAMA

Ogłoszenia(773) 763-3343

Strona główna Artykuł sponsorowany Odpukać w hartowane szkło

Odpukać w hartowane szkło

-

Polonijna firma produkuje bariery ochronne przed koronawirusem

Firma StarTech Glass Inc., prowadzona przez znanego polonijnego biznesmena i filantropa, słynie z produkcji wysokiej jakości witryn sklepowych, drzwi aluminiowych, komercyjnych i przemysłowych okien. Jak wiele innych biznesów w czasie pandemii COVID-19 zaadaptowała nowe, kreatywne rozwiązania, aby kontynuować pracę i zapewnić bezpieczeństwo swoim pracownikom oraz klientom.

REKLAMA

Joanna Marszałek: ,,Sneeze guards”, czyli szyby zabezpieczających produkty żywnościowe w sklepach i restauracjach, to tak naprawdę żadna nowość.

Tomasz Startek: – Szyby osłaniające wystawione na ladach i gablotach produkty żywnościowe weszły do standardu w wielu szanujących się delikatesach i restauracjach. Chodzi o to, by produkt był dobrze widoczny dla klienta, lecz jednocześnie chroniony przed kichającymi czy kaszlącymi osobami. Już kilka lat temu Chicago wprowadziło przepisy zabraniające wystawiania żywności na otwartych blatach czy półkach. Jedzenie musi być osłonięte – i to najlepiej szybami, gdyż są trwałe i łatwo je czyścić. Od czasu pandemii ta osłona stała się jeszcze ważniejsza i obejmuje pracownika i klienta.

W niektórych polskich delikatesach na ladach leżą odkryte kabanosy czy pieczone udka.

– Niestety tak jest. Myślę jednak, że to wkrótce zniknie. Żaden miejski inspektor tego nie przepuści. Jednak powiedzmy sobie szczerze, wielu z nas wychowało się w rzeczywistości, gdzie na targu na stoisku na otwartym powietrzu leżała ćwiartka świni i nikt nie robił z tego problemu. Zresztą podobnie wygląda handel na targach w wielu krajach świata, w tym w Chinach. Dla standardów amerykańskich jest to nie do pomyślenia. Jako imigranci musimy dostosować się do standardów obowiązujących w nowym kraju.

Instalacja w biurze randego Gilberta Villegasa

Czym różnią się osłony, które zaczęliście produkować na potrzeby pandemii koronawirusa?

– Zaczęliśmy produkować i instalować szklane przegrody oddzielające pracownika i klienta, a jednocześnie praktycznie niewidoczne i pozwalające na łatwą komunikację i normalny biznes. Szklana ściana na dole ma otwór, przez którą można wsuwać dokumenty, i wznosi się na dwie-trzy stopy w górę. Przez taką ścianę głos niesie się dołem i górą, i można słyszeć normalnie, lecz jednocześnie eliminujemy niebezpieczeństwo zarazków i wirusów przenoszonych drogą kropelkową, czyli przez kichanie, kaszel itp. Przegrody tego typu są wykonane są z bezpiecznego szkła, podobnie jak przednia szyba w samochodzie, czyli laminowanego lub hartowanego. W rzadkim przypadku rozbicia takiej szyby, nikomu nic się nie stanie. Tego typu przegrody są nieco droższe i permanentne.

Czy warto inwestować w tego typu rozwiązania, skoro można odgrodzić się od klienta kawałkiem folii czy plastiku? Widziałam takie rozwiązania w wielu biznesach.

– Teraz wszystko robione jest na hura, z użyciem często najtańszych materiałów, plastików, które łatwo się rysują i pękają. Czasami razi takie zestawienie stylowego wystroju, eleganckich mebli i kawałek deski z wsuniętym plastikiem czy folia zwisająca z sufitu. Z drugiej strony to zrozumiałe, że nie wszyscy w dzisiejszych czasach mają budżet na bardziej trwałą ochronę, więc próbują zabezpieczyć się czym mogą i na szybko.

Niestety wcale nie wygląda na to, że przegrody nie będą potrzebne nam na dłuższą metę. Nie zanosi się na to, by pandemia szybko się skończyła. Już mówi się o drugiej fali wirusa jesienią i zimą. Dlatego moim zdaniem warto zainwestować w coś bardziej na stałe. Plastikowe, prowizoryczne przegrody po tygodniu są porysowane. Szkło może stać przez dziesięć lat i nic mu się nie stanie. Niedawno stawialiśmy przegrody w firmie, która ma otwarty plan przestrzeni biurowej – biurka połączone są i ustawione naprzeciw siebie. Takie szyby są praktyczne również z tego względu, że przestrzenie biurowe w Chicago muszą mieć odpowiednią ilość naturalnego światła.

Instalacja w niurze radnego Jima Gardinera

Czy istnieją jakieś zalecenia służb zdrowia publicznego co do tego typu przegród, których musicie przestrzegać?

– Wiem, że pracuje się nad tym, ale na ten moment nie istnieją. Większość miejskich inspektorów pracuje z domu i ciężko dostać jakiekolwiek informacje. Nikt do końca nie wie, jak powinny wyglądać tego typu zabezpieczenia, więc staramy się być jak najbardziej kreatywni. Już teraz wiemy, że prawdziwe wyzwanie stoi przed restauracjami i barami. Spodziewamy się, że wkrótce pojawią się jakieś konkretne zalecenia. Jeśli w lokalach gastronomicznych ma być zachowany dystans, podejrzewam, że będzie tam raczej dużo szkła.

Gdzie, oprócz delikatesów i biur instalujecie takie przegrody?

– Wszędzie, gdzie jest customer service. Niektóre firmy, zwłaszcza związane z branżą budowlaną, mają bardzo długie blaty, do których podchodzi dużo klientów. To są większe prace, bo te firmy szukają stałych rozwiązań. Permanentne, stałe przegrody instalowaliśmy w Rich’s Foods & Liquors na Cumberland, Kolatek’s Bakery, księgarni D&Z. Odgradzaliśmy stanowiska komputerowe w dużej firmie w Niles. Zostaliśmy też licencjonowanym wykonawcą dla miasta Chicago, co pozwoliło nam na wykonanie prac w biurach dwóch chicagowskich radnych, gdzie również zakładaliśmy szklane bariery.

Jak czyścić takie przegrody i czy klienci nie skarżą się na utrudnioną komunikację – muszą w końcu mówić do szyby.

– Szklaną barierę można czyścić alkoholem, najlepiej ręcznikiem papierowym, który się wyrzuca. Dobrze działają też tradycyjne środki do czyszczenia szkła z amoniakiem. Obecnie testuje się różne nowości – specjalne parownice do czyszczenia szyb, lampy ultrafioletowe i inne rozwiązania, które pozwoliłyby na szybkie i efektywne czyszczenie i odkażanie szklanych powierzchni. Przegrody wznoszą się na bezpieczną wysokość, ale nie do samego sufitu. Klienci mówią nam, że po jednym-dwóch dniach przestają je w ogóle zauważać.

Instalacja w Kolatek’s Bakery and Deli

Ile zamówień związanych z pandemią zrealizowaliście do tej pory?

– Około 40 zamówień w ciągu miesiąca. Nadal jest to tylko mała część tego, co robimy. Specjalizujemy się przede wszystkim w witrynach sklepowych, komercyjnych i przemysłowych oknach, oraz robionych na zamówienie drzwiach aluminiowych dla biur, budynków apartamentowych, banków, kościołów i szkół. Nikt chyba nie przypuszczał, że drobne zamówienia szklanych barier dla restauracji czy cukierni urosną do takich rozmiarów. Wiele z tych prac jest małych i, szczere mówiąc, nie zawsze opłacalnych. Robimy je ,,przy okazji” w ramach pomocy biznesom, z którymi współpracowaliśmy w przeszłości. Jesteśmy cenieni za rzetelność i klienci zawsze do nas wracają.

Wygląda na to, że firma Star-Tech Glass Inc. nie ma przestoju związanego z pandemią i nakazem pozostania w domach?

– Zamknęliśmy firmę na jeden dzień, w drugim dniu były przemyślenia i dyskusje. Do pełnej pracy wróciliśmy po paru dniach, oczywiście przy przestrzeganiu nowych zaleceń dotyczących dystansu itp. Nikt z naszych około 20 pracowników ani nie jest chory, ani nawet nie zna nikogo, u kogo zdiagnozowano wirusa. Oprócz normalnych prac, pojawiło się zapotrzebowanie na szklane bariery ochronne. Pierwszą z nich zainstalowaliśmy już po około tygodniu. Nikt wtedy jeszcze nie bardzo wiedział, jak ma wyglądać tego typu ochrona, więc spotykaliśmy się z właścicielami biznesów i dyskutowaliśmy nad różnymi rozwiązaniami, które mogłyby zapewnić bezpieczeństwo pracownikom i klientom.

Czasy mamy niepewne. Czy niepokoi się Pan o swoją firmę, która na rynku działa już ponad 28 lat?

– Niepokój o biznes jest zawsze. Staramy się dbać o pracowników, bo oni są najważniejsi w naszej firmie. Robimy wszystko, żeby mieli pracę, nawet w momencie kryzysu. Pracujemy w pełnym wymiarze, wręcz przyjęliśmy nową osobę, co jest rzadkością w dzisiejszej rzeczywistości. Pracy mamy na razie, odpukać w hartowane szkło, dużo. Jednak biorąc pod uwagę, ile pieniędzy zostało wypompowane z gospodarki, nikt nie może mieć stuprocentowej pewności, co przyniesie przyszłość. Na razie pracujemy w pełnym wymiarze, czekamy na nowe wytyczne i jako firma mamy oczy szeroko otwarte.

Dziękuję za rozmowę.

Zdjęcia: StarTech Glass/Facebook

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA

Enable Notifications.    Ok No thanks